Młodzież w Belgii częściej trafia do szpitala z powodu zatrucia alkoholem niż w innych krajach UE
Nastolatki mieszkające w Belgii są bardziej narażone na ostre zatrucia alkoholowe prowadzące do śpiączki etylowej niż ich rówieśnicy w większości państw Unii Europejskiej. Zjawisko to potwierdzają...
Wizualizacja SI Nastolatki mieszkające w Belgii są bardziej narażone na ostre zatrucia alkoholowe prowadzące do śpiączki etylowej niż ich rówieśnicy w większości państw Unii Europejskiej. Zjawisko to potwierdzają zarówno badania Uniwersytetu w Antwerpii, jak i najnowszy raport OECD. Jednym z możliwych czynników sprzyjających problemowi jest liberalne belgijskie prawo, które pozwala kupować piwo i wino już od 16. roku życia.
Spis treści
Alarmujące dane z antwerpskich szpitali
Ze względu na brak dokładnych danych dotyczących skali problemu, Uniwersytet w Antwerpii powołał w 2021 roku katedrę Reiniera de Graafa zajmującą się badaniami nad konsumpcją alkoholu wśród młodzieży. W ramach tej inicjatywy Hanna Van Roozendaal przeprowadziła badania doktoranckie, które obroniła kilka dni temu.
Badaczka przeanalizowała dane ze szpitali w Antwerpii z lat 2015–2021, obejmujące przyjęcia osób w wieku 10–17 lat z powodu ostrego zatrucia alkoholem. Wyniki są niepokojące: każdego roku odnotowywano średnio 145 takich hospitalizacji, co odpowiada 31 przypadkom na 10 000 nastolatków. Średni poziom alkoholu we krwi wynosił 1,95 promila, a w co dziesiątym przypadku stwierdzono równoczesne użycie narkotyków.
Szczególnie poważnym sygnałem jest przewaga dziewcząt w grupie najmłodszych pacjentów, czyli między 11. a 14. rokiem życia.
Belgia wypada gorzej niż Niderlandy i Włochy
Porównanie z innymi krajami UE wykazało, że wskaźnik zatruć alkoholowych mogących prowadzić do śpiączki etylowej – stanu, który w skrajnych przypadkach grozi zatrzymaniem krążenia i oddechu – jest w Belgii wyższy niż między innymi w Niderlandach i we Włoszech. Badaczka ustaliła również, że dane belgijskiej agencji międzymutualnej, oparte na około 2 200 testach alkometrycznych wykonywanych rocznie, były prawdopodobnie zaniżone o około 20 procent ze względu na niepełną rejestrację hospitalizacji.
Raport OECD potwierdza skalę problemu
Nadmierna konsumpcja alkoholu wśród młodzieży została ponownie podkreślona w opublikowanym w czwartek raporcie OECD o stanie zdrowia w UE. Eksperci zwrócili uwagę, że problem budzi obawy ze względu na wczesne rozpoczynanie picia oraz poważne konsekwencje zdrowotne.
Według danych z 2022 roku, 24 procent belgijskich piętnastolatków deklarowało, że było pijanych co najmniej dwa razy w życiu. Odsetek ten jest nieco wyższy od średniej europejskiej (23 procent) i wzrósł o pięć punktów procentowych względem 2018 roku. Jednocześnie spożycie alkoholu wśród dorosłych w Belgii malało przez ostatnie dwie dekady i w 2022 roku było o około 20 procent niższe od średniej unijnej.
Długofalowe konsekwencje zdrowotne
Nadmierne picie w młodym wieku niesie ze sobą ryzyko natychmiastowych oraz długoterminowych konsekwencji zdrowotnych. Laura Weichselbaum, gastroenterolog i hepatolog ze szpitala uniwersyteckiego Erasme, podkreśla, że osoby, które zaczęły pić wcześnie, są bardziej podatne na rozwój uzależnienia.
Specjalistka zwraca uwagę, że popularność binge drinkingu – przyjmowania sześciu lub więcej porcji alkoholu w krótkim czasie – prowadzi do diagnozowania chorób wątroby, w tym marskości, u coraz młodszych osób. Wskazuje także na zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, wypadków drogowych, przemocy oraz nadużyć seksualnych.
Postulaty zaostrzenia przepisów
Zdaniem dr Weichselbaum potrzebne są zdecydowane działania: całkowity zakaz reklamy alkoholu, wyższe ceny oraz podniesienie wieku dopuszczającego zakup alkoholu do 18 lat.
Na konieczność zmian wskazuje również Hanna Van Roozendaal. Podkreśla, że możliwość legalnego zakupu piwa i wina od 16. roku życia może mieć kluczowe znaczenie dla skali problemu. Dane wykazały, że osoby w wieku 16–17 lat stanowią najliczniejszą grupę hospitalizowanych, a zatrucia w tej grupie są cięższe. Podniesienie granicy wiekowej oraz ograniczenie reklam najprawdopodobniej przyniosłoby pozytywne skutki.
Pilotażowy program w Antwerpii
Hanna Van Roozendaal zaangażowała się również w poszukiwanie sposobów rozwiązania problemu. Uruchomiła pilotażowy program Alcoholpolikliniek – klinikę wzorowaną na doświadczeniach z Niderlandów.
Dotąd młodzi pacjenci po hospitalizacji spędzali jedną noc pod obserwacją i wracali do domu. W ramach projektu uczestnicy zostali objęci intensywnym wsparciem, obejmującym badania psychologiczne i włączenie rodziców w terapię. Choć próba liczyła tylko 14 osób, pierwsze wyniki są bardzo obiecujące – zmniejszyło się problematyczne spożycie alkoholu, a relacje rodzinne uległy poprawie.
Dr Weichselbaum ocenia takie podejście jako kluczowe. Jej zdaniem w kulturze, w której nadmierne picie jest akceptowane – zwłaszcza podczas imprez – hospitalizacja powinna być momentem zwrotnym. Ważne jest, by rodzice zastanowili się nad przyczynami zachowań swoich dzieci i by młodzież uświadamiała sobie konsekwencje zdrowotne oraz ryzyko uzależnienia. Specjalistka podkreśla konieczność walki z banalizowaniem szkód wynikających z nadużywania alkoholu.