Burza piaskowa z Sahary zmierza w stronę Belgii – czego można się spodziewać w weekend?
Rozległa burza piaskowa (kalima), która powstała w północno-zachodniej Afryce, kieruje obecnie chmurę pyłu w stronę Europy. Saharyjski obłok przemieszcza się przez Francję i w najbliższych dniach ma...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Rozległa burza piaskowa (kalima), która powstała w północno-zachodniej Afryce, kieruje obecnie chmurę pyłu w stronę Europy. Saharyjski obłok przemieszcza się przez Francję i w najbliższych dniach ma dotrzeć nad Belgię. Jak informuje dziennik L’Avenir, stężenie pyłu nad krajem powinno pozostać stosunkowo niskie. Największe nasilenie zjawiska prognozowane jest na nadchodzący weekend, jednak eksperci uspokajają, że jego skutki będą raczej ograniczone.
Spis treści
Pierwsze ślady pyłu już na początku tygodnia
Pierwsze oznaki obecności saharyjskiego pyłu pojawiły się nad belgijskim wybrzeżem już na początku tygodnia. Quentin Laffineur z Królewskiego Instytutu Meteorologicznego (IRM) zaznacza, że trudno jednoznacznie przewidzieć, jakie efekty wizualne przyniesie to zjawisko. Ze względu na niewielkie zachmurzenie nie należy jednak spodziewać się spektakularnych zmian na niebie.
Ściana pyłu o szerokości 1 400 kilometrów
Źródłem burzy jest rozległa masa pyłu o wysokości około 100 metrów i szerokości sięgającej 1 400 kilometrów, która uniosła się nad algierską częścią Sahary. Największe natężenie zjawiska w Europie Zachodniej przewidywane jest w weekend. W niedzielę 12 kwietnia chmura powinna zostać odsunięta przez północny wiatr.
Choć transport pyłu znad Sahary do Europy nie jest niczym wyjątkowym o tej porze roku, obecne zjawisko wyróżnia się skalą – według ekspertów tego typu sytuacje zdarzają się średnio raz na kilka lat. Meteorolog i oceanograf Yann Amice w rozmowie z TF1 wyjaśnia, że kluczową rolę odegrał nietypowy, bardzo silny wiatr z kierunku północno-wschodniego, który umożliwił przemieszczanie się pyłu na dużą odległość.
Pomarańczowe niebo na Krecie, mleczna poświata w Belgii
Skutki burzy są już widoczne w południowej Europie. Na Krecie zjawisko zakłóciło ruch lotniczy, a niebo przybrało pomarańczowy odcień. W Belgii efekty będą znacznie mniej odczuwalne – jak prognozuje meteorolog Guillaume Séchet w rozmowie z dziennikiem Le Parisien, saharyjski pył może jedynie nadać niebu mleczną, lekko zamgloną barwę.