Temat przelotów samolotów nad Brukselą ponownie rozgrzewa debatę publiczną i prowadzi do napięć politycznych. Kontrowersje wywołuje nowa procedura podejścia do lądowania z wykorzystaniem pasa startowego 07L, stosowana w określonych warunkach pogodowych. Zdaniem części mieszkańców oznacza ona wyraźny wzrost uciążliwości hałasu. Burmistrzowie trzech gmin – na Koekelberg, na Schaerbeek i na Molenbeek-Saint-Jean – krytykują postawę federalnego ministra mobilności. Jean-Luc Crucke odpowiada, że działania wynikają z wymogów bezpieczeństwa i zobowiązań europejskich.
Spis treści
Skargi latem, eskalacja zimą
Pierwsze sygnały niezadowolenia pojawiły się latem 2025 r., gdy mieszkańcy zaczęli zgłaszać większą liczbę przelotów nad swoimi dzielnicami. Sytuacja nasiliła się pod koniec roku, w związku ze specyficznymi warunkami meteorologicznymi. Federalny mediator ds. lotnictwa Philippe Touwaide wyjaśniał, że utrzymujące się od 21 grudnia 2025 r. wiatry z kierunku północnego i wschodniego, z lekkim odchyleniem na południowy wschód, wymuszały korzystanie z alternatywnych pasów – 01 (010°) lub 07 (070°).
Część mieszkańców uważa jednak, że wybór konkretnej procedury ma podłoże polityczne. Nową trasę nazwano „trasą Crucke’a” – od nazwiska ministra mobilności Jeana-Luca Crucke’a (Les Engagés). W przeciwieństwie do wcześniejszej trasy, która wykonywała zakręt, omijając gęsto zabudowane obszary, obecna przebiega bardziej bezpośrednio. Według protestujących zmiana ta „w intensywny sposób dotyka 450 000 mieszkańców”. W sierpniu wystawiono 64 protokoły za przekroczenie brukselskich norm hałasu, z czego 18 zakończyło się nałożeniem grzywien – ze względu na długotrwałe procedury administracyjne. Mediator Touwaide zwraca uwagę, że przy 1 060 lądowaniach na pasie RNP 07L w tym miesiącu oznacza to 6,5 procent lotów z naruszeniami. Przypomina też, że instrukcja ministerialna uruchamiająca tę procedurę pochodzi z lipca 2022 r. i została wydana przez ówczesnego ministra z partii Ecolo – Georgesa Gilkineta.
Rozczarowanie po rozmowach z gabinetem ministra
W poniedziałek burmistrzowie gmin Koekelberg, Schaerbeek i Molenbeek-Saint-Jean wyrazili publicznie rozczarowanie po spotkaniu z przedstawicielami gabinetu ministra. Od kilku tygodni podkreślają, że „nowa” trasa miała mieć charakter wyłącznie tymczasowy i obowiązywać jedynie w okresie prac remontowych na lotnisku. Ich zdaniem obecne decyzje świadczą o braku realnej woli politycznej, by znaleźć rozwiązanie ograniczające uciążliwości dla mieszkańców.
Minister: to nie jest „trasa Crucke’a”
Jean-Luc Crucke stanowczo odrzuca zarzuty i sprzeciwia się używaniu określenia „trasa Crucke’a”. „To sformułowanie nie ma żadnego oparcia – ani prawnego, ani administracyjnego, ani politycznego, ani technicznego” – podkreślił. Jak zaznaczył, Belgia realizuje europejskie zobowiązania dotyczące wdrażania nowoczesnych procedur nawigacyjnych opartych na technologii satelitarnej – Performance-Based Navigation (PBN). System ten ma zapewniać większą precyzję i bezpieczeństwo operacji lotniczych.
Minister wyjaśnił, że decyzja z 29 kwietnia 2025 r. dotyczyła wprowadzenia tymczasowej procedury PBN – jedynej propozycji przedstawionej przez kontrolę ruchu lotniczego Skeyes – aby dotrzymać terminów unijnych i uwzględnić planowane remonty pasów startowych. Na wniosek Dyrekcji Generalnej Transportu Lotniczego (DGTA), która potrzebowała dodatkowego czasu na analizy oddziaływania i ocenę alternatywnych wariantów, tymczasową procedurę przedłużono do 31 października 2026 r. Crucke podkreślił także, że decyzję o wykorzystaniu pasa 07L każdorazowo podejmuje Skeyes w zależności od warunków wiatrowych, zgodnie z międzynarodowymi zasadami bezpieczeństwa lotniczego.
Spór bez szybkiego finału
Kolejna odsłona konfliktu wokół przelotów nad Brukselą pokazuje zderzenie różnych perspektyw – mieszkańców dotkniętych hałasem, samorządowców reprezentujących ich interesy oraz władz federalnych powołujących się na wymogi techniczne i zobowiązania europejskie. Złożoność problemu, który powraca od lat, a także obecny kontekst negocjacji koalicyjnych w Regionie Brukselskim, sprawiają, że szybkie rozwiązanie tej kwestii wydaje się mało prawdopodobne.