Sąd w Mechelen skazał mężczyznę na 2 lata więzienia za oszustwo metodą fałszywego konsultanta bankowego
Sąd karny w Mechelen skazał mężczyznę odpowiedzialnego za oszustwa polegające na podszywaniu się pod pracownika banku. Sprawca wykorzystywał metodę znaną jako helpdeskfraude, w której przestępca...
Sąd karny w Mechelen skazał mężczyznę odpowiedzialnego za oszustwa polegające na podszywaniu się pod pracownika banku. Sprawca wykorzystywał metodę znaną jako helpdeskfraude, w której przestępca kontaktuje się z ofiarą, udając konsultanta instytucji finansowej i nakłania ją do przekazania danych lub karty bankowej. Oskarżony Simon J., który nie pojawił się na rozprawie, został skazany zaocznie na 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 2 000 euro. Z ustaleń śledztwa wynika, że mężczyzna oszukał co najmniej dwie osoby, wyłudzając od nich łącznie 26 450 euro.
Spis treści
Fałszywy e-mail od dostawcy energii jako początek oszustwa
Pierwsze z opisanych w sprawie oszustw rozpoczęło się od starannie przygotowanej wiadomości e-mail. Jedna z poszkodowanych kobiet otrzymała wiadomość, która wyglądała jak oficjalna korespondencja od dostawcy energii Fluvius. W treści znajdował się link, który miał prowadzić do ważnej informacji dotyczącej jej rachunku. Kobieta kliknęła w odnośnik, nie podejrzewając, że jest to element oszustwa.
Krótko po tym odebrała telefon od osoby podającej się za pracownika jej banku. Rozmówca twierdził, że na koncie wykryto podejrzane operacje i że konieczne jest natychmiastowe zabezpieczenie środków. W tym celu miał odebrać kartę bankową klientki, aby uniemożliwić dalsze nieautoryzowane transakcje. Kobieta uwierzyła w przedstawioną historię i przekazała kartę. Oszust wykorzystał ją następnie do wypłaty gotówki z bankomatu w Sint-Niklaas, skąd pobrał 7 450 euro.
Nagrania z monitoringu pomogły ustalić sprawcę
Śledczy zdołali powiązać Simona J. z tym zdarzeniem dzięki analizie nagrań z kamer monitoringu znajdujących się w pobliżu bankomatu. Na zarejestrowanych materiałach widoczny był pojazd, którym posługiwał się podejrzany. Informacje te pozwoliły policji ustalić jego tożsamość.
W trakcie dalszego postępowania prokuratura odkryła również, że mężczyzna był zamieszany w inne oszustwo o bardzo podobnym schemacie działania. W tamtym przypadku ofiara straciła znacznie większą kwotę – aż 19 000 euro. Na podstawie zgromadzonych dowodów prokuratura wniosła o wymierzenie sprawcy kary 24 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości 2 000 euro.
Sąd orzekł pełną karę i przepadek pieniędzy
Sąd w Mechelen przychylił się do wniosku prokuratury i wymierzył oskarżonemu pełną proponowaną karę. Simon J. został skazany na 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 2 000 euro.
Dodatkowo sąd orzekł przepadek łącznej kwoty 26 450 euro, czyli pieniędzy uzyskanych w wyniku obu oszustw. W postępowaniu jako strona cywilna wystąpił również mąż jednej z ofiar, który domagał się naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem. Sama kobieta, która padła ofiarą oszustwa po otrzymaniu fałszywego e-maila od Fluvius, zmarła jeszcze przed zakończeniem procesu.