Brukselski start-up Eno chce zbudować fabrykę programów – 131 branż i jeden wspólny fundament technologiczny
Po wprowadzeniu na rynek pierwszego programu przeznaczonego dla firm cateringowych brukselski start-up Eno, wcześniej działający pod nazwą Enobase, chce teraz rozwijać się na znacznie większą skalę....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Po wprowadzeniu na rynek pierwszego programu przeznaczonego dla firm cateringowych brukselski start-up Eno, wcześniej działający pod nazwą Enobase, chce teraz rozwijać się na znacznie większą skalę. Firma, założona przez Gauthiera Rodaro i Basile’a Cassiersa i wspierana przez Hexę, zamierza przenieść swoją technologię do 131 różnych branż, a za każdą z nich ma odpowiadać osobny przedsiębiorca. To ambitny plan jak na spółkę zatrudniającą obecnie 15 osób. Zamiast jednak tworzyć osobny start-up dla każdego programu przeznaczonego dla konkretnego zawodu, założyciele postanowili od początku zbudować swego rodzaju fabrykę zdolną do wytwarzania kolejnych produktów.
Spis treści
Od cateringu do kolejnych branż
Chodzi o to, aby wykorzystać sztuczną inteligencję i proponować programy bardzo mocno dopasowane do każdego zawodu, przy jednoczesnym uwspólnieniu ich fundamentu technologicznego – wyjaśniają obaj wspólnicy.
Pierwszym obszarem działalności byli organizatorzy cateringu na imprezach. Eno Catering scentralizowało ich operacje i umożliwiło sztucznej inteligencji bezpośrednią pracę na danych konkretnej firmy. Wiadomość e-mail od klienta może na przykład automatycznie uruchomić przygotowanie wyceny na podstawie katalogu, cenników oraz historii wcześniejszych zleceń danej firmy cateringowej.
Sześć kolejnych programów jest już rozwijanych wspólnie z firmami partnerskimi. Powstają między innymi rozwiązania dla kancelarii adwokackich, klubów, agencji certyfikujących, winnic, prywatnych szefów kuchni oraz producentów wydarzeń.
Fabryka, a nie zbiór programów
Najbardziej charakterystycznym elementem projektu jest sposób, w jaki Eno chce powielać ten model. Firma nie zamierza tworzyć każdego programu od podstaw. Fakturowanie elektroniczne, połączenia z bankami, zarządzanie uprawnieniami, generowanie dokumentów czy automatyzacje są rozwijane we wspólnej infrastrukturze, z której można później korzystać przy budowie kolejnych produktów.
To rzeczywiście koncepcja fabryki, zarówno na poziomie oprogramowania, jak i dystrybucji – podsumowuje Basile Cassiers.
Firma chce teraz przejść do znacznie większej skali. Spośród ponad 400 przeanalizowanych branż wybrano 131. Start-up skupia się przede wszystkim na rynkach, na których dostępne obecnie narzędzia słabo odpowiadają na potrzeby użytkowników, ale które są jednocześnie wystarczająco duże, by uzasadnić stworzenie dedykowanego produktu. Silnie regulowane sektory, takie jak ochrona zdrowia, pozostają na razie poza zakresem projektu.
Aby taki model mógł działać, Eno chce pozyskać po jednym przedsiębiorcy dla każdej branży. Jego rola będzie zbliżona do roli założyciela firmy: ma dobrze poznać sektor, prowadzić rozwój produktu, wspierać klientów i odpowiadać za wzrost sprzedaży. Jednocześnie będzie korzystać ze wspólnej technologii oraz zasobów zapewnianych przez Eno.
Szukanie nisz
Takie uwspólnienie technologii ma pozwolić firmie wejść również w nisze, w których tworzenie zaawansowanego oprogramowania było dotychczas trudne do uzasadnienia ekonomicznie. Sztuczna inteligencja ma obniżyć koszty tworzenia i personalizacji poszczególnych produktów. Podobny mechanizm ma działać w sprzedaży: narzędzia i metody dystrybucji sprawdzone w jednej branży będzie można później wykorzystywać także w kolejnych.
Eno konkuruje zarówno ze specjalistycznymi programami branżowymi, jak i z uniwersalnymi systemami ERP. Założyciele zapewniają, że w Belgii udało im się już wygrać część kontraktów w bezpośredniej rywalizacji z Odoo. Ich propozycja ma łączyć dwa podejścia: szeroki zakres funkcji typowy dla ogólnego systemu do zarządzania z głębokim dopasowaniem do potrzeb konkretnego zawodu.
Pierwsze rynki i brak globalnego kalendarza
Obecnie firma sprzedaje swój pierwszy produkt w Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii, a jednocześnie zaczyna analizować możliwości wejścia na rynki Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Wszystkie 131 programów nie zostanie jednak uruchomionych jednocześnie, a firma nie ustaliła dotąd jednego, całościowego harmonogramu. Tempo wprowadzania kolejnych produktów będzie zależeć między innymi od tego, czy Eno znajdzie dla każdej branży odpowiedniego przedsiębiorcę oraz firmy gotowe wspólnie z nim rozwijać nowe rozwiązanie.