Ponad 100 statków zablakowanych w portach Antwerpii i Zeebrugge – piloci morscy strajkują przeciwko reformie emerytalnej
Strajk pilotów morskich sparaliżował ruch w największych flamandzkich portach. W Antwerpii 83 statki nie mogą ani wpłynąć do portu, ani go opuścić, a w Zeebrugge problem dotyczy kolejnych 23...
Strajk pilotów morskich sparaliżował ruch w największych flamandzkich portach. W Antwerpii 83 statki nie mogą ani wpłynąć do portu, ani go opuścić, a w Zeebrugge problem dotyczy kolejnych 23 jednostek – wynika z informacji przekazanych przez przedsiębiorstwo portowe Port of Antwerp-Bruges (POAB). Protest wpisuje się w szerszą falę strajków wymierzonych w plany reform rządu premiera Flandrii Barta De Wevera. Organizacja pracodawców Voka grozi składaniem kolejnych wniosków do sądu o zniesienie blokad.
Spis treści
Piloci morscy – niewielka grupa o ogromnym znaczeniu
Piloci morscy, których zadaniem jest bezpieczne przeprowadzanie dużych statków przez tory wodne prowadzące do portów i z powrotem, należą do flamandzkiej Agencji Morskiej i Przybrzeżnej (MDK). Choć jest to stosunkowo niewielka grupa, licząca zaledwie 300 pilotów morskich i rzecznych, jej znaczenie dla funkcjonowania portów jest nieproporcjonalnie duże. To właśnie od tych specjalistów zależy możliwość manewrowania ogromnymi kontenerowcami i tankowcami na portowych akwenach.
Strajkujący piloci protestują przeciwko działaniom rządu federalnego, który zamierza ograniczyć korzystniejszy system naliczania emerytur – tzw. tantièmes – a także przeciwko rządowi Flandrii, któremu zarzucają brak rozwoju pełnowartościowego drugiego filara emerytalnego.
Port Antwerpii działa na jedną piątą mocy
Skutki strajku są dotkliwe dla obu portów, choć w różnym stopniu. W Antwerpii ruch morski nie został całkowicie wstrzymany – statki mogą jeszcze wpływać i wypływać z pomocą holenderskich pilotów, jednak port funkcjonuje w takim trybie jedynie na około jedną piątą swojej normalnej przepustowości. W Zeebrugge sytuacja jest jeszcze trudniejsza: żeglugę mogą kontynuować wyłącznie mniejsze jednostki, które nie potrzebują asysty pilota.
Do minionej nocy strajkowały również centra kontroli ruchu morskiego, co niemal całkowicie sparaliżowało ruch w obu portach w ciągu poprzedniego dnia. Nie jest to pierwszy tego rodzaju protest – już w październiku akcje polegające na ścisłym przestrzeganiu regulaminu przez pilotów spowodowały poważne zakłócenia w funkcjonowaniu portów.
Voka sięga po narzędzia prawne
W Zeebrugge ruch został wznowiony po tym, jak Voka uzyskała w sądzie pierwszej instancji nakaz usunięcia wszelkich przeszkód i utrudnień w morskim dostępie do portu. Za każde naruszenie tego nakazu grozi kara w wysokości 1 000 euro za godzinę.
Voka zapowiada składanie kolejnych jednostronnych wniosków do sądu, jeśli akcje protestacyjne będą kontynuowane. Frank Beckx, dyrektor zarządzający organizacji, podkreśla, że związki zawodowe celowo uderzają w sektor morski i lotniczy – czyli dokładnie w te branże, które już teraz odczuwają skutki konfliktu w regionie Zatoki Perskiej. Beckx zapowiada wykorzystanie wszelkich dostępnych środków prawnych, by przełamać strajki, które – w jego ocenie – poważnie szkodzą gospodarce, również w odniesieniu do portów lotniczych.
Strajk portowy częścią szerszej fali protestów
Akcja pilotów morskich nie jest odosobnioną sytuacją, lecz elementem znacznie szerszego ruchu protestacyjnego w Belgii. W niedzielę wieczorem rozpoczął się trzydniowy strajk kolejarzy w SNCB/NMBS – belgijskim przewoźniku kolejowym. Na kolejny dzień zaplanowano ogólnokrajową manifestację przeciwko rządowym planom reform. Strajki zapowiedziano również na lotniskach w Zaventem i Charleroi.
Przedsiębiorstwo portowe Port of Antwerp-Bruges wyraża nadzieję na szybkie osiągnięcie porozumienia ze strajkującymi. Jak podkreśla rzecznik POAB Lennart Verstappen, port z natury zależy od swobodnego ruchu statków wpływających i wypływających. Prowadzone protesty nie oddziałują wyłącznie na samo funkcjonowanie portu, lecz wpływają na całą zależną od niego sieć logistyczną.