Koniec przywilejów chorobowych dla nauczycieli we Wspólnocie Francuskiej Belgii
Rząd Federacji Walonia–Bruksela przygotował projekt dekretu znacząco zmieniającego zasady korzystania ze zwolnień lekarskich przez pracowników oświaty. Nowe rozwiązania mają zbliżyć system do zasad...
© aktualnosci.de/ Rząd Federacji Walonia–Bruksela przygotował projekt dekretu znacząco zmieniającego zasady korzystania ze zwolnień lekarskich przez pracowników oświaty. Nowe rozwiązania mają zbliżyć system do zasad obowiązujących w sektorze prywatnym, choć część dotychczasowych uprawnień zostanie utrzymana. Związki zawodowe zapowiadają protest.
Spis treści
W obliczu głębokiego kryzysu finansowego Wspólnoty Francuskiej koalicja MR–Les Engagés zdecydowała się na przegląd systemu zwolnień chorobowych nauczycieli, który uchodzi za jeden z najbardziej korzystnych w belgijskiej administracji publicznej. Skumulowany dług FWB przewyższył już roczne dochody budżetowe, a deficyt na 2025 r. sięga 1,5 mld euro. Cel to ograniczenie go do 1,2 mld euro, co wymusza znaczące redukcje wydatków. Ponieważ oświata jest największą pozycją w budżecie federacji, to właśnie ten sektor dźwiga główny ciężar oszczędności.
W uzasadnieniu projektu rząd otwarcie mówi o powodach zmian: „W sytuacji, gdy niemal co piąty pracownik oświaty jest opłacany z długu publicznego, federacja musi odpowiedzialnie dobierać polityki i przywileje oferowane personelowi. Utrzymywanie tak preferencyjnego systemu zwolnień chorobowych nie jest już możliwe do sfinansowania”.
Ograniczenie dni bez zaświadczenia lekarskiego
Obecnie nauczyciele mogą skorzystać z jednodniowej nieobecności chorobowej bez przedstawienia zaświadczenia lekarskiego – pod warunkiem, że absencja nie trwa dłużej niż 24 godziny. W przeciwieństwie do innych grup zawodowych liczba takich dni nie była dotąd limitowana. Po zmianach nauczyciele będą mogli wykorzystać maksymalnie trzy takie dni w jednym roku szkolnym. Związki zawodowe nazywają tę zmianę szykaną i podkreślają, że nie dochodziło do nadużyć.
Drastyczne zmiany w „puli chorobowej”
Kluczową cechą obowiązującego systemu jest możliwość kumulowania dni chorobowych. Za każdy rok pracy nauczyciel gromadzi 15 dni roboczych, czyli trzy tygodnie, które trafiają do „puli chorobowej”. W tym czasie wynagrodzenie jest wypłacane w pełnej wysokości. Maksymalna liczba zgromadzonych dni to 182 – odpowiednik jednego roku szkolnego.
Dotychczas po wyczerpaniu puli nauczyciel otrzymywał 80 proc. wynagrodzenia w pierwszym roku choroby, 70 proc. w drugim i 60 proc. od trzeciego roku. Projekt dekretu wprowadza zasadniczą zmianę: po wykorzystaniu zgromadzonych dni wynagrodzenie spadnie od razu do 60 proc. Zasada degresywności nie będzie obowiązywać w przypadku ciężkich lub długotrwałych schorzeń.
Przykład: nauczyciel z dziesięcioletnim stażem ma 150 zgromadzonych dni z pełnym wynagrodzeniem. Jeśli choroba potrwa dłużej, obecnie otrzymałby 80 proc. pensji, natomiast po reformie tylko 60 proc.
Zaostrzenie zasad pracy w niepełnym wymiarze z powodów zdrowotnych
System przewiduje również „urlop na ograniczone świadczenie pracy” – formę stopniowego powrotu do zajęć w połowie wymiaru godzin dla osób częściowo zdolnych do pracy. Obecnie taki urlop może trwać bezterminowo, a za nieprzepracowaną część etatu nauczyciel otrzymuje 80 proc. wynagrodzenia.
Reforma przewiduje trzy zmiany: skrócenie okresu korzystania z urlopu do maksymalnie dwóch lat, obniżenie wynagrodzenia za nieprzepracowaną część etatu do 60 proc. oraz konieczność przedstawienia zaświadczenia od lekarza specjalisty po pierwszych sześciu miesiącach.
Gabinet minister edukacji Valérie Glatigny z MR wyjaśnia, że analiza przeprowadzona w poprzedniej kadencji pokazała, iż jedynie 37 proc. nauczycieli korzystających z tego rozwiązania wraca do pełnego wymiaru pracy. Dwuletni limit ma odpowiadać średniemu czasowi potrzebnemu osobom rzeczywiście wracającym do zawodu.
Eksplozja kosztów zwolnień chorobowych
Dane administracji oświatowej pokazują gwałtowny wzrost liczby nauczycieli przebywających na zwolnieniach. W 2011 r. średniorocznie było to 996 pełnych etatów, a w 2023 r. już 2 586. Koszty budżetowe podążały za tym trendem: z 38,5 mln euro w 2011 r. do 121 mln w 2023 r.
Dynamika ta odzwierciedla także rosnący poziom stresu zgłaszanego przez osoby pracujące w oświacie – temat ten z pewnością pojawi się podczas manifestacji zaplanowanej na najbliższy poniedziałek.