Braki paliwa we Francji i Włoszech – czy Belgii grozi podobny scenariusz?
Problemy z dostępnością paliwa, które pojawiły się w okresie wielkanocnym we Francji i we Włoszech, wzbudzają niepokój także w Belgii. We Francji wiele stacji sieci TotalEnergies zostało całkowicie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Problemy z dostępnością paliwa, które pojawiły się w okresie wielkanocnym we Francji i we Włoszech, wzbudzają niepokój także w Belgii. We Francji wiele stacji sieci TotalEnergies zostało całkowicie opróżnionych, natomiast we Włoszech odnotowano niedobory paliwa lotniczego na niektórych lotniskach, co doprowadziło do wprowadzenia ograniczeń. Przedstawiciele branży paliwowej uspokajają jednak, że Belgii nie grozi podobny scenariusz – problemem pozostają raczej rosnące ceny niż dostępność surowca.
Spis treści
Sytuacja we Francji wynikła z mechanizmu cenowego
Jak wyjaśnia Vincent Orts, rzecznik Belgijskiej Federacji Dystrybutorów Paliw (Fédération belge des négociants en combustible), trudności we Francji nie wynikały z braku paliwa, lecz z decyzji cenowej. Sieć TotalEnergies wprowadziła limit ceny na poziomie 2 euro za litr, co przyciągnęło dużą liczbę kierowców. W efekcie doszło do lokalnych braków, związanych z czasem potrzebnym na uzupełnienie zapasów. Wielu kierowców tankowało do pełna, obawiając się dalszych podwyżek.
W Belgii podobna sytuacja nie powinna mieć miejsca. Orts podkreśla, że obowiązujący mechanizm wygładzania cen sprawia, iż paliwo pozostaje relatywnie tańsze niż w wielu sąsiednich krajach. Dodatkowo zbliżający się okres letni zmniejsza presję związaną z zapotrzebowaniem na ogrzewanie, choć wciąż istotne pozostaje zaopatrzenie gospodarstw domowych w ciepłą wodę, szczególnie tych korzystających z oleju opałowego.
Kryzys cenowy, nie zaopatrzeniowy
Belgia nie opiera się na dostawach ropy z Bliskiego Wschodu, lecz sprowadza ją głównie ze Stanów Zjednoczonych, Norwegii, Wielkiej Brytanii i Nigerii. Zdaniem Orta kraj stoi obecnie przed wyzwaniem związanym z rosnącymi kosztami, a nie z dostępnością paliw. Belgia posiada strategiczne rezerwy ropy wystarczające na około trzy miesiące, obejmujące zarówno surowiec, jak i paliwa już przetworzone.
Niektóre państwa europejskie zdecydowały się na uruchomienie takich rezerw, jednak Belgia na razie nie podjęła podobnych działań. Rząd tłumaczy to brakiem odpowiednich środków budżetowych. Tymczasem w krajach takich jak Hiszpania, Portugalia czy Włochy wprowadzono już limity cen paliw.
Rząd zapowiada wsparcie dla dojeżdżających do pracy
Podczas posiedzenia ścisłego gabinetu rządowego (kern) w piątek 3 kwietnia 2026 r. zapowiedziano możliwość wprowadzenia działań wspierających osoby dojeżdżające samochodem do pracy. Rozważane jest również wsparcie dla gospodarstw domowych szczególnie narażonych na wzrost kosztów energii, zwłaszcza tych korzystających z gazu lub oleju opałowego. Konkretne decyzje mają zostać podjęte na posiedzeniu Rady Ministrów zaplanowanym na piątek 17 kwietnia 2026 r.
Branża paliwowa chce zmian systemowych
Obecna sytuacja skłania przedstawicieli branży do ponownego podjęcia dyskusji o reformie systemu ustalania cen paliw. Zdaniem Federacji Dystrybutorów Paliw obowiązujący mechanizm cen maksymalnych, oparty na tak zwanym współczynniku K, nie sprawdził się w praktyce. W pierwszych tygodniach gwałtownych podwyżek dystrybutorzy zmuszeni byli kupować paliwo drożej, niż mogli je sprzedawać. Branża proponuje zastąpienie tego systemu ceną referencyjną, która umożliwiłaby kierowcom łatwiejsze porównywanie ofert na różnych stacjach.
Cena ropy Brent przekracza 110 dolarów
Na światowych rynkach ceny paliw nadal rosną. Cena ropy Brent przekroczyła poziom 110 dolarów za baryłkę. Wzrosty te są częściowo związane z napięciami geopolitycznymi, w tym z wypowiedziami prezydenta Stanów Zjednoczonych dotyczącymi ewentualnych działań wobec Iranu. Jak zauważa Orts, niejednoznaczne sygnały płynące z Waszyngtonu utrudniają prognozowanie sytuacji.
Mimo to rzecznik Federacji nie podziela najbardziej pesymistycznych scenariuszy. Podkreśla jednak, że sytuacja pozostaje poważna, a jej dalszy rozwój będzie w dużej mierze zależał od sytuacji w rejonie Cieśniny Ormuz i ewentualnego wznowienia pełnego ruchu w tym strategicznym punkcie transportu ropy.