Depresja – w poszukiwaniu bezpieczeństwa
Depresja nie jest oznaką słabości. Jest sygnałem, że organizm potrzebuje bezpieczeństwa, by powrócić do życia. „Chcę tylko, żeby przestało mnie boleć.”„Chcę nie myśleć, nie czuć.”„Po co żyję?”„Życie...
Depresja nie jest oznaką słabości. Jest sygnałem, że organizm potrzebuje bezpieczeństwa, by powrócić do życia.
„Chcę tylko, żeby przestało mnie boleć.”
„Chcę nie myśleć, nie czuć.”
„Po co żyję?”
„Życie mnie męczy.”
„Żeby ktoś mi zabrał moje myśli, mój ból.”
Spis treści
Takie słowa często padają od osób doświadczających depresji. To stan, w którym organizm jest przeciążony, a ból – emocjonalny, psychiczny i egzystencjalny – tak silny, że psychika, próbując nas chronić, odcina zdolność do odczuwania. A wraz z odcięciem bólu odcinane jest również życie – radość, bliskość, poczucie sensu. Paradoksalnie mechanizm ochronny staje się barierą między człowiekiem a światem.
Ten ból jest wielowymiarowy – obejmuje ciało, emocje i egzystencję, wpływając na całe życie człowieka.
„Beznadzieja. Brak siły. Mycie się jest wyzwaniem, jedzenie – męczarnią. Ból i smutek nie do wytrzymania. Myśli przeszkadzają w oddychaniu. Biorę tabletki – chwilowe wybawicielki…
Godzinami leżę bez ruchu. Znowu wbijam wzrok w sufit. On jest na miejscu. Jakby miał pewność, że wrócę.”
/„Kukla i inne opowieści terapeutyczne”, Lucyna Mijas, wyd. Nova Res/
Depresja – złożony stan organizmu
Depresja nie jest jedynie obniżonym nastrojem czy chwilowym smutkiem. To złożony stan organizmu, który dotyka ludzi w każdym wieku – dorosłych, młodzież, a także dzieci. Mimo coraz większej wiedzy o zdrowiu psychicznym depresja nadal bywa niezrozumiana i obciążona społecznym stygmatem.
Osoby nią dotknięte często zmagają się nie tylko z cierpieniem, lecz również z poczuciem niezrozumienia i osamotnienia. Wciąż spotykamy przekonania, że depresja to efekt słabości czy braku woli. Tymczasem psychologia i neurobiologia pokazują zupełnie inną perspektywę – depresja jest reakcją całego organizmu na przewlekły stres i brak poczucia bezpieczeństwa.
Jak depresja wpływa na życie
Doświadczenie depresji obejmuje wiele sfer życia: emocje, myślenie, funkcjonowanie ciała i relacje z innymi.
Osoby z depresją mogą odczuwać:
- długotrwałe obniżenie nastroju,
- utratę energii i motywacji,
- trudności z koncentracją i podejmowaniem decyzji,
- poczucie pustki, bezsensu, niemocy, wyczerpania,
- obniżoną samoocenę, poczucie winy,
- zaburzenia snu, apetytu i innych funkcji życiowych,
- wycofanie z kontaktów społecznych,
- poczucie bycia „poza sobą”.
W najcięższych przypadkach mogą pojawiać się myśli o śmierci lub samobójstwie. To nie są „złe nastawienia” – są odzwierciedleniem głębokich zmian w funkcjonowaniu układu nerwowego, hormonalnego i emocjonalnego.
Układ nerwowy a poczucie bezpieczeństwa
W mojej pracy terapeutycznej opieram się na teorii poliwagalnej opracowanej przez dr. Stephena Porgesa, która pozwala zrozumieć, jak układ nerwowy reaguje na traumę, stres, przeciążenie emocjonalne i brak poczucia bezpieczeństwa.
To podejście traktuje ciało, emocje i relacje jako integralną całość i pomaga odbudowywać poczucie bezpieczeństwa u osób doświadczających trudności, takich jak depresja.
Według tej teorii układ nerwowy człowieka nieustannie monitoruje otoczenie w poszukiwaniu sygnałów bezpieczeństwa lub zagrożenia. Proces ten odbywa się w dużej mierze poza naszą świadomością.
- Gdy organizm odczuwa bezpieczeństwo, aktywuje się system odpowiedzialny za kontakt społeczny – możemy uczyć się, budować relacje i podejmować działania.
- Gdy wykrywa zagrożenie, uruchamia reakcję walki lub ucieczki.
- Jeśli stres utrzymuje się długo i brak możliwości jego rozwiązania, organizm przechodzi w stan głębszej ochrony – odcięcia, „zamrożenia”.
Depresja jako mechanizm ochronny
Z perspektywy poliwagalnej wiele objawów depresji to sposób organizmu na przetrwanie przeciążenia.
Wycofanie, spowolnienie, apatia czy emocjonalne odrętwienie mogą wyglądać z zewnątrz jak rezygnacja, ale w rzeczywistości są próbą ograniczenia dalszego cierpienia. Układ nerwowy „hamuje”, by chronić człowieka przed kolejnym przeciążeniem.
Takie spojrzenie pozwala zrozumieć depresję nie jako słabość, lecz jako sygnał, że organizm potrzebuje wsparcia i bezpieczeństwa.
Rola relacji i obecności
Człowiek jest istotą społeczną, a nasz układ nerwowy reguluje się w relacjach. Empatyczna obecność, uważne słuchanie, bliskość i życzliwość to sygnały bezpieczeństwa, które pomagają układowi nerwowemu odzyskać równowagę.
Dlatego tak ważne są zarówno profesjonalne formy wsparcia – psychoterapia, farmakoterapia – jak i obecność bliskich. To w tych relacjach zaczyna powracać energia, ciekawość świata i zdolność do działania.
Droga powrotu do równowagi
Powrót z depresji jest stopniowy. Często pierwsze kroki wymagają ogromnego wysiłku. Mogą to być proste, ale jakże ważne działania:
- zauważenie swojego stanu bez oceniania,
- powrót do kontaktu z ciałem – odczuwanie stóp, oddechu, bicia serca,
- mikroruchy, regulacja oddechu.
Potem mogą pojawić się kolejne: rozmowa, krótki spacer, niewielkie codzienne aktywności. Każde doświadczenie bezpieczeństwa – zarówno w relacji z drugim człowiekiem, jak i w kontakcie z własnym ciałem czy spokojnym otoczeniem – wspiera układ nerwowy w odbudowie równowagi.
Człowieczeństwo w centrum
Depresja przypomina o fundamentalnej ludzkiej potrzebie: bycia widzianym, rozumianym i przyjętym takim, jakim się jest.
Tworzenie przestrzeni na własną historię jest istotą budowania „ja”. Współczesna neurobiologia pokazuje, że zdrowie psychiczne nie zależy wyłącznie od siły woli, lecz od relacji, środowiska i poczucia bezpieczeństwa.
Rozmawiając o depresji, ważne jest zachowanie perspektywy humanistycznej – stawianie człowieka, jego emocji i potrzeb w centrum.
Lucyna Mijas – Członkini Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Integratywnej
psy-emotions
0496 21 07 83
Zapraszam do kolejnego spotkania w Akademii Rodzica
DATA: 14.04.2026
Moduł: Tożsamość mojego dziecka a wpływy i presja otoczenia