Znaki drogowe na Ringu tylko po niderlandzku, choć stoją na terenie Brukseli – „Oznakowanie musi być dwujęzyczne”
Spór o język oznakowania na obwodnicy belgijskiej stolicy trwa od lat. Na odcinku Ringu przebiegającym przez Neder-Over-Heembeek, a więc formalnie znajdującym się w Regionie Stołecznym Brukseli,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Spór o język oznakowania na obwodnicy belgijskiej stolicy trwa od lat. Na odcinku Ringu przebiegającym przez Neder-Over-Heembeek, a więc formalnie znajdującym się w Regionie Stołecznym Brukseli, tablice kierunkowe zawierają wyłącznie niderlandzkie nazwy. Jak przypomina brukselska administracja ds. mobilności Bruxelles Mobilité, na tym terenie obowiązują przepisy dotyczące dwujęzyczności, a Flandria, która zarządza tym fragmentem drogi, musi ich przestrzegać. O sprawie informuje dziennik La Dernière Heure.
Spis treści
Punktem wyjścia do dyskusji jest rozstrzygnięcie dotyczące gminy Wemmel. Stała Komisja Kontroli Językowej (CPCL) uznała za niezgodne z prawem znajdujące się tam tablice zawierające wyłącznie niderlandzkie napisy. Zdaniem komisji Wemmel jest gminą z udogodnieniami językowymi, dlatego oznakowanie powinno być przedstawiane zarówno po niderlandzku, jak i po francusku. Z takim stanowiskiem nie zgadza się flamandzka minister mobilności z ramienia N-VA. W rozmowie z La Dernière Heure stwierdziła, że sporne znaki nie są przeznaczone dla mieszkańców Wemmel, lecz dla wszystkich osób korzystających z Ringu.
Ring tylko z nazwy jest brukselski
Problem oznakowania nie ogranicza się jednak do flamandzkich gmin z udogodnieniami językowymi. Dotyczy również samego Regionu Stołecznego Brukseli. Określenie „brukselski Ring” jest bowiem nieco umowne, przynajmniej z punktu widzenia granic administracyjnych. Obwodnica otaczająca stolicę w zdecydowanej większości przebiega przez terytorium Flandrii, natomiast jej południowa część znajduje się w Regionie Walońskim.
W granicach Regionu Stołecznego Brukseli znajduje się jedynie kilka fragmentów tej trasy. Są to odcinek na Anderlechcie między centrum handlowym Westland Shopping a kanałem, zakręt w pobliżu Drogenbos, około kilometra na Neder-Over-Heembeek między szpitalem wojskowym a wiaduktem w Vilvoorde, fragment na Auderghem w rejonie skrzyżowania Léonard oraz liczący zaledwie 50 metrów odcinek na Jette.
Namen, Luik, Antwerpen – bez francuskich odpowiedników
W Brukseli w komunikacji publicznej obowiązuje dwujęzyczność. Mimo to tablice drogowe na Neder-Over-Heembeek, choć stoją na terenie Regionu Stołecznego, są zapisane wyłącznie po niderlandzku. Kierowcy od lat widzą na nich takie nazwy jak Namen, Luik, Antwerpen, Mechelen, Militair Ziekenhuis czy Verbrande Brug West, bez ich francuskich odpowiedników.
Bruxelles Mobilité potwierdza, że liczący 880 metrów odcinek na Neder-Over-Heembeek rzeczywiście znajduje się na terenie Brukseli. Na podstawie porozumienia o współpracy między regionami z 1991 r. zarządzanie tym fragmentem powierzono jednak Flandrii.
Nie jest to odosobniony przypadek. Na mocy tego samego międzyregionalnego porozumienia Flandria odpowiada za wiele niewielkich odcinków dróg przy granicy z Walonią i Brukselą. Zasada działa również w przeciwnym kierunku – Bruksela i Walonia zarządzają kilkoma krótkimi fragmentami dróg położonych na terytorium Flandrii.
„Przepisy obowiązują wszystkich”
W przypadku fragmentu Ringu na Neder-Over-Heembeek stanowisko brukselskiej administracji jest jednoznaczne. Bruxelles Mobilité podkreśla, że Region Flamandzki ma obowiązek przestrzegania przepisów językowych, a znajdujące się tam oznakowanie powinno być dwujęzyczne. Obecnie jednak ten wymóg nie jest spełniony.
Zdaniem administracji to Flandria powinna dostosować tablice do obowiązujących przepisów. Takie samo stanowisko zajmuje brukselska minister mobilności Elke Van den Brandt (Groen). Jej gabinet przekazał, że przepisy obowiązują wszystkich, dlatego władze flamandzkie powinny przetłumaczyć oznakowanie. Zespół minister opowiada się również za wprowadzeniem dwujęzycznych tablic wokół Brukseli oraz na całym Ringu, zarówno na jego flamandzkich, jak i walońskich obrzeżach.
Zespół Annick De Ridder, poproszony przez La Dernière Heure o stanowisko, odmówił komentarza w tej sprawie.
Sprawa trafi pod obrady parlamentu brukselskiego
Do dyskusji włączyła się także posłanka koalicji rządzącej w parlamencie brukselskim Sofia Bennani (Les Engagés), która zapowiedziała wprowadzenie tego tematu do porządku obrad. Jej zdaniem obecna sytuacja jest nie do przyjęcia i działa na niekorzyść francuskojęzycznych mieszkańców Brukseli.
Polityk wskazuje także na inne przypadki, w których jej zdaniem nie są przestrzegane zasady dwujęzyczności. Jako przykład podaje tablicę „Strombeek-Bever Centrum” przy autostradzie A12, na odcinku między przystankami tramwajowymi De Wand i Esplanade.
Bennani zwraca uwagę, że jeśli Flandria podtrzyma odmowę, a Bruksela nie będzie dysponowała odpowiednim zapleczem technicznym umożliwiającym wymianę oznakowania, Elke Van den Brandt powinna zwrócić się o pomoc do Walonii, która ma doświadczenie w zarządzaniu autostradami.