Strajk na kolei: od dziś wieczorem trzy dni utrudnień na belgijskiej sieci SNCB/NMBS
W niedzielę 8 marca 2026 r. o godzinie 22:00 rozpoczyna się trzydniowy strajk na belgijskiej kolei. Protest potrwa do środy 11 marca do godziny 22:00. Akcję organizuje socjalistyczny związek zawodowy...
W niedzielę 8 marca 2026 r. o godzinie 22:00 rozpoczyna się trzydniowy strajk na belgijskiej kolei. Protest potrwa do środy 11 marca do godziny 22:00. Akcję organizuje socjalistyczny związek zawodowy CGSP-Cheminots – największa organizacja pracowników sektora kolejowego. Według wstępnych komunikatów SNCB/NMBS (belgijskie koleje państwowe) wpływ strajku na ruch pociągów będzie zauważalny, ale częściowo ograniczony. W poniedziałek i wtorek planowane jest utrzymanie około 70 procent połączeń dalekobieżnych IC. To już drugi strajk kolejarzy w 2026 r., po pięciodniowym proteście przeprowadzonym pod koniec stycznia.
Spis treści
Jak będą wyglądać utrudnienia w poniedziałek i wtorek?
SNCB/NMBS przedstawiła szczegółowe prognozy dotyczące funkcjonowania kolei w pierwszych dwóch dniach protestu. W poniedziałek na trasę ma wyjechać siedem na dziesięć pociągów IC, które łączą największe miasta w Belgii. Jednocześnie kursować będzie około połowy pociągów lokalnych linii L i S. Największe ograniczenia dotkną natomiast pociągów oznaczonych literą P, czyli składów obsługujących godziny porannego i popołudniowego szczytu. Tych połączeń ma być bardzo niewiele.
We wtorek sytuacja w ruchu lokalnym powinna się nieco poprawić. Nadal planowane jest utrzymanie siedmiu na dziesięć połączeń IC, natomiast w przypadku pociągów L i S kursować będzie około trzech na pięć składów. Pociągi P ponownie będą uruchamiane jedynie w ograniczonym zakresie. Oznacza to, że na trasach dalekobieżnych utrzymanych zostanie około 70 procent połączeń, natomiast na liniach lokalnych od 50 do 60 procent. SNCB/NMBS zazwyczaj stara się w takich sytuacjach w pierwszej kolejności utrzymać ruch na najważniejszych trasach, z których korzysta najwięcej osób dojeżdżających do pracy i szkół.
Przyczyny strajku: koniec statutu kolejarza i reforma emerytur
SNCB/NMBS wyraża ubolewanie z powodu utrudnień dla podróżnych, ale jednocześnie podkreśla, że protest nie jest wymierzony bezpośrednio w samego przewoźnika. Strajk organizowany przez CGSP-Cheminots stanowi sprzeciw wobec decyzji rządu federalnego wynikających z realizacji umowy koalicyjnej rządu Arizona. Najważniejszym punktem sporu jest planowane zniesienie jednolitego statutu pracowników kolei. Od 1 czerwca 2026 r. wszystkie nowe zatrudnienia w sektorze mają odbywać się wyłącznie na podstawie umów kontraktowych, a nie – jak dotąd – w ramach specjalnego statutu pracowniczego. Kolejarze sprzeciwiają się również planowanej reformie systemu emerytalnego.
W trakcie negocjacji związki zawodowe wypracowały propozycję porozumienia, która miała złagodzić planowane zmiany. Dokument ten został jednak odrzucony przez szeregowych pracowników kolei. W rezultacie sektor stanął przed perspektywą wdrożenia reform w ich pierwotnej, bardziej restrykcyjnej formie. Część ekspertów wskazuje, że jest to przykład nieudanego dialogu społecznego.
CGSP-Cheminots działa w pojedynkę
Obecny protest został ogłoszony wyłącznie przez jeden związek zawodowy. CGSP-Cheminots, mimo że jest największą organizacją pracowników kolei, nie próbowała włączyć do akcji innych central związkowych. Dwa pozostałe związki działające w sektorze kolejowym – SACT i SIC – zwróciły uwagę na jednostronny charakter tej decyzji.
Organizacje te ograniczyły się jedynie do zapewnienia ochrony związkowej swoim członkom, którzy indywidualnie zdecydują się przyłączyć do strajku. Patrząc jednak na poziom gwarantowanego ruchu kolejowego zaprezentowany przez SNCB/NMBS, wpływ tej deklaracji wydaje się stosunkowo niewielki.
Strajk zakończy się przed czwartkową manifestacją
Harmonogram protestu nie jest przypadkowy. Członkowie CGSP-Cheminots planują zakończyć strajk w środę wieczorem, aby w czwartek wrócić do pracy i umożliwić możliwie największej liczbie pracowników udział w zaplanowanej na ten dzień manifestacji w Brukseli.
Demonstracja ta jest częścią szerszego sprzeciwu wobec polityki oszczędnościowej prowadzonej przez rząd federalny. Organizacje społeczne i związki zawodowe zapowiadają, że protest w stolicy ma zgromadzić szerokie środowiska krytyczne wobec obecnych reform.
Rząd nie ustępuje
Minister mobilności Jean-Luc Crucke z partii Les Engagés wyraził ubolewanie z powodu strajku na kolei. Jednocześnie rząd federalny w piątek zatwierdził podczas posiedzenia Rady Ministrów teksty reformujące statut pracowników kolei.
Stało się to po wydaniu przez Radę Stanu opinii, która nie zawierała poważniejszych zastrzeżeń wobec proponowanych zmian. Decyzja ta pokazuje, że koalicja rządowa pozostaje zdeterminowana, by przeprowadzić zapowiedziane reformy mimo sprzeciwu części związków zawodowych.