Rząd Brukseli planuje przemysłową strefę wolnocłową
Obszar po dawnej fabryce Audi Brussels na Forest ma zostać przekształcony w strefę wolnocłową o wyłącznie przemysłowym profilu. Nowy rząd regionu stołecznego Brukseli potwierdził, że widzi w tym...
Obszar po dawnej fabryce Audi Brussels na Forest ma zostać przekształcony w strefę wolnocłową o wyłącznie przemysłowym profilu. Nowy rząd regionu stołecznego Brukseli potwierdził, że widzi w tym miejscu przyszłość związaną z produkcją i zamierza przyciągnąć tam przedsiębiorstwa poprzez system zachęt. Szczegółowe zasady funkcjonowania strefy nie zostały jednak jeszcze ustalone, a eksperci wskazują zarówno na potencjalne korzyści, jak i na istotne zagrożenia związane z realizacją tego planu.
Spis treści
54 hektary do zagospodarowania
Teren po zakładach Audi Brussels obejmuje 54 hektary – to około jedna dziesiąta powierzchni gminy Forest. Po zamknięciu fabryki obszar ten wymaga nowego zagospodarowania, a władze regionu jasno deklarują, że chcą zachować jego przemysłowy charakter. Głównym narzędziem ma być utworzenie strefy wolnocłowej, czyli wyodrębnionej przestrzeni, w której firmy rozpoczynające działalność mogłyby korzystać z określonych preferencji.
Zachęty podatkowe, wsparcie kadrowe i jedno okienko
Brieuc Janssens de Varebeke, menedżer w Agoria Brussels – organizacji reprezentującej firmy technologiczne – ocenia ten kierunek pozytywnie. Wskazuje on trzy zasadnicze filary przyszłej strefy. Pierwszym jest aspekt fiskalny. Jego zdaniem system podatkowy obowiązujący w Brukseli jest zbyt skomplikowany i nadmiernie obciąża przedsiębiorstwa, dlatego ewentualne ulgi mogłyby stać się realnym magnesem dla inwestorów.
Drugi element dotyczy rynku pracy. W ramach strefy miałyby działać wyspecjalizowane komórki Actiris, czyli brukselskiej służby zatrudnienia, których zadaniem byłoby bezpośrednie łączenie firm z osobami poszukującymi pracy w regionie. Trzecim filarem ma być uproszczenie formalności administracyjnych poprzez wprowadzenie systemu jednego okienka, co pozwoliłoby przedsiębiorcom sprawniej przechodzić przez procedury związane z uruchomieniem i prowadzeniem działalności.
Ograniczenia prawne i wątpliwości gospodarcze
Rząd regionu liczy, że utworzenie strefy wywoła silny impuls inwestycyjny i przyciągnie nowych graczy na teren po fabryce. Nie ma jednak gwarancji powodzenia. Marek Hudon, profesor ekonomii w Solvay Brussels School of Economics, zwraca uwagę na dwa kluczowe wyzwania.
Po pierwsze, należy zachować szczególną ostrożność w zakresie pomocy publicznej, która podlega restrykcyjnym przepisom Unii Europejskiej. Po drugie, z ekonomicznego punktu widzenia istnieje ryzyko, że nowa strefa nie wygeneruje dodatkowej aktywności, lecz jedynie przeniesie firmy z innych części miasta, zwłaszcza z centrum Brukseli, co nie przyniosłoby realnego wzrostu gospodarczego.
Krótka kadencja, długoterminowe zobowiązania
Istotnym wyzwaniem pozostaje również czas. Przygotowanie i wdrożenie tak rozbudowanego projektu – obejmującego kwestie podatkowe, gospodarcze i administracyjne – wymaga wielu miesięcy pracy i ścisłej koordynacji. Profesor Hudon podkreśla, że obecna kadencja władz regionalnych jest krótsza niż zazwyczaj, co wymusza ostrożne podejście do tego, co rzeczywiście uda się zrealizować przed jej zakończeniem.
Brieuc Janssens de Varebeke zaznacza z kolei, że równie ważne jak szybki start jest zapewnienie ciągłości projektu w kolejnych latach. Firmy planujące inwestycje oczekują stabilnych i przewidywalnych warunków w perspektywie dziesięciu czy piętnastu lat. Decyzje o ulokowaniu działalności w Brukseli nie zapadają z myślą o roku czy dwóch.
Transakcja i rekultywacja terenu nadal otwarte
Na obecnym etapie sprzedaż działki nie została jeszcze sfinalizowana. Nierozstrzygnięta pozostaje także kwestia dekontaminacji terenu po dziesięcioleciach działalności przemysłowej. Nowy minister zatrudnienia regionu stołecznego Brukseli wyraża nadzieję, że w przyszłości na tym obszarze uda się stworzyć tyle samo miejsc pracy, ile istniało przed zamknięciem zakładu Audi – czyli ponad 3 000 stanowisk.