Rynek nieruchomości się zmienia – mniej budynków o niskiej efektywności energetycznej
Udział budynków o niskiej efektywności energetycznej wśród nieruchomości wystawianych na sprzedaż w Belgii wyraźnie się zmniejsza. Z najnowszej analizy platformy Immoweb wynika, że w 2015 r. aż 41...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Udział budynków o niskiej efektywności energetycznej wśród nieruchomości wystawianych na sprzedaż w Belgii wyraźnie się zmniejsza. Z najnowszej analizy platformy Immoweb wynika, że w 2015 r. aż 41 procent ogłoszeń dotyczyło obiektów z certyfikatem PEB w klasie F lub G. W 2025 r. ich udział spadł do 25 procent. Mimo widocznej poprawy tempo zmian pozostaje jednak zbyt wolne, aby osiągnąć cele klimatyczne wyznaczone na 2050 r., zakładające neutralność emisyjną całego zasobu mieszkaniowego.
Spis treści
Różnice regionalne utrudniają porównania
Sytuacja różni się w zależności od regionu, jednak porównania wymagają ostrożności ze względu na brak jednolitej metodologii oceny efektywności energetycznej. W Brukseli spadek udziału takich budynków jest mniej wyraźny – z 44 procent w 2015 r. do 32 procent w 2025 r. Jednocześnie liczba nieruchomości z lepszymi certyfikatami A, B lub C ponad dwukrotnie wzrosła, zwiększając swój udział z 13 do 29 procent.
W Walonii udział budynków o niskiej efektywności energetycznej zmniejszył się z 44 do 26 procent, a udział nieruchomości bardziej energooszczędnych wzrósł z 22 do 38 procent. We Flandrii, gdzie skala PEB nie przewiduje klasy G, udział budynków o klasach E i F spadł z 40 do 22 procent. Równocześnie odsetek nieruchomości z najwyższymi certyfikatami A i B wzrósł z 22 do 41 procent.
Bruksela surowsza, ale niekoniecznie gorsza
Na pierwszy rzut oka wyniki Brukseli mogą wydawać się słabsze, jednak wynika to głównie z bardziej rygorystycznych kryteriów oceny energetycznej obowiązujących w tym regionie. Jak wyjaśnia Jonathan Frisch, ekonomista Immoweb, metody obliczania zużycia energii pierwotnej oraz progi przypisane do poszczególnych klas nie są ujednolicone między regionami.
Po przeliczeniu danych według brukselskiej skali – gdzie za budynek o niskiej efektywności energetycznej uznaje się obiekt zużywający ponad 275 kWh/m² rocznie – obraz sytuacji zmienia się istotnie. Bruksela zajmuje wówczas pierwsze miejsce, z udziałem takich budynków na poziomie 33 procent, podczas gdy we Flandrii wynosi on 42 procent, a w Walonii aż 58 procent. Jak podkreśla Frisch, uzyskanie lepszej klasy energetycznej w Brukseli wymaga zwykle większego zakresu prac modernizacyjnych.
Boom na kredyty remontowe po kryzysie energetycznym
Poprawa jakości energetycznej budynków oferowanych na sprzedaż wynika zarówno z realizacji nowych inwestycji spełniających aktualne normy, jak i z rosnącej liczby modernizacji istniejących nieruchomości. Bank Belfius odnotował wzrost liczby kredytów remontowych o 8 procent między 2024 a 2025 r., a ich średnia wartość wzrosła aż o 40 procent. Co istotne, blisko 60 procent osób finansujących takie inwestycje to osoby poniżej 35. roku życia, co wskazuje na duże zaangażowanie młodszego pokolenia mieszkańców Belgii.
Z kolei dane organizacji Febelfin pokazują, że w latach 2015-2021 liczba kredytów remontowych utrzymywała się na poziomie 50 000-60 000 rocznie. W latach 2022 i 2023 nastąpił wyraźny wzrost do około 120 000 kredytów rocznie, co było bezpośrednio związane z kryzysem energetycznym. W ostatnich dwóch latach liczba ta ustabilizowała się na poziomie 70 000-80 000 rocznie.
Tempo zmian wciąż niewystarczające
Mimo zauważalnych postępów zarówno Belfius, jak i Immoweb podkreślają, że obecne tempo renowacji pozostaje niewystarczające, aby osiągnąć cele klimatyczne na 2050 r. Osiągnięcie pełnej neutralności emisyjnej w sektorze mieszkaniowym będzie wymagało znacznie intensywniejszych działań termomodernizacyjnych niż te obserwowane obecnie na belgijskim rynku nieruchomości.