Były policjant przed sądem w Charleroi – grozi mu ponad trzy lata więzienia za przekazywanie poufnych informacji dilerowi narkotyków
Prokuratura wniosła we wtorek przed sądem karnym w Charleroi o wymierzenie kary 40 miesięcy pozbawienia wolności byłemu funkcjonariuszowi policji. Mężczyzna jest oskarżony m.in. o naruszenie...
Prokuratura wniosła we wtorek przed sądem karnym w Charleroi o wymierzenie kary 40 miesięcy pozbawienia wolności byłemu funkcjonariuszowi policji. Mężczyzna jest oskarżony m.in. o naruszenie tajemnicy zawodowej, udział w działalności grupy przestępczej, posiadanie kokainy, a także nielegalne posiadanie i sprzedaż broni palnej oraz amunicji. Oskarżony, będący w wieku około czterdziestu lat, przyznał, że przekazywał swojemu dilerowi informacje uzyskane w związku z pełnioną służbą. Prokuratura nie sprzeciwiła się przy tym częściowemu zawieszeniu wykonania kary.
Spis treści
Setki kontaktów między policjantem a podejrzanym
Sprawa ujrzała światło dzienne podczas śledztwa prowadzonego wobec osoby znanej organom ścigania. Analiza zgromadzonych materiałów doprowadziła śledczych do wykrycia intensywnej komunikacji między podejrzanym a funkcjonariuszem policji. W ciągu niespełna czterech miesięcy odnotowano aż 637 kontaktów pomiędzy obiema stronami.
Z przechwyconych rozmów wynika, że policjant regularnie przekazywał swojemu rozmówcy informacje dotyczące planowanych działań służb. Informował między innymi o kontrolach drogowych, a także o tym, czy w akcjach będą uczestniczyć psy wyszkolone do wykrywania narkotyków. Dane te mogły pozwolić dilerowi na unikanie kontroli i ograniczenie ryzyka zatrzymania.
Wynagrodzenie za informacje i nielegalna działalność
Według ustaleń prokuratury oskarżony otrzymywał korzyści w zamian za przekazywane informacje. Materiał dowodowy obejmuje również rozmowy dotyczące możliwych działań odwetowych, a także propozycje sprzedaży nielegalnej broni i amunicji.
Zgromadzone dowody wskazują, że relacja między funkcjonariuszem a dilerem nie ograniczała się wyłącznie do kontaktów związanych z zakupem narkotyków. Śledczy uznali, że współpraca miała szerszy charakter i mogła wpisywać się w działalność przestępczą o bardziej zorganizowanym charakterze.
Oskarżony przyznaje się tylko do części zarzutów
Podczas rozprawy były policjant potwierdził, że przekazywał informacje swojemu dilerowi, jednak stanowczo zaprzeczył, jakoby współpracował z grupą przestępczą. Twierdzi, że jego relacje z podejrzanym miały wyłącznie charakter kontaktów między konsumentem a sprzedawcą narkotyków.
Prokuratura podtrzymała wniosek o karę 40 miesięcy pozbawienia wolności, dopuszczając możliwość jej częściowego zawieszenia. W trakcie wystąpienia przedstawicielka prokuratury podkreśliła, że funkcjonariusze policji są opłacani ze środków publicznych i powinni stać na straży bezpieczeństwa obywateli, a nie wspierać działalność przestępczą.
Obrona chce prac społecznych zamiast więzienia
Obrona wniosła o zastosowanie wobec oskarżonego kary prac społecznych zamiast kary pozbawienia wolności. Adwokat argumentował, że kontakty jego klienta z dilerem miały wyłącznie charakter prywatny i nie stanowiły współpracy z grupą przestępczą.
Wyrok w tej sprawie ma zostać ogłoszony 7 kwietnia 2026 r.