EBC ponownie podnosi stopy procentowe – drożejąca energia napędza inflację w strefie euro
Europejski Bank Centralny (EBC) podniósł w czwartek stopy procentowe o 25 punktów bazowych, czyli 0,25 punktu procentowego, reagując na rosnące ryzyko inflacyjne związane ze wzrostem cen energii....
Europejski Bank Centralny (EBC) podniósł w czwartek stopy procentowe o 25 punktów bazowych, czyli 0,25 punktu procentowego, reagując na rosnące ryzyko inflacyjne związane ze wzrostem cen energii. Decyzję podjęto podczas posiedzenia, które wyjątkowo odbyło się w Berlinie, a nie w siedzibie banku we Frankfurcie. Zgodnie ze zwyczajem raz w roku instytucja obraduje w jednej ze stolic państw strefy euro. Stopa depozytowa wzrosła tym samym z 2,25 procent do 2,5 procent. Jednocześnie gospodarka strefy euro radzi sobie lepiej, niż wcześniej zakładano.
To druga podwyżka po czerwcowej decyzji, która zakończyła rok stabilizacji stóp procentowych po okresie luzowania polityki pieniężnej w 2024 i 2025 r. Europejskie stopy referencyjne znalazły się w efekcie na najwyższym poziomie od blisko półtora roku.
Ekonomiści i inwestorzy w dużej mierze spodziewali się takiego ruchu, biorąc pod uwagę ponowny wzrost inflacji napędzanej rosnącymi cenami energii. W sierpniu inflacja wyniosła 3,3 procent wobec 2,9 procent miesiąc wcześniej. Inflacja bazowa, liczona z wyłączeniem cen energii, żywności, alkoholu i tytoniu, spadła wprawdzie do 2,4 procent z 2,5 procent w lipcu, jednak nadal pozostaje powyżej wynoszącego 2 procent celu banku centralnego.
Prognozy w górę
Jak podkreśliła w komunikacie Rada Prezesów EBC, konflikt na Bliskim Wschodzie nadal wywołuje presję inflacyjną, a tempo wzrostu cen ma przez dłuższy czas pozostawać wyraźnie powyżej celu. „Podjęta dzisiaj decyzja podkreśla zobowiązanie do prowadzenia polityki pieniężnej zapewniającej stabilizację inflacji na poziomie celu 2 procent w średnim terminie” – czytamy w dokumencie.
Zacieśnienie polityki pieniężnej było tym bardziej oczekiwane, że według najnowszych wskaźników aktywności gospodarka strefy euro radzi sobie ze skutkami wojny na Bliskim Wschodzie lepiej, niż wcześniej przewidywano. EBC podniósł również prognozy wzrostu gospodarczego. Bank oczekuje obecnie, że produkt krajowy brutto (PKB) strefy euro zwiększy się w przyszłym roku o 1,4 procent wobec wcześniej prognozowanych 1,2 procent. Prognoza na 2028 r. pozostała bez zmian i wynosi 1,5 procent.
Podwyższone zostały również projekcje inflacji. Wzrost cen ma w przyszłym roku wynieść 2,5 procent zamiast wcześniej oczekiwanych 2,3 procent, natomiast inflacja bazowa ma osiągnąć 2,6 procent wobec 2,5 procent zakładanych w poprzedniej prognozie. W 2028 r. inflacja miałaby obniżyć się do 2,1 procent, podczas gdy wcześniejsze szacunki wskazywały na 2 procent.
Wysoka niepewność
Podczas konferencji prasowej prezes EBC Christine Lagarde zwróciła uwagę, że perspektywy gospodarcze nadal są obarczone dużą niepewnością. W przypadku inflacji ryzyko jest skierowane w stronę wyższych odczytów, natomiast w odniesieniu do wzrostu gospodarczego istnieje możliwość rewizji prognoz w dół.
Zagrożenia te są związane przede wszystkim z konfliktem na Bliskim Wschodzie, który może doprowadzić do dalszego wzrostu kosztów energii. „Szok energetyczny może dalej się nasilać, a jego wpływ na inne ceny i na płace może okazać się silniejszy, niż obecnie zakładamy” – ostrzegła Christine Lagarde. Jak dodała, szczególnie mocno mogą wzrosnąć ceny gazu, jeśli utrzymają się zakłócenia w dostawach albo wyjątkowo mroźna zima przypadnie na okres niskiego poziomu zapasów.
Choć inwestorzy na rynkach spodziewają się już trzech kolejnych podwyżek stóp procentowych w perspektywie roku, prezes EBC podkreśliła, że decyzje dotyczące polityki pieniężnej nadal będą podejmowane na zasadzie „posiedzenie po posiedzeniu”.
Żadnych wskazówek na przyszłość
Christine Lagarde konsekwentnie unikała jakichkolwiek sugestii dotyczących dalszego kierunku polityki pieniężnej. „Jesteśmy zależni od danych” – powtarzała. Odnosząc się do oczekiwań rynkowych, stwierdziła, że inwestorzy wykonują swoją pracę, a bank swoją. Podkreśliła również, że wszystkie prowadzone tego dnia dyskusje koncentrowały się wyłącznie na bieżącej decyzji.
Zapytana o to, że stopa depozytowa znalazła się obecnie na poziomie uznawanym za neutralny, a kolejna podwyżka oznaczałaby przejście do restrykcyjnej polityki pieniężnej, prezes EBC zrelatywizowała znaczenie tego pojęcia. „Poziom neutralny jest w wysokim stopniu pojęciem teoretycznym, ponieważ ma być wyznaczany w warunkach braku szoków. Tymczasem my stale mierzymy się z szokami. Dlatego w obecnych okolicznościach nie przywiązujemy dużej wagi do poziomu neutralnego” – wyjaśniła.
Po decyzji EBC stopy procentowe na rynkach poszły w górę. Rentowność dwuletnich obligacji niemieckich, stanowiąca punkt odniesienia dla strefy euro, wzrosła do 3,17 procent z 3,08 procent przed ogłoszeniem decyzji banku.