Dwóch Palestyńczyków wróciło ze szpitala i kontynuuje strajk głodowy w Brukseli
Dwóch Palestyńczyków uczestniczących w strajku głodowym trafiło w sobotę do szpitala po pogorszeniu stanu zdrowia. W niedzielę opuścili placówkę i wrócili do kościoła Saint-Jean-Baptiste-au-Béguinage...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Dwóch Palestyńczyków uczestniczących w strajku głodowym trafiło w sobotę do szpitala po pogorszeniu stanu zdrowia. W niedzielę opuścili placówkę i wrócili do kościoła Saint-Jean-Baptiste-au-Béguinage w centrum Brukseli. Mimo zaleceń lekarzy postanowili wznowić protest. Domagają się sprowadzenia do Belgii swoich bliskich, którzy nadal przebywają w Strefie Gazy i na terytoriach palestyńskich – informuje agencja Belga.
W kościele strajkują również dwie inne osoby. Piąty uczestnik zakończył protest. „Strajkujący znajdują się pod stałą opieką zespołu czterech lekarzy. Gdy tylko ich stan się pogorszy, lekarze podejmą niezbędne działania i zostanie wezwana karetka” – przekazują osoby z otoczenia uczestników strajku.
Bliscy wciąż uwięzieni w Strefie Gazy
Uczestnicy tłumaczą, że rozpoczęli protest po wielu miesiącach bezskutecznych starań o sprowadzenie bliskich. Ich rodziny nadal pozostają w Strefie Gazy lub na terytoriach palestyńskich, choć część osób otrzymała już wizy pozwalające na przyjazd do Belgii w ramach łączenia rodzin.
Według publicznie dostępnych informacji ostatnią belgijską ewakuację w ramach mechanizmu obejmującego między innymi osoby posiadające wizy i dokumenty pobytowe przeprowadzono w grudniu 2025 r. Nadal odbywały się natomiast ewakuacje medyczne ze Strefy Gazy. Od lipca 2024 r. do sierpnia 2026 r. Belgia przyjęła 26 chorych dzieci i 78 osób towarzyszących.
Protestujący wskazują również na sytuację trzynastu palestyńskich studentów i naukowców. Mieli oni przyjechać do Belgii, aby kontynuować studia lub badania, lecz ich przyjazd został zablokowany.
Minister: „Strajki głodowe nie mogą być środkiem nacisku”
Minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA) deklaruje, że współczuje osobom znajdującym się w tak dramatycznej sytuacji.
Wyklucza jednak, by strajk wpłynął na stanowisko władz. „Strajki głodowe w żadnym wypadku nie mogą służyć jako sposób wywierania presji na władze publiczne w celu wymuszenia określonych decyzji” – podkreśliła minister.