Stowarzyszenie L’Ilot ogranicza działalność – centrum dzienne zamknięte w weekendy, setki osób bez wsparcia
Brukselskie stowarzyszenie L’Ilot, od lat pomagające osobom bezdomnym oraz znajdującym się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, zdecydowało o zamknięciu swojego centrum dziennego w weekendy....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Brukselskie stowarzyszenie L’Ilot, od lat pomagające osobom bezdomnym oraz znajdującym się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, zdecydowało o zamknięciu swojego centrum dziennego w weekendy. Zmiana obowiązuje od poniedziałku 23 marca 2026 r. i została wprowadzona na czas nieokreślony. Organizacja tłumaczy ją poważnymi problemami finansowymi. Jak podkreślono, w soboty i niedziele nawet 150 osób dziennie może zostać pozbawionych dostępu do bezpiecznego, ogrzewanego miejsca oraz podstawowej opieki.
Spis treści
Placówka dostępna już tylko w tygodniu
Centrum dzienne L’Ilot, które do tej pory należało do nielicznych miejsc w Brukseli otwartych również w weekendy, od teraz będzie funkcjonować wyłącznie od poniedziałku do piątku. W dni robocze utrzymany zostaje pełen zakres oferowanego wsparcia – od możliwości odpoczynku i schronienia, po pomoc socjalną, dostęp do higieny oraz posiłków.
Stowarzyszenie ocenia tę decyzję jako poważne osłabienie systemu wsparcia dla osób bezdomnych i żyjących w skrajnym ubóstwie w Brukseli. W praktyce oznacza to, że w weekendy nawet 150 osób dziennie nie będzie mogło skorzystać z bezpiecznej przestrzeni i profesjonalnej pomocy, co zmusi je do pozostania na ulicy.
Problemy finansowe zmuszają do ograniczeń
Organizacja wskazuje, że główną przyczyną decyzji jest narastający brak środków finansowych. Zwraca uwagę zarówno na brak waloryzacji części dotacji publicznych, jak i na spadek darowizn prywatnych. Dotychczas deficyt był pokrywany z własnych zasobów, jednak – jak zaznaczono – dalsze funkcjonowanie w ten sposób zagrażałoby stabilności finansowej całego stowarzyszenia oraz jego zdolności do realizowania długofalowych działań mieszkaniowych.
Centrum dzienne L’Ilot pełni istotną rolę wykraczającą poza zapewnienie podstawowych potrzeb. To również miejsce, w którym osoby w kryzysie mogą otrzymać specjalistyczne wsparcie i pomoc w wychodzeniu z bezdomności, w tym dostęp do pracowników socjalnych. Do niedawna była to jedna z niewielu placówek w Brukseli działających także w weekendy.
Organizacja apeluje o trwałe finansowanie
L’Ilot podkreśla, że ograniczenie działalności nie wynika ze spadku zapotrzebowania ani zmiany priorytetów. Wręcz przeciwnie – potrzeby pozostają wysokie. Zdaniem stowarzyszenia obecny model finansowania nie pozwala już na zapewnienie stabilnej i wystarczającej oferty wsparcia dziennego, szczególnie w weekendy.
Organizacja wzywa władze publiczne do wprowadzenia trwałych i przewidywalnych mechanizmów finansowania sektora pomocy osobom bezdomnym. Bez takich rozwiązań utrzymanie dostępności usług na odpowiednim poziomie staje się coraz trudniejsze.
Sondaż: wielu mieszkańców Belgii wierzy w koniec bezdomności
Decyzja L’Ilot zbiegła się z publikacją wyników badania przeprowadzonego przez firmę iVOX na próbie 1 000 mieszkańców Belgii. Z danych wynika, że niemal połowa respondentów uważa, iż bezdomność można całkowicie wyeliminować. Jednocześnie blisko 10 procent ankietowanych przyznaje, że obawia się, iż sami mogliby znaleźć się w takiej sytuacji.
Większość uczestników badania postrzega bezdomność przede wszystkim jako efekt problemów finansowych i społecznych, a nie indywidualnych wyborów. Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn utraty dachu nad głową pojawiają się trudności finansowe, choroby, rozwody oraz utrata pracy.
Coraz większa presja na rozwiązania systemowe
Wraz z wynikami sondażu widoczny jest rosnący poziom świadomości społecznej dotyczącej potrzeby trwałych rozwiązań problemu bezdomności. Jak wskazuje organizacja Infirmiers de Rue, mieszkańcy Belgii coraz częściej oczekują nie tylko działań doraźnych, lecz przede wszystkim polityki ukierunkowanej na rozwiązania strukturalne.
Chodzi przede wszystkim o podejście, w którym dostęp do mieszkania staje się centralnym elementem walki z bezdomnością, a nie jedynie reakcją na jej skutki.