Rodzice oskarżają szpital w Brukseli o poważne naruszenia po narodzinach dziecka z zespołem Downa – placówka zaprzecza
Rodzice rozważają skierowanie sprawy do sądu przeciwko brukselskiemu szpitalowi uniwersyteckiemu CHU Saint-Pierre w związku z okolicznościami narodzin ich pierwszego dziecka. Chłopiec, poczęty metodą...
Rodzice rozważają skierowanie sprawy do sądu przeciwko brukselskiemu szpitalowi uniwersyteckiemu CHU Saint-Pierre w związku z okolicznościami narodzin ich pierwszego dziecka. Chłopiec, poczęty metodą in vitro, urodził się przedwcześnie w siódmym miesiącu ciąży i ma trisomię 21, czyli zespół Downa. Rodzice twierdzą, że po porodzie personel medyczny miał zasugerować „eliminację” noworodka. Szpital stanowczo zaprzecza tym zarzutom, podkreślając, że taka sytuacja jest niemożliwa i sprzeczna z obowiązującymi procedurami. Sprawę ujawnił portal RTL Info.
Spis treści
Badania prenatalne nie wykazały problemów
W trakcie ciąży para poddała się standardowym badaniom przesiewowym w kierunku wad genetycznych. Pierwsze badanie wykonane w 14. tygodniu nie wykazało nieprawidłowości. Rodzice zrezygnowali z kolejnego testu w szóstym miesiącu, w tym badania pod kątem trisomii 21, obawiając się ryzyka poronienia związanego z diagnostyką inwazyjną. Dziecko przyszło na świat w trybie pilnym przez cesarskie cięcie, z oznakami zahamowania wzrostu wewnątrzmacicznego oraz wadą serca.
Relacja rodziców po porodzie
Matka dziecka relacjonowała w rozmowie z RTL Info, że po wybudzeniu z narkozy została poinformowana o trisomii syna, a następnie miała usłyszeć, że istnieje możliwość „eliminacji” dziecka, ponieważ wada nie została wcześniej wykryta. Kobieta podkreśliła, że natychmiast odrzuciła tę sugestię. Ojciec twierdzi z kolei, że przekazane informacje oraz towarzyszące im opisy i zdjęcia były dla jego partnerki traumatyczne.
Szpital odrzuca zarzuty
CHU Saint-Pierre zdecydowanie zaprzecza wersji przedstawionej przez rodziców. W oświadczeniu przekazanym mediom placówka podkreśliła, że w przypadku rozpoznania trisomii 21 po porodzie nie istnieje możliwość przerwania życia dziecka i takie propozycje nie są składane. Szpital przypomniał, że w przypadku wykrycia trisomii przed narodzinami rodzice mogą zdecydować się na przerwanie ciąży, jednak żadna opcja nie jest narzucana jako preferowana. Ze względu na tajemnicę lekarską placówka nie komentuje szczegółów tej sprawy.
Spór z instytucjami i działania służb
Miesiąc po narodzinach rodzina wróciła do domu i została objęta wsparciem psychologa oraz asystentki społecznej. Rodzice uznali jednak działania służb za nadmiernie ingerujące w życie prywatne. Wskazywali m.in. na pytania dotyczące ich relacji z dzieckiem oraz nocne telefony z prośbą o ponowne zgłoszenie się do szpitala.
Para zgłosiła sprawę do służb ochrony dzieci. Według matki to jednak ona została objęta postępowaniem – zarzucono jej m.in. krzyczenie na dziecko, uderzenie go oraz brak akceptacji macierzyństwa. Kobieta zaprzecza tym oskarżeniom.
Dziecko w innej placówce
W wyniku narastającego konfliktu niemowlę zostało umieszczone w szpitalu. Matce zaproponowano hospitalizację psychiatryczną, co – jak twierdzi – mogło być powiązane z możliwością powrotu dziecka do domu. Ojciec określa sytuację jako formę nękania ze strony instytucji.
Obecnie rodzina przebywa w innej placówce w Brukseli – na oddziale „rodzice-niemowlę” w klinice Saint-Jean (Clinique Saint-Jean/Sint-Janskliniek). Rodzice zapowiadają podjęcie kroków prawnych i deklarują, że będą dążyć do odzyskania dziecka.