Współpracownik Connera Rousseau opłacany z budżetu parlamentu – Vooruit wycofuje się z kontrowersyjnej praktyki
Flamandzkie media na początku tygodnia ujawniły sprawę dotyczącą sposobu finansowania osobistego specjalisty ds. wizerunku przewodniczącego partii Vooruit, Connera Rousseau. Okazało się, że Jordy Van...
Flamandzkie media na początku tygodnia ujawniły sprawę dotyczącą sposobu finansowania osobistego specjalisty ds. wizerunku przewodniczącego partii Vooruit, Connera Rousseau. Okazało się, że Jordy Van Overmeire, odpowiedzialny za kreowanie publicznego wizerunku lidera flamandzkich socjalistów, otrzymywał wynagrodzenie nie od partii, lecz z budżetu parlamentu federalnego. W środę 11 marca 2026 r. Vooruit poinformowało, że taka praktyka zostanie zakończona, a Van Overmeire będzie odtąd opłacany bezpośrednio przez partię.
Spis treści
Współpracownik formalnie zatrudniony jako sekretarz grupy parlamentarnej
Jordy Van Overmeire był formalnie zatrudniony przy grupie parlamentarnej Vooruit w Izbie Reprezentantów jako sekretarz frakcji. W praktyce jednak niemal nie wykonywał zadań związanych z pracą parlamentu federalnego. Jego działalność koncentrowała się przede wszystkim na doradzaniu w sprawach wizerunkowych przewodniczącego partii. Sam Conner Rousseau nie jest zresztą deputowanym federalnym – zasiada w parlamencie flamandzkim. Choć takie rozwiązanie nie naruszało przepisów, wywołało liczne wątpliwości natury etycznej i spotkało się z krytyką w mediach.
Partia reaguje po dwóch dniach
Dwa dni po nagłośnieniu sprawy partia Vooruit zdecydowała się zmienić dotychczasowe rozwiązanie. Freya Van den Bossche, reprezentująca flamandzkich socjalistów w rozmowie z VRT w parlamencie flamandzkim, poinformowała, że Van Overmeire nie będzie już opłacany z budżetu Izby Reprezentantów. Od tej pory jego wynagrodzenie ma być pokrywane bezpośrednio przez partię. Van den Bossche przyznała, że fakt, iż dane rozwiązanie jest formalnie dopuszczalne, nie oznacza automatycznie, że jest właściwe. Jak zaznaczyła, Conner Rousseau również uznał, że dotychczasowa praktyka wysyłała niewłaściwy sygnał.
Koniec kontrowersji czy początek szerszej debaty?
Decyzja partii usuwa bezpośrednią przyczynę krytyki, jednak pytania o przejrzystość zasad pozostają aktualne. Dopóki przepisy dotyczące zatrudniania i finansowania współpracowników parlamentarnych nie zostaną jasno doprecyzowane, podobne sytuacje mogą pojawiać się także w przyszłości.