Brak podatku od zysków kapitałowych spółek kosztuje Belgię miliardy euro rocznie
Nowy podatek od zysków kapitałowych ma zostać przyjęty bez większych przeszkód podczas czwartkowego posiedzenia plenarnego parlamentu. Poparcie zapowiada zarówno większość rządowa, jak i partie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Nowy podatek od zysków kapitałowych ma zostać przyjęty bez większych przeszkód podczas czwartkowego posiedzenia plenarnego parlamentu. Poparcie zapowiada zarówno większość rządowa, jak i partie opozycyjne z lewej strony sceny politycznej. Sytuacja ta ma wymiar politycznego paradoksu – to prawicowa koalicja Arizona, która stawia sobie za cel uzdrowienie finansów publicznych, decyduje się zlikwidować rozwiązanie od lat krytykowane przez lewicę, choć ta nie była w stanie go zmienić w okresie swoich rządów.
Spis treści
PTB alarmuje: luka podatkowa warta miliardy
Partia PTB zwraca jednak uwagę na istotny problem – projekt podatku obejmuje wyłącznie zyski kapitałowe osiągane przez osoby fizyczne oraz organizacje non-profit (ASBL), pomijając spółki. Zdaniem ugrupowania oznacza to utrzymanie znaczącej luki podatkowej, która pozwala dużym przedsiębiorstwom i holdingom finansowym unikać opodatkowania zysków ze sprzedaży akcji.
Dane Federalnego Ministerstwa Finansów (SPF Finances) pokazują skalę tego zjawiska. W 2023 r. utracone wpływy budżetowe z tego tytułu wyniosły około 7,2 miliarda euro – dwa razy więcej niż rok wcześniej i niemal dziesięć razy więcej niż w 2017 r. Przed 2018 r. kwota ta sięgała około 600 milionów euro rocznie. W kolejnych latach utrzymywała się na poziomie około 4 miliardów, by osiągnąć rekordowy poziom w 2023 r.
Geneza zwolnienia – dyrektywa „mère-fille”
Źródłem obecnych regulacji jest wdrożenie unijnego systemu dochodów ostatecznie opodatkowanych (revenus définitivement taxés – RDT), znanego jako dyrektywa „mère-fille”. Zobowiązała ona państwa członkowskie do wprowadzenia mechanizmu, który zapobiega wielokrotnemu opodatkowaniu tych samych zysków w strukturach korporacyjnych. Dzięki temu spółki dominujące nie muszą płacić podatku od dywidend otrzymywanych od swoich spółek zależnych – wyjaśnia Edoardo Traversa, profesor prawa podatkowego i europejskiego na UCLouvain.
W 2017 r. Belgia – podobnie jak Luksemburg, Holandia czy Irlandia – rozszerzyła ten system także na zyski kapitałowe. Warunkiem skorzystania ze zwolnienia jest posiadanie akcji przez określony czas oraz udział wynoszący co najmniej 10 procent lub 2,5 miliona euro. Po spełnieniu tych kryteriów podatek nie jest naliczany.
Poprawka wzorowana na modelu kanadyjskim
Zdaniem profesora Traversy wzrost kosztów podatkowych po 2018 r. może wynikać z dostosowania strategii przedsiębiorstw do obowiązujących przepisów, choć nie oznacza to, że wcześniej środki te zasilały budżet państwa.
PTB proponuje zmianę tych zasad poprzez poprawkę inspirowaną rozwiązaniami kanadyjskimi. Zakłada ona ograniczenie zwolnienia podatkowego do jednej trzeciej zysków kapitałowych, podczas gdy pozostałe dwie trzecie byłyby objęte podatkiem od osób prawnych. Posłanka Sofie Merckx (PTB) podkreśla, że skoro podobne rozwiązania funkcjonują w Kanadzie, Belgia również powinna wprowadzić bardziej sprawiedliwy system. Według jej szacunków taka zmiana mogłaby przynieść budżetowi nawet 2 miliardy euro dodatkowych wpływów.