Petycja przeciw polityce parkingowej w Brukseli nabiera tempa
Agencja Parking.brussels, odpowiedzialna za zarządzanie strefami parkowania w stolicy, znalazła się w centrum ostrej krytyki ze strony handlowców z Ixelles. Petycja uruchomiona kilka miesięcy temu...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Agencja Parking.brussels, odpowiedzialna za zarządzanie strefami parkowania w stolicy, znalazła się w centrum ostrej krytyki ze strony handlowców z Ixelles. Petycja uruchomiona kilka miesięcy temu ponownie nabrała rozpędu i zgromadziła już ponad 17 000 podpisów. Jej autorzy zarzucają agencji stworzenie systemu „nastawionego na karanie”, stosowanie „systematycznych” mandatów oraz brak przejrzystości w działaniu.
„Maszyna do generowania zysków”
W treści petycji przedsiębiorcy oskarżają Parking.brussels o przekształcenie polityki parkingowej w „mechanizm nastawiony na zysk”. Mandaty określają jako nieuzasadnione, a procedurę ich zaskarżania jako skomplikowaną i zniechęcającą. Zdaniem sygnatariuszy agencja przestała pełnić rolę służby publicznej i działa jak „administracyjny drapieżnik”.
Bezpośrednie skutki dla handlu
Kupcy wskazują na konkretne konsekwencje obowiązujących zasad parkowania dla swojej działalności. Ich zdaniem odstraszani kierowcy oznaczają mniejszy ruch na ulicach oraz spadek obrotów. Autorzy petycji uważają, że obecna polityka mandatowa przyczynia się do stopniowego pustoszenia części dzielnicy. Jak podkreślają, każdy mandat działa jak sygnał zniechęcający mieszkańców i odwiedzających do przyjazdu do Brukseli.
Wezwanie do zmian
Sygnatariusze domagają się gruntownej reformy polityki parkingowej w stolicy. „Czas oddać Brukselę jej mieszkańcom” – podsumowują autorzy petycji.