Ekspert ostrzega przed skutkami kryzysu energetycznego – możliwe ograniczenia w ruchu drogowym
Thijs Van de Graaf, profesor polityki energetycznej na Uniwersytecie w Gandawie (Universiteit Gent), zwraca uwagę na poważne konsekwencje przedłużającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie dla...
"Traffic jam" by lynac is licensed under CC BY-NC 2.0 Thijs Van de Graaf, profesor polityki energetycznej na Uniwersytecie w Gandawie (Universiteit Gent), zwraca uwagę na poważne konsekwencje przedłużającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie dla europejskiego rynku energii i paliw. W rozmowie z flamandzkim programem informacyjnym „Terzake” zaznaczył, że nie można wykluczyć nawet radykalnych rozwiązań, takich jak ograniczenie ruchu drogowego poprzez naprzemienne dopuszczanie pojazdów w zależności od numerów rejestracyjnych. Ostrzeżenia te pojawiają się w czasie, gdy minister spraw zagranicznych Maxime Prévot również sygnalizuje poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw energii.
Spis treści
Największy kryzys energetyczny w historii
Odpowiadając na pytania dotyczące wypowiedzi ministra Prévota, profesor Van de Graaf podkreślił skalę problemu. Zwrócił uwagę, że konflikt trwa już piąty tydzień, a Cieśnina Ormuz – kluczowy szlak transportowy dla ropy i gazu – pozostaje zablokowana. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (International Energy Agency, IEA) obecna sytuacja to najpoważniejszy kryzys energetyczny od początku działalności tej instytucji.
Fizyczne braki surowców już odczuwalne
Ekspert zaznaczył, że realne niedobory surowców są już widoczne w krajach azjatyckich, które dotąd były głównymi odbiorcami energii z regionu Zatoki Perskiej. W części z nich wprowadzono ograniczenia w zużyciu energii, zamknięto uczelnie, a pracowników skierowano na pracę zdalną.
Van de Graaf ostrzegł, że skutki kryzysu będą się rozszerzać globalnie. Zarówno rynek gazu LNG, jak i ropy naftowej funkcjonują w skali światowej, co oznacza, że państwa dotknięte niedoborami zaczną konkurować o dostępne zasoby. Może to doprowadzić do przekierowania dostaw, które dotąd trafiały do Europy, w tym do Belgii. Wzrost cen surowców odzwierciedla już pogłębiające się problemy z ich dostępnością.
Apel o oszczędzanie energii
Minister Prévot wezwał mieszkańców Belgii do ograniczenia zużycia energii i paliw oraz zmiany codziennych nawyków. Profesor Van de Graaf poparł ten apel, wskazując, że podobne sygnały płyną także z Niemiec – od kanclerza Friedricha Merza – oraz od kierownictwa Międzynarodowej Agencji Energetycznej.
Zdaniem naukowca warto zachęcać do dobrowolnych działań wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Wśród proponowanych rozwiązań wymienił m.in. zmniejszenie prędkości jazdy, korzystanie z pracy zdalnej oraz ograniczenie podróży lotniczych.
Naprzemienne dopuszczanie pojazdów do ruchu
Profesor zaznaczył jednak, że w razie pogorszenia sytuacji możliwe są bardziej zdecydowane działania ze strony władz. Jako przykład wskazał system, w którym jednego dnia na drogi dopuszczane byłyby pojazdy z parzystymi numerami rejestracyjnymi, a kolejnego – z nieparzystymi. Podkreślił przy tym, że na obecnym etapie takie środki nie są jeszcze konieczne. Kluczowe znaczenie będzie mieć dalszy rozwój sytuacji, w szczególności to, jak długo Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta dla transportu morskiego.