Reforma prawa pracy przyjęta w pierwszym czytaniu – opozycja ostrzega przed pogorszeniem warunków zatrudnienia
Komisja spraw społecznych Izby Reprezentantów przyjęła we wtorek w pierwszym czytaniu projekt ustawy reformującej prawo pracy, złożony we wrześniu 2023 r. Rząd koalicji Arizona zakłada osiągnięcie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Komisja spraw społecznych Izby Reprezentantów przyjęła we wtorek w pierwszym czytaniu projekt ustawy reformującej prawo pracy, złożony we wrześniu 2023 r. Rząd koalicji Arizona zakłada osiągnięcie wskaźnika zatrudnienia na poziomie 80 procent do 2029 r. i chce to osiągnąć poprzez większą elastyczność rynku pracy oraz wzmocnienie konkurencyjności przedsiębiorstw. Lewicowa opozycja – PS i PTB – stanowczo sprzeciwia się proponowanym zmianom, uznając je za zagrożenie dla praw pracowniczych. Przed skierowaniem projektu na posiedzenie plenarne przewidziane jest jeszcze drugie czytanie, o które wnioskowała PTB.
Kluczowe założenia reformy
Projekt ustawy przewiduje szereg rozwiązań mających zwiększyć elastyczność zatrudnienia. Wśród najważniejszych zmian znajduje się złagodzenie przepisów dotyczących pracy nocnej, skrócenie minimalnego tygodniowego czasu pracy oraz uproszczenie zasad dotyczących nadgodzin. Reforma zakłada także ograniczenie maksymalnego okresu wypowiedzenia w przypadku zwolnienia do 52 tygodni.
Minister pracy David Clarinval (MR) doprecyzował, że zniesienie dodatków za pracę nocną w godzinach od 20:00 do 23:00 będzie dotyczyć wyłącznie nowych umów. Rozwiązanie to obejmie jedynie sektor prywatny, w szczególności handel detaliczny, handel hurtowy, logistykę świadczoną na rzecz podmiotów trzecich oraz e-commerce.
Opozycja: prawa pracowników zagrożone
Zapowiedzi rządu nie przekonują jednak opozycji. Posłanka Sophie Thémont (PS) ostrzega, że zmiany w zakresie pracy nocnej mogą sprzyjać nadużyciom. Podkreśla również, że wszystkie opinie eksperckie przygotowane w związku z projektem wskazują na potencjalne ryzyka.
Jeszcze bardziej krytycznie reformę ocenia Nadia Moscufo (PTB). Jej zdaniem proponowane przepisy mogą doprowadzić do pogorszenia warunków pracy i powrotu do standardów zatrudnienia, które nie odpowiadają współczesnym realiom.