Premier De Wever wyklucza pomoc dla gospodarstw domowych i firm w związku z rosnącymi cenami energii
Premier Bart De Wever poinformował we wtorek, że rząd nie ma możliwości finansowych, aby wprowadzić środki wsparcia dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw dotkniętych wzrostem cen energii i...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Premier Bart De Wever poinformował we wtorek, że rząd nie ma możliwości finansowych, aby wprowadzić środki wsparcia dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw dotkniętych wzrostem cen energii i paliw. Wypowiedź padła w dniu, gdy specjalna grupa robocza analizowała ewentualne scenariusze pomocy. Szef rządu zaapelował do partnerów koalicyjnych o zachowanie realizmu i unikanie deklaracji, które nie mają pokrycia w budżecie.
Spis treści
“Nie obiecywałbym żadnych prezentów”
W rozmowie z VTM Nieuws premier jasno przedstawił swoje stanowisko. Podkreślił, że obecna sytuacja gospodarcza jest trudna, a możliwości finansowe państwa ograniczone. Zaznaczył, że nie zamierza składać obietnic dotyczących wsparcia, którego budżet nie jest w stanie udźwignąć. Wezwał również partnerów w rządzie do odpowiedzialności i realistycznej oceny sytuacji finansowej kraju.
Wyzwania budżetowe sięgające 5 miliardów euro
Dodatkowym argumentem za ostrożnym podejściem są rosnące potrzeby budżetowe państwa. Jak ujawniono w poniedziałek, do 2029 r. konieczne będzie znalezienie dodatkowych 5 miliardów euro. Premier ostrzegł, że podejmowanie kosztownych zobowiązań w takich warunkach oznaczałoby powtórzenie błędów poprzedniego rządu Vivaldi. Porównał taką politykę do kursu prowadzącego prosto ku katastrofie.
Bouchez proponuje zamrożenie cen i nowe rozwiązania dla firm
Inne podejście zaprezentował przewodniczący partii MR Georges-Louis Bouchez, który przedstawił własne propozycje działań. Zaproponował między innymi zamrożenie cen paliw na stacjach benzynowych. Przedstawił także koncepcję tzw. indeksu pracowniczego, który polegałby na tym, że przedsiębiorstwa wypłacałyby pracownikom wyłącznie netto podwyżki wynikające z indeksacji płac, bez konieczności odprowadzania od nich składek na ubezpieczenie społeczne.
Bouchez przyznał, że jego propozycje generują koszty dla budżetu, jednak jego zdaniem mogą przynieść długofalowe korzyści. Utrzymanie większej liczby miejsc pracy oraz ograniczenie liczby upadłości firm miałyby pozytywnie wpłynąć zarówno na gospodarkę, jak i na stan finansów publicznych.