Eksplozje na Saint-Gilles wywołują spór polityczny – minister broni obecności wojska
Seria gwałtownych zdarzeń na Saint-Gilles w Brukseli – eksplozje, strzały i ataki na budynki – doprowadziła do zaostrzenia debaty politycznej na temat roli wojska w zapewnianiu...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Seria gwałtownych zdarzeń na Saint-Gilles w Brukseli – eksplozje, strzały i ataki na budynki – doprowadziła do zaostrzenia debaty politycznej na temat roli wojska w zapewnianiu bezpieczeństwa w stolicy. Burmistrz gminy Jean Spinette (PS) zakwestionował zasadność obecności żołnierzy, apelując do władz federalnych o zwiększenie liczby śledczych i patroli policyjnych. Minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR) odpowiedział jednak, że rozmieszczenie wojska w newralgicznych punktach miasta pozostaje konieczne i wielokrotnie potwierdziło swoją skuteczność.
Spis treści
Seria eksplozji i strzałów na Saint-Gilles
W minionych dniach Saint-Gilles było miejscem kolejnych brutalnych zdarzeń powiązanych z handlem narkotykami. Zniszczone fasady budynków, uszkodzone pojazdy i strzały z broni palnej pokazują skalę problemu. Do ostatniego zdarzenia doszło w sobotę tuż po północy, gdy eksplozja uszkodziła lokal OKLM Chicha Lounge Bar przy rue Théodore Verhaegen, w rejonie Barrière de Saint-Gilles.
W wyniku wybuchu poważnie zniszczony został lokal oraz kilka pobliskich budynków mieszkalnych, jednak nikt nie odniósł obrażeń. Siła eksplozji doprowadziła także do wybicia szyb po przeciwnej stronie ulicy, w budynku Institut des Filles de Marie.
Zdarzenie to było kolejnym z serii. W nocy ze środy na czwartek eksplozja przy rue de Bosnie uszkodziła kilkanaście samochodów, natomiast w nocy z czwartku na piątek przy rue Gisbert Combaz odnotowano strzały. W obu przypadkach nie było ofiar. Trwają działania mające na celu ustalenie sprawców.
„Prawdziwa gangrena dla gminy”
Burmistrz Jean Spinette określił sytuację jako wyjątkowo poważną, mówiąc o „halucynacyjnych scenach” i podkreślając, że strzały i eksplozje następują niemal dzień po dniu. Jego zdaniem zjawisko to stanowi „prawdziwą gangrenę” dla gminy.
Władze lokalne zwiększyły obecność policji zarówno w dzień, jak i w nocy, a także uruchomiły służby prewencyjne mające utrzymywać kontakt z mieszkańcami i wspierać działania w terenie. Burmistrz zwrócił uwagę, że Saint-Gilles zmaga się z poważną przestępczością, a za ostatnimi zdarzeniami stoi rywalizacja grup przestępczych o kontrolę nad handlem narkotykami.
Przypomniał również, że już w październiku ubiegłego roku jedna ze szkół na Saint-Gilles została ostrzelana. Wówczas apelował o wzmocnienie prokuratury brukselskiej oraz federalnej policji sądowej.
Spór o rolę wojska w Brukseli
W ostatnich dniach Jean Spinette ponowił swoje stanowisko, kierując je bezpośrednio do ministra spraw wewnętrznych. Według burmistrza Bruksela potrzebuje przede wszystkim śledczych i patroli policyjnych, a nie obecności wojska.
Resort spraw wewnętrznych nie podziela tej opinii. Jak przekazał rzecznik ministra Olivier Schotte, obecność żołnierzy na wybranych dworcach i stacjach metra, w tym na Gare du Midi, pozwala znacząco zwiększyć liczbę patroli w miejscach o dużym natężeniu ruchu i szczególnych wyzwaniach bezpieczeństwa.
Rzecznik przypomniał, że takie rozwiązania sprawdzały się już wcześniej, przywołując przykład z 2017 r., gdy żołnierz udaremnił poważne zagrożenie na dworcu Gare Centrale. Dodał również, że ochrona obiektów związanych ze społecznością żydowską przez wojsko umożliwia policji skoncentrowanie się na innych zadaniach operacyjnych.
Minister wskazuje na wzmocnienie policji
Bernard Quintin zapewnił, że rozumie obawy mieszkańców Saint-Gilles, którzy doświadczyli ostatnich zdarzeń. Podkreślił jednak, że od lutego 2025 r. do Brukseli skierowano dziesiątki dodatkowych funkcjonariuszy policji federalnej, którzy wspierają zarówno działania dochodzeniowe, jak i codzienną pracę policji lokalnej.
Rzecznik ministra zaznaczył, że walka z przestępczością narkotykową jest procesem długotrwałym. Wskazał również, że likwidacja przez władze lokalne wyspecjalizowanych jednostek zajmujących się zwalczaniem handlu narkotykami – także na Saint-Gilles – ułatwiła działalność dilerów. Jak podkreślił, utrata kontroli nad danym obszarem może nastąpić bardzo szybko, natomiast jej odzyskanie wymaga czasu i konsekwentnych działań.
Władze federalne zapowiadają dalsze zaangażowanie w walkę z przestępczością, podkreślając, że ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim mieszkańcom Brukseli, w tym mieszkańcom Saint-Gilles.