Trzy lata więzienia w zawieszeniu dla 27-latka skazanego za gwałt na studentce w Leuven
Sąd w Leuven skazał 27-letniego mężczyznę na karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu za zgwałcenie studentki w jej pokoju w akademiku. Do zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 listopada 2023...
Sąd w Leuven skazał 27-letniego mężczyznę na karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu za zgwałcenie studentki w jej pokoju w akademiku. Do zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 listopada 2023 r., po wspólnym wyjściu do lokali w centrum miasta. Oskarżony utrzymywał, że nie doszło do penetracji, jednak wyniki badań medycznych jednoznacznie podważyły tę wersję wydarzeń. Oprócz kary więzienia sąd orzekł wobec mężczyzny pięcioletnie pozbawienie praw publicznych oraz zobowiązał go do wypłaty odszkodowania w wysokości 19 519,20 euro na rzecz pokrzywdzonej.
Wspólny wieczór w centrum Leuven
Studentka wieczorem 15 listopada 2023 r. udała się do centrum Leuven razem ze swoją siostrą oraz przyjaciółką. Około północy spotkała mężczyznę, którego wcześniej już znała. Kilka godzin później ponownie natknęli się na siebie w jednym z lokali przy Oude Markt – popularnym placu w sercu miasta.
Mężczyzna powiedział jej, że jego znajomi wracają już do domu, ale on sam chciałby jeszcze zostać na mieście. Wiedząc, że studentka mieszka w akademiku w Leuven, zapytał, czy mógłby u niej przenocować. Kobieta zgodziła się, jednocześnie jasno zaznaczając, że będzie spał na oddzielnym materacu.
Następnie oboje udali się do kolejnego lokalu. Mężczyzna zamówił pięć piw, jednak – jak później ustalono – sam wypił ich niewiele. Studentka wypiła dwa lub trzy i, jak zeznała później, zaczęła odczuwać silne otumanienie. Podczas przesłuchania mówiła, że nie była w stanie mówić ani chodzić, a obraz przed jej oczami potrajał się i stawał się rozmazany.
Zdarzenie w akademiku
Po powrocie do pokoju w akademiku studentka ponownie wyraźnie zaznaczyła, że mężczyzna nie może spać w jej łóżku. Kobieta zasnęła, jednak po pewnym czasie obudziła się i zauważyła, że 27-latek mimo to położył się obok niej.
Według ustaleń sądu mężczyzna rozebrał pokrzywdzoną i rozpoczął czynności seksualne wbrew jej woli. Kobieta wielokrotnie dawała do zrozumienia, że nie wyraża zgody na takie zachowanie, jednak mężczyzna kontynuował swoje działania. Próbował również dokonać penetracji, co spowodowało u niej silny ból.
Następnego ranka studentka obudziła się z bólem oraz krwawieniem. W związku z tym udała się do Centrum Opieki nad Ofiarami Przemocy Seksualnej (Zorgcentrum na seksueel geweld), gdzie przeprowadzono badanie lekarskie. Lekarze stwierdzili obrażenia o charakterze traumatycznym, które jednoznacznie wskazywały na to, że doszło do penetracji.
Sąd odrzucił wersję oskarżonego
Mężczyzna został przesłuchany po zdarzeniu i stanowczo zaprzeczał, aby doszło do penetracji. Twierdził, że kobieta sama położyła się obok niego w bieliźnie, po czym zaczęli się całować i doszło jedynie do bliżej nieokreślonych pieszczot. Oskarżony utrzymywał również, że penetracja była niemożliwa, ponieważ – jak twierdził – nie miał erekcji.
Sąd uznał te wyjaśnienia za niewiarygodne. Poza obrażeniami stwierdzonymi w pochwie pokrzywdzonej zabezpieczono także nasienie oskarżonego, co ostatecznie podważyło jego linię obrony. W rezultacie sąd skazał mężczyznę na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu, orzekł wobec niego pięcioletnie pozbawienie praw publicznych oraz zasądził odszkodowanie dla pokrzywdzonej w wysokości 19 519,20 euro.