Prokuratura żąda maksymalnej grzywny 750 000 euro dla Nestlé za nielegalne wysypiska we Francji
W czwartek 26 marca 2026 r. przed sądem karnym w Nancy prokuratura wniosła o nałożenie na koncern Nestlé maksymalnej przewidzianej prawem grzywny w wysokości 750 000 euro. Sprawa dotyczy utrzymywania...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W czwartek 26 marca 2026 r. przed sądem karnym w Nancy prokuratura wniosła o nałożenie na koncern Nestlé maksymalnej przewidzianej prawem grzywny w wysokości 750 000 euro. Sprawa dotyczy utrzymywania nielegalnych składowisk odpadów w pobliżu miejscowości Vittel w departamencie Vosges. Prokurator Amaury Lacôte zarzuca firmie eksploatowanie i zarządzanie dzikimi wysypiskami zlokalizowanymi w sąsiedztwie zakładów rozlewniczych wody mineralnej, gdzie zgromadzono ponad 473 000 metrów sześciennych odpadów. Oprócz kary finansowej prokuratura domaga się również zobowiązania spółki do przywrócenia tych terenów do stanu pierwotnego.
Spis treści
Brak dowodów na skażenie mikroplastikiem
Jednocześnie prokurator uznał, że nie ma wystarczających podstaw, by potwierdzić zarzut zanieczyszczenia środowiska mikroplastikiem. W związku z tym nie można przypisać firmie przestępstwa polegającego na skażeniu wód w stopniu zagrażającym życiu biologicznemu oraz zdrowiu ludzi i środowiska. Wątek ten od początku procesu był jednym z najważniejszych punktów sporu, a sam koncern konsekwentnie zaprzeczał, jakoby dochodziło do jakiejkolwiek formy skażenia na objętych postępowaniem terenach.
Sytuację komplikuje fakt, że jedynymi dopuszczonymi dowodami dotyczącymi jakości środowiska są analizy zlecone przez samą firmę, które nie wykazują nieprawidłowości. Badania przeprowadzone na zlecenie prokuratury, wskazujące na bardzo wysokie stężenia mikroplastiku w okolicach wysypisk, zostały unieważnione i nie mogą być wykorzystane w trakcie procesu.
Wniosek o niezależne badania
Prokuratura oraz strony cywilne zwróciły się do sądu o przeprowadzenie dodatkowej, niezależnej ekspertyzy. Miałaby ona dotyczyć rzeczywistego poziomu zanieczyszczenia, w szczególności obecności mikroplastiku w wodach i glebie w pobliżu spornych składowisk. Jak podkreślił prokurator, nie chodzi o uzupełnianie braków w postępowaniu, lecz o rzetelne ustalenie skali ewentualnych szkód środowiskowych.
W ocenie oskarżyciela publicznego wnioskowana grzywna jest adekwatna do skali sprawy, uwzględniając zarówno czas, jaki upłynął od popełnienia czynów, jak i ogromną objętość zgromadzonych odpadów. Istotne znaczenie mają również wyniki finansowe spółki zależnej Nestlé Waters Supply Est, której obroty w 2024 r. wyniosły 150 milionów euro. Rekultywacja terenów, uznana za kluczowy element postępowania, miałaby odbywać się pod nadzorem państwowych służb na podstawie planu przedstawionego przez przedstawiciela francuskiego Urzędu ds. Bioróżnorodności.
Śledczy ostrzegają przed zagrożeniem dla wód gruntowych
Jeden z funkcjonariuszy prowadzących dochodzenie z ramienia Oclaesp, czyli centralnego urzędu ds. zwalczania przestępstw przeciwko środowisku i zdrowiu publicznemu, określił dzikie wysypiska jako „bombę zegarową”. W jego ocenie istnieje realne ryzyko, że w niedalekiej przyszłości odpady zaczną zagrażać wodom gruntowym.
Na terenie They-sous-Montfort znajduje się ogromne składowisko, którego wysokość szacuje się na 10 do 25 metrów, co odpowiada mniej więcej sześciopiętrowemu budynkowi. Zdaniem śledczego odpady stopniowo ulegają rozkładowi, a substancje z nich uwalniane mogą z czasem przenikać do gleby i wód podziemnych.
Zapytany o możliwość pozostawienia tych terenów naturze, funkcjonariusz zwrócił uwagę na odpowiedzialność wobec przyszłych pokoleń. Jak podkreślił, kluczowe jest pytanie, czy pozostawić po sobie środowisko wolne od zanieczyszczeń, czy też obciążone skutkami działalności, których pełnych konsekwencji wciąż nie znamy.
Proces ma zakończyć się w piątek 27 marca 2026 r., kiedy to głos zabierze obrona.