Walonia ogłasza stan wyjątkowy dla sieci elektroenergetycznej – konieczne miliardy euro inwestycji
Rząd Walonii przeprowadził szeroką i szczegółową ocenę stanu regionalnej sieci elektroenergetycznej. Wnioski potwierdzają to, o czym eksperci ostrzegali od wielu miesięcy: infrastruktura energetyczna...
Rząd Walonii przeprowadził szeroką i szczegółową ocenę stanu regionalnej sieci elektroenergetycznej. Wnioski potwierdzają to, o czym eksperci ostrzegali od wielu miesięcy: infrastruktura energetyczna regionu znajduje się dziś na granicy swojej wydolności technicznej. Władze regionalne mówią wprost o „rosnącej saturacji sieci elektrycznych”, a jednocześnie przyznają, że obecna sytuacja jest w dużej mierze wynikiem wieloletnich zaniedbań w zakresie planowania oraz przewidywania przyszłych potrzeb energetycznych regionu. W odpowiedzi na te alarmujące ustalenia rząd zdecydował się uruchomić plan awaryjny, którego celem jest odblokowanie dostępnych mocy przesyłowych oraz stworzenie warunków do dalszego rozwoju gospodarczego Walonii. Wśród przedsięwzięć uznanych za strategiczne znalazła się realizacja projektu Boucle du Hainaut – dużej pętli energetycznej w prowincji Hainaut, która ma odegrać kluczową rolę w stabilizacji systemu.
Spis treści
- Ores planuje inwestycje przekraczające 2 miliardy euro
- Kolejka oczekujących rośnie w zastraszającym tempie
- Centra danych i elektromobilność dodatkowo obciążają system
- Sieć jak szybkowar – 60 do 70 procent stacji przeciążonych
- Plan awaryjny rządu – elastyczne przyłącza i walka ze spekulacją
- Boucle du Hainaut – projekt priorytetowy mimo napięć politycznych
Ores planuje inwestycje przekraczające 2 miliardy euro
Za techniczną stroną obecnego kryzysu stoi przede wszystkim sytuacja spółki Ores, która jest głównym operatorem sieci dystrybucji gazu oraz energii elektrycznej w Walonii. To właśnie kondycja finansowa tej firmy oraz jej zdolność do prowadzenia szeroko zakrojonych inwestycji w dużej mierze przesądzają o przyszłości infrastruktury energetycznej regionu. Sieć zarządzana przez Ores jest dziś w znacznej części przestarzała, a jednocześnie poddawana coraz większej presji związanej z rosnącym zapotrzebowaniem na energię. W odpowiedzi na te wyzwania przedsiębiorstwo przygotowało plan inwestycyjny przewidujący wydatki przekraczające 2 miliardy euro na modernizację infrastruktury do 2029 r.
Rząd Walonii w specjalnej nocie poświęconej sytuacji infrastruktury energetycznej podkreśla, że sieć elektryczna stanowi „narzędzie rozwoju gospodarczego” oraz jednocześnie „kręgosłup transformacji energetycznej”. W praktyce oznacza to, że bez sprawnie działającej infrastruktury nie jest możliwa ani transformacja energetyczna regionu, ani przyciąganie nowych inwestycji przemysłowych. Tymczasem operatorzy coraz częściej zmuszeni są odmawiać przyznania mocy przyłączeniowej przedsiębiorstwom oraz inwestorom planującym nowe projekty. Tego rodzaju decyzje zaczynają już stanowić realną barierę dla rozwoju gospodarczego Walonii.
Kolejka oczekujących rośnie w zastraszającym tempie
Aby zrozumieć skalę obecnego problemu, można porównać funkcjonowanie sieci elektroenergetycznej do lejka. Z jednej strony lawinowo rośnie liczba wniosków o przyłączenie nowych instalacji lub o zwiększenie dostępnej mocy dla istniejących użytkowników. Z drugiej strony infrastruktura nie nadąża za tym tempem wzrostu, ponieważ inwestycje w jej rozbudowę i modernizację wymagają czasu oraz bardzo dużych nakładów finansowych.
Jednym z czynników szczególnie obciążających system są projekty związane z magazynowaniem energii. Na podstawie analiz przeprowadzonych przez grupy robocze powołane przez minister energii Cécile Neven z partii MR rząd wskazuje na rosnące „ryzyko monopolizacji dostępnych mocy przez tego typu użytkowników”. Innymi słowy, duże instalacje magazynowania energii mogą w praktyce zajmować znaczną część dostępnej przepustowości sieci, utrudniając przyłączenie innych projektów.
Już w październiku operator Ores informował, że na przyłączenie do sieci czekało 85 projektów magazynów energii opartych na bateriach, których łączna moc poboru wynosiła 586 MVA. Spośród nich aż 43 projekty wymagały dodatkowego zwiększenia dostępnej mocy. Po wejściu w życie dekretu dotyczącego elastyczności przyłączeń 69 z tych projektów otrzyma propozycję podłączenia w trybie tak zwanego przyłączenia elastycznego.
Podobna sytuacja występuje u drugiego dużego operatora sieci dystrybucyjnej w regionie, czyli spółki Resa. Spośród 21 zarejestrowanych projektów bateryjnych o łącznej mocy 103,4 MVA siedem również ma zostać przyłączonych do systemu w sposób elastyczny.
W listopadzie ubiegłego roku, wobec braku nowych dostępnych mocy, operator Resa odnotował aż 70 wniosków przedsiębiorstw oczekujących na przyłączenie do sieci. W przypadku operatora Ores liczba ta była jeszcze znacznie większa i wynosiła 403. Oznacza to, że łącznie aż 473 projekty czekały w kolejce na możliwość podłączenia do sieci elektroenergetycznej.
Centra danych i elektromobilność dodatkowo obciążają system
Kolejnym elementem zwiększającym presję na walońską sieć elektroenergetyczną jest dynamiczny rozwój centrów danych. Obiekty tego typu należą do najbardziej energochłonnych instalacji przemysłowych, a ich liczba w Europie systematycznie rośnie wraz z rozwojem usług cyfrowych i sztucznej inteligencji.
Pod koniec stycznia operator sieci przesyłowej Elia informował, że w Walonii na poziomie sieci transportowej około 2 GW mocy jest już przyłączonych lub znajduje się w trakcie procedury przyłączeniowej. Pokazuje to skalę zapotrzebowania na energię w regionie.
Dla porównania łączna moc projektów centrów danych, które są już przyłączone lub złożyły wnioski u operatorów Ores i Resa, wynosi około 75 MW. W praktyce skutecznie przyłączono do tej pory około 20 MW. Oprócz czterech działających już obiektów, z których dwa wystąpiły o rozbudowę swojej infrastruktury, sześć nowych lokalizacji złożyło wnioski przyłączeniowe u operatorów Ores i Resa.
Dodatkowym wyzwaniem dla systemu energetycznego jest szybki rozwój elektromobilności. Rosnąca liczba pojazdów elektrycznych powoduje gwałtowny wzrost zapotrzebowania na infrastrukturę szybkiego ładowania, która również wymaga znacznych mocy przyłączeniowych. Do tych stosunkowo nowych zjawisk dochodzą jeszcze wnioski związane z tradycyjnymi projektami przemysłowymi oraz działalnością przedsiębiorstw, które również potrzebują coraz większej ilości energii. Wszystkie te czynniki razem potęgują poczucie niedoboru dostępnych mocy w regionalnej sieci elektroenergetycznej.
Sieć jak szybkowar – 60 do 70 procent stacji przeciążonych
Presja na walońską sieć elektroenergetyczną jest dziś tak duża, że operatorzy sieci dystrybucyjnych coraz częściej nie nadążają z obsługą rosnącej liczby wniosków o przyłączenie. W listopadzie 2025 r. operatorzy Ores i Resa przekazali rządowi szczegółowy raport dotyczący stanu swoich sieci, a jego wyniki uznano za bardzo niepokojące.
W przypadku operatora Resa spośród 40 stacji elektroenergetycznych aż 24, czyli około 60 procent, nie dysponują wystarczającą mocą, aby obsłużyć wszystkie zgłoszone zapotrzebowania. Oznacza to, że w wielu miejscach infrastruktura pracuje już na granicy swoich możliwości technicznych. Operator z regionu Liège szacuje ponadto, że aż 15 stacji pozostanie w stanie niewystarczającej przepustowości co najmniej do 2030 r., nawet przy założeniu realizacji zaplanowanych inwestycji.
Sytuacja u operatora Ores wygląda podobnie, a w niektórych aspektach jest nawet bardziej napięta. Spośród 122 stacji elektroenergetycznych aż 85, czyli blisko 70 procent, dotkniętych jest problemem niewystarczającej mocy. Z tej liczby 27 stacji, co odpowiada 22,13 procent całej infrastruktury, jest już w pełni nasyconych i nie może przyjąć nowych przyłączeń.
Kolejne 58 stacji, czyli 47,54 procent sieci, może osiągnąć pełne nasycenie do 2030 r., jeśli tempo wzrostu zapotrzebowania na energię utrzyma się na obecnym poziomie. Dodatkowo dwie stacje, stanowiące 1,64 procent infrastruktury, mogą osiągnąć granicę swojej przepustowości do 2035 r. W sytuacji gwałtownie rosnącego popytu oraz ograniczeń technicznych infrastruktury walońska sieć elektroenergetyczna coraz częściej porównywana jest przez ekspertów do szybkowaru, w którym ciśnienie stale rośnie.
Plan awaryjny rządu – elastyczne przyłącza i walka ze spekulacją
W obliczu pogarszającej się sytuacji rząd Walonii zdecydował się objąć sieć elektroenergetyczną stałym monitoringiem oraz rozpocząć realizację planu awaryjnego. Jego głównym celem jest uwolnienie dodatkowych mocy przesyłowych oraz usprawnienie funkcjonowania systemu przyłączania nowych instalacji.
Jednym z pierwszych kroków było dostosowanie przepisów regionalnych w taki sposób, aby umożliwić stosowanie tak zwanych przyłączeń elastycznych. Rozwiązanie to pozwala operatorom lepiej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę poprzez dostosowywanie dostępnej mocy w zależności od aktualnej sytuacji w sieci. Mechanizm ten ma być stosowany wobec wszystkich użytkowników, jednak szczególną rolę odgrywa w przypadku instalacji magazynowania energii.
Jednocześnie władze regionalne podkreślają, że same rozwiązania techniczne nie wystarczą. Konieczne są również zmiany o charakterze strukturalnym, które pozwolą uporządkować proces przyłączania nowych projektów do sieci. Plan awaryjny przewiduje między innymi przyspieszenie procedur analitycznych oraz skrócenie czasu rozpatrywania wniosków składanych przez inwestorów.
Wprowadzony zostanie także obowiązek przedstawienia tak zwanego dowodu dojrzałości projektu. Ma to zapobiegać sytuacjom, w których wnioski o przyłączenie składane są przez przedsięwzięcia o charakterze spekulacyjnym lub znajdujące się na bardzo wczesnym etapie przygotowań. Dzięki temu kolejka oczekujących ma zostać ograniczona do projektów posiadających realne szanse realizacji.
Celem nowych przepisów jest również przeciwdziałanie długotrwałemu rezerwowaniu mocy przesyłowych przez podmioty, które ostatecznie nie realizują swoich inwestycji. W praktyce takie sytuacje mogą blokować rozwój innych przedsięwzięć gospodarczych, które rzeczywiście mogłyby zostać uruchomione w krótkim czasie.
Boucle du Hainaut – projekt priorytetowy mimo napięć politycznych
Jednym z najważniejszych elementów strategii rządu pozostaje projekt Boucle du Hainaut, czyli rozbudowana pętla energetyczna planowana w prowincji Hainaut. Projekt ten od dłuższego czasu wywołuje napięcia polityczne wewnątrz koalicji rządzącej tworzonej przez partie MR oraz Les Engagés.
Mimo tych sporów obie formacje zgadzają się jednak co do jednego: inwestycja ta ma charakter absolutnie priorytetowy dla przyszłości systemu energetycznego Walonii. Rząd regionalny podkreśla, że realizacja projektu jest kluczowa zarówno dla bezpieczeństwa dostaw energii, jak i dla zdolności regionu do przyjmowania nowych projektów inwestycyjnych.
Według władz Walonii Boucle du Hainaut ma również duże znaczenie dla spójności regionalnego rozwoju gospodarczego. Bez znaczącej rozbudowy infrastruktury przesyłowej region może bowiem napotkać poważne ograniczenia w przyciąganiu nowych inwestycji przemysłowych, centrów danych czy instalacji związanych z transformacją energetyczną. Dlatego mimo kontrowersji politycznych projekt ten pozostaje jednym z filarów planu ratunkowego dla walońskiej sieci elektroenergetycznej.