Rok więzienia za rasistowską napaść na pomoc domową – precedensowy wyrok w Antwerpii
Sąd karny w Antwerpii skazał mężczyznę na rok bezwzględnego pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości 2 400 euro oraz obowiązek zapłaty 4 300 euro odszkodowania na rzecz ofiary za pobicie o podłożu...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sąd karny w Antwerpii skazał mężczyznę na rok bezwzględnego pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości 2 400 euro oraz obowiązek zapłaty 4 300 euro odszkodowania na rzecz ofiary za pobicie o podłożu rasistowskim, przemoc wobec osoby wykonującej pracę zawodową oraz nakłanianie do dyskryminacji. Sprawa dotyczy zdarzenia z lipca 2023 r., gdy skazany zaatakował fizycznie i znieważył 59-letnią czarnoskórą kobietę pracującą jako pomoc domowa w ramach belgijskiego systemu titres-services/dienstencheques (bony usługowe).
Spis treści
Wyrok ogłoszony 13 lutego 2026 r. ma charakter precedensowy. Jak podkreśla federalna instytucja ds. równości szans Unia (Centrum ds. Równych Szans oraz Walki z Rasizmem i Dyskryminacją), jest to pierwszy w Belgii przypadek skazania klienta firmy działającej w systemie bonów usługowych za nakłanianie do dyskryminacji. Skazany złożył apelację od wyroku.
Napaść z użyciem wideł i groźby zabójstwa
Do zdarzenia doszło w lipcu 2023 r. Kobieta przyjechała pod wskazany adres, aby po raz pierwszy przedstawić się nowej klientce, u której miała wykonywać prace porządkowe. Na miejscu zastała opiekuna klientki pracującego w ogrodzie przed domem.
Na widok nadchodzącej pracownicy mężczyzna zaczął ją wyzywać i kazał jej „wracać do swojego kraju”. Kobieta mimo to podjęła próbę zadzwonienia do drzwi klientki. Wówczas agresor zagroził jej zakazem wejścia na posesję, po czym trzykrotnie uderzył ją w ramię widłami ogrodowymi. Atak zakończył się groźbami pozbawienia życia, po których przerażona kobieta zdołała uciec z miejsca zdarzenia.
„Nie przysyłajcie mi czarnych osób, bo je rozwalę”
Z materiałów procesowych przytoczonych w komunikacie instytucji Unia wynika, że podczas przesłuchań agresor potwierdził, iż wcześniej zwracał się do firmy obsługującej bony usługowe z żądaniem przysłania „kogoś stąd”, co – jak sam wyjaśnił – oznaczało osobę białą.
Kierowniczka firmy zeznała natomiast, że mężczyzna pojawił się w biurze krótko po napaści, skarżąc się, że jego kryteria wyboru pracownika nie zostały uwzględnione. Podczas wizyty miał oświadczyć, że nie należy przysyłać mu czarnoskórych pracownic, ponieważ „je rozwali” i że „nie mają tu czego szukać”.
To właśnie próba wymuszenia na firmie dyskryminacyjnego doboru pracowników stała się podstawą do postawienia dodatkowego zarzutu nakłaniania do dyskryminacji.
Precedensowe znaczenie wyroku
Dyrektor Unia Patrick Charlier podkreślił przełomowy charakter tego orzeczenia. Po raz pierwszy w Belgii klient firmy działającej w systemie bonów usługowych został skazany za nakłanianie przedsiębiorstwa do dyskryminacji pracowników ze względu na kolor skóry.
Choć sama firma nie była stroną postępowania, sąd w uzasadnieniu wyroku zwrócił uwagę na odpowiedzialność spoczywającą na tego typu przedsiębiorstwach. Chodzi przede wszystkim o obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa i dobrostanu pracowników, ocenę ryzyka oraz podejmowanie działań w sytuacji, gdy pojawiają się sygnały świadczące o nietolerancji lub wrogości ze strony klientów.
Powszechny problem dyskryminacyjnych żądań klientów
Unia przypomina, że dyskryminacyjne żądania kierowane przez klientów do firm działających w systemie bonów usługowych pozostają w Belgii zjawiskiem stosunkowo częstym. Problem dotyczy nie tylko samych żądań, ale również tego, że część przedsiębiorstw im ulega.
Według badania przeprowadzonego przez redakcję Factcheckers flamandzkiej telewizji publicznej VRT w 2025 r. aż sześć na dziesięć firm działających w systemie bonów usługowych pozytywnie reagowało na prośby klientów dotyczące wyboru pracowników według kryteriów etnicznych.
Patrick Charlier przypomina, że zarówno formułowanie takich żądań przez klientów, jak i ich akceptowanie przez firmy stanowi naruszenie belgijskich przepisów antydyskryminacyjnych i może prowadzić do odpowiedzialności karnej.
Ofiara napaści z lipca 2023 r. do dziś zmaga się z poważnymi konsekwencjami fizycznymi i psychicznymi. Po ataku kobieta przez kilka dni przebywała na zwolnieniu lekarskim z powodu niezdolności do pracy.