Dawne lotnisko w Malle zmienia się w wydmy – beton ustąpił naturze
Flamandzka Agencja ds. Przyrody i Lasów (Agentschap voor Natuur en Bos, ANB) zakończyła prace nad odtworzeniem krajobrazu wydmowego na terenie dawnego lotniska wojskowego w Malle. Dwa lata temu...
© Agentschap Natuur en Bos Flamandzka Agencja ds. Przyrody i Lasów (Agentschap voor Natuur en Bos, ANB) zakończyła prace nad odtworzeniem krajobrazu wydmowego na terenie dawnego lotniska wojskowego w Malle. Dwa lata temu rozpoczęto usuwanie betonowych i asfaltowych nawierzchni pasa startowego. Obecnie teren został ponownie zagospodarowany, aby przywrócić naturalny ekosystem wydm śródlądowych.
Spis treści
16 hektarów betonu zamienionych w piasek
ANB przejęła w czerwcu 2022 r. około 170 hektarów dawnego lotniska. – Usunęliśmy 16 hektarów betonu i asfaltu – wyjaśnia leśniczy Werner Van Hove. – Minionej zimy rozpoczęliśmy zagospodarowanie tych obszarów. Podczas budowy lotniska w 1950 r. cały teren został wyrównany przy użyciu piasku wydmowego, który przeniesiono ze wschodniej na zachodnią część obszaru. Teraz piasek wrócił na swoje pierwotne miejsce, co pozwoliło odtworzyć krajobraz ruchomych wydm.
Nowa przestrzeń dla rzadkich gatunków
Wydmy śródlądowe należą dziś do rzadko spotykanych siedlisk w regionie Kempen. – Kiedyś były powszechne, ale w całej Europie są obecnie zagrożone. Zanikły lub zostały zalesione – tłumaczy Van Hove. Otwarte, piaszczyste tereny są kluczowe dla wielu gatunków, w tym rzadkich pająków, biegaczy, dzikich pszczół oraz grzebaczy. – Niektóre z tych gatunków nadal tu występowały i teraz ponownie mają warunki do rozwoju.
Demontaż infrastruktury i usuwanie azbestu
Poza pasem startowym rozebrano także kilka budynków znajdujących się na terenie dawnego lotniska, usuwając przy tym azbest. W przyszłym roku planowana jest rozbiórka kolejnego, większego obiektu.
Na razie bez dostępu dla odwiedzających
Obszar dawnego lotniska pozostaje obecnie zamknięty dla publiczności. – Teren jest nadal wykorzystywany przez kilka klubów lotniczych. Wspólnie z innymi właścicielami i gminą Malle analizujemy możliwe rozwiązania. Liczymy, że w ciągu roku będziemy mogli przekazać więcej informacji – zapowiada Van Hove.