EBC przygotowuje się na możliwy powrót presji inflacyjnej – rynki przewidują podwyżkę stóp procentowych jeszcze w tym roku
Napięcia na Bliskim Wschodzie zaczynają wpływać na dotychczasową równowagę w polityce pieniężnej strefy euro. Europejski Bank Centralny, który od czerwca funkcjonował w relatywnie stabilnym otoczeniu...
Napięcia na Bliskim Wschodzie zaczynają wpływać na dotychczasową równowagę w polityce pieniężnej strefy euro. Europejski Bank Centralny, który od czerwca funkcjonował w relatywnie stabilnym otoczeniu inflacyjnym, musi ponownie brać pod uwagę ryzyko wzrostu cen energii, zwłaszcza ropy naftowej. Rosnące koszty surowców mogą szybko przełożyć się na ceny w gospodarce. Przewodnicząca EBC Christine Lagarde zapewniła, że bank centralny jest gotowy podjąć wszystkie niezbędne działania, aby utrzymać inflację pod kontrolą. Jednocześnie inwestorzy na rynkach finansowych coraz wyraźniej zaczynają zakładać scenariusz co najmniej jednej podwyżki stóp procentowych w 2026 r.
Spis treści
Stabilność pod znakiem zapytania
Jeszcze niedawno Europejski Bank Centralny mógł prezentować stosunkowo spokojne prognozy dotyczące inflacji. W ostatnich miesiącach wskaźnik wzrostu cen w strefie euro utrzymywał się blisko celu EBC, czyli około 2 procent. W lutym Rada Prezesów po raz piąty z rzędu zdecydowała się pozostawić stopy procentowe bez zmian. Wśród szefów banków centralnych państw strefy euro panowała przy tym rzadko spotykana zgodność co do dalszego kierunku polityki monetarnej.
Sytuacja zaczęła się jednak komplikować wraz z eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie, które wywołały gwałtowny wzrost cen ropy. Droższe paliwa zwykle szybko wpływają na ceny transportu, produkcji i wielu usług, a to z kolei podnosi koszty życia. Jednocześnie wyższe ceny energii mogą osłabiać tempo wzrostu gospodarczego. Taka kombinacja – jednoczesny wzrost inflacji przy słabnącej aktywności gospodarczej – określana jest w ekonomii jako stagflacja i należy do najbardziej problematycznych zjawisk dla banków centralnych.
Niepokojące sygnały z europejskiej gospodarki
Stan europejskiej gospodarki zaczyna budzić coraz większe obawy ekonomistów. W lutym inflacja w strefie euro niespodziewanie wzrosła do poziomu 1,9 procent, co zaskoczyło część analityków. Jednocześnie na początku marca obniżono prognozy wzrostu gospodarczego na 2025 r. – obecnie szacuje się go na około 1,4 procent. Dane te sugerują, że gospodarka europejska może być bardziej podatna na zewnętrzne wstrząsy, niż wcześniej zakładano.
Do tych obaw odniosła się Christine Lagarde w wywiadzie udzielonym we wtorek dla France Télévisions. Szefowa Europejskiego Banku Centralnego podkreśliła, że instytucja jest zdeterminowana, aby nie dopuścić do ponownego gwałtownego wzrostu cen, z jakim mieszkańcy Europy mierzyli się w latach 2022-2023. Zaznaczyła przy tym, że sytuacja gospodarcza Europy jest obecnie stabilniejsza niż w pierwszych miesiącach rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kiedy bank centralny zareagował na skutki gospodarcze konfliktu z opóźnieniem.
Jastrzębie głosy wśród członków Rady
Choć większość członków Rady Prezesów EBC opowiada się za utrzymaniem stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu, wśród decydentów pojawiają się bardziej stanowcze opinie dotyczące przyszłych decyzji. Jedną z nich wyraził Peter Kazimir, prezes słowackiego banku centralnego. W jego ocenie reakcja EBC może nastąpić szybciej, niż zakłada wielu obserwatorów rynku. Podkreślił jednak, że na razie trudno przesądzać, czy ewentualne działania mogłyby nastąpić już w kwietniu, czy raczej dopiero w czerwcu.
Rynki reagują na zmianę tonu
Komentarze Kazimira natychmiast odbiły się na sytuacji na rynku obligacji. W środę rentowność dziesięcioletnich niemieckich obligacji skarbowych, czyli tzw. Bundów stanowiących punkt odniesienia dla europejskiego rynku długu, wzrosła o 5 punktów bazowych i osiągnęła poziom 2,891 procent. Jeszcze silniejszą reakcję widać było w przypadku dwuletnich obligacji belgijskich, które są bardziej wrażliwe na oczekiwania dotyczące stóp procentowych. Ich rentowność zwiększyła się o 7 punktów bazowych do 2,44 procent, zbliżając się do najwyższego poziomu odnotowanego w tym roku.
Inwestorzy stawiają na podwyżki stóp
Zmiana nastrojów jest widoczna także w prognozach inwestorów dotyczących dalszej polityki pieniężnej. Jeszcze niedawno rynki finansowe zakładały mniej więcej pięćdziesięcioprocentowe prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych w bieżącym roku. Obecnie scenariusz bazowy coraz częściej zakłada odwrotny kierunek – jedną, a nawet dwie podwyżki stóp w 2026 r.
Według danych Refinitiv prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych we wrześniu wzrosło z około 50 procent do 70,8 procent od wtorku. Michael Saunders z Oxford Economics, były członek EBC, przypomina, że doświadczenia ostatnich lat pozostają w pamięci banków centralnych. Z dzisiejszej perspektywy wielu decydentów uważa, że reakcja na rosnące oczekiwania inflacyjne powinna była nastąpić szybciej. Ta lekcja może sprawić, że tym razem EBC zdecyduje się działać wcześniej.