Podatek od fast foodów na Auderghem pod ostrzałem krytyki – „Budżet na zdrowie nie zmienił się ani o euro”
Władze gminy Auderghem wprowadziły kilka miesięcy temu specjalną opłatę nakładaną na wybrane restauracje typu fast food, przedstawiając ją jako narzędzie wspierające politykę zdrowia publicznego....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Władze gminy Auderghem wprowadziły kilka miesięcy temu specjalną opłatę nakładaną na wybrane restauracje typu fast food, przedstawiając ją jako narzędzie wspierające politykę zdrowia publicznego. Podatek dotyczy wyłącznie dużych sieci gastronomicznych, z pominięciem niezależnych lokali. Partia Ecolo-Groen zarzuca jednak władzom, że jest to wyłącznie działanie wizerunkowe, które nie przekłada się na realne inicjatywy prozdrowotne – a uzyskane środki trafiają do ogólnego budżetu zamiast być przeznaczane na walkę z niezdrową dietą.
Spis treści
Podatek wymierzony w duże sieci
Zgodnie z regulaminem gminy opłata wynosi 10 000 euro przy otwarciu nowego punktu sieci fast food oraz 12 000 euro rocznie za jego prowadzenie. W przypadku lokali znajdujących się w pobliżu szkół kwoty te są podwajane. Przepisy obejmują wyłącznie duże sieci gastronomiczne i nie dotyczą restauratorów działających indywidualnie. W praktyce podatek dotyczy czterech lokali na terenie gminy i przynosi roczne wpływy na poziomie około 100 000 euro.
Ecolo: pieniądze trafiają do kasy gminy, nie na zdrowie
Według Ecolo-Groen podatek nie spełnia deklarowanego celu, jakim miała być poprawa zdrowia publicznego. Partia zwraca uwagę, że duże sieci bez większych trudności są w stanie pokryć dodatkowe koszty lub przenieść je na klientów poprzez wyższe ceny. W ich ocenie rzeczywistym celem wprowadzenia opłaty nie jest ograniczenie obecności fast foodów, zwłaszcza w pobliżu szkół, lecz zapewnienie gminie dodatkowych dochodów.
Na poparcie swoich zarzutów Zieloni wskazują konkretne dane budżetowe. Środki przeznaczane na zdrowie publiczne na Auderghem nadal wynoszą 10 000 euro rocznie – tyle samo co przed wprowadzeniem podatku. Nie zwiększono również wydatków na szkoły. Zdaniem partii około 100 000 euro rocznych wpływów z opłaty służy wyłącznie zasileniu budżetu gminy. „Młodzi ludzie zasługują na realne działania, a nie na marketing polityczny” – podkreślają przedstawiciele Ecolo-Groen, domagając się przeznaczenia tych środków na konkretne programy zdrowotne.
Koalicja rządząca odpiera zarzuty
Koalicja Défi-MR kierująca gminą zdecydowanie odrzuca te oskarżenia. Radna Florence Couldrey zapewnia, że Auderghem od lat prowadzi spójną i konsekwentną politykę w zakresie zdrowia publicznego. Z kolei radna ds. edukacji Stéphanie Paulissen wskazuje, że szkoły w gminie wdrożyły już rozbudowane działania dotyczące zdrowego żywienia.
Władze zapowiadają także kolejne inicjatywy, w tym warsztaty kulinarne dla dzieci, wykłady poświęcone zależnościom między dietą a zdrowiem oraz współpracę z innymi gminami nad wprowadzeniem podatku od napojów słodzonych.