Bouchez wyznacza czerwone linie przed konklawe budżetowym – MR grozi zablokowaniem refinansowania SLRB
Na kilka dni przed konklawe budżetowym przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez wyznacza kolejne czerwone linie na szczeblu federalnym, wykluczając jakąkolwiek podwyżkę VAT i innych podatków oraz...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Na kilka dni przed konklawe budżetowym przewodniczący MR Georges-Louis Bouchez wyznacza kolejne czerwone linie na szczeblu federalnym, wykluczając jakąkolwiek podwyżkę VAT i innych podatków oraz przekonując, że cały wysiłek budżetowy powinien dotyczyć wyłącznie wydatków. W Brukseli lider frankofońskich liberałów grozi z kolei zablokowaniem refinansowania regionalnej spółki mieszkaniowej, dopóki socjalista Lotfi Mostefa nie zostanie odsunięty od kierowania towarzystwem Foyer anderlechtois.
Spis treści
Nie będzie podwyżki VAT. Mówię to przed kamerą, więc będziecie mogli wyciągnąć te nagrania – oświadczył Georges-Louis Bouchez w środę wieczorem podczas debaty przewodniczących partii wyemitowanej przez RTL. Polityk, który zachował całkowite milczenie podczas sporu wokół skeczu wymierzonego w MR na konferencji prasowej inaugurującej sezon w RTBF, w ostatnich dniach wrócił do politycznej gry, wyznaczając kilka nieprzekraczalnych granic.
Problem z wydatkami, a nie z dochodami
W obliczu zapowiadającego się trudnego dla koalicji Arizona konklawe budżetowego Bouchez powtarzał w programach telewizyjnych, że Belgia nie ma problemu z dochodami, ponieważ od około dwudziestu lat pozostają one stabilne w relacji do PKB, lecz z wydatkami. Na antenie RTL zapewnił, że nie będzie dodatkowych podatków, a klasa średnia zostanie oszczędzona, ponieważ wysiłek budżetowy można przeprowadzić wyłącznie poprzez działania po stronie państwa, które – jak stwierdził – ma problem ze swoimi wydatkami.
Merytorycznie stanowisko to nie jest nowe. Wyraźnie różni się jednak od postawy pozostałych partii federalnej większości, które podczas politycznego otwarcia sezonu zachowywały większą powściągliwość, aby nie storpedować negocjacji jeszcze przed ich rozpoczęciem.
Spór o interpretację umowy koalicyjnej
W czwartek wieczorem, na antenie programu „Jeudi en prime” w RTBF, szef frankofońskich liberałów jeszcze mocniej zaakcentował swoje stanowisko. Jego zdaniem żadne dodatkowe działania po stronie dochodów nie są potrzebne, ponieważ zapis umowy rządowej przewidujący, że jedna dziewiąta całego wysiłku budżetowego zostanie zrealizowana poprzez dochody, miałby być już spełniony, nawet przy uwzględnieniu dodatkowych 10 miliardów euro, których się oczekuje.
Mówię więc moim kolegom rzecz bardzo prostą: są dwie możliwości. Albo przestrzegamy umowy rządowej i wtedy nic nie ruszamy, albo niektórzy chcą ją renegocjować, ale wówczas będzie to rola przewodniczących partii, a nie wicepremierów, którzy umowę rządową wykonują. To przewodniczący partii ją negocjują – stwierdził Bouchez.
Wyraźny rozłam w koalicji
Niezależnie od oceny, kto ma rację w tym sporze, wyraźnie widać rozbieżność między MR a pozostałymi partiami koalicji. Vooruit, Les Engagés i CD&V uważają, że konieczne są działania po stronie dochodów, w większości wymierzone w najzamożniejszych. Nawet w N-VA przyznaje się, że ubytek wpływów spowodowany reformą podatkową można byłoby logicznie zrekompensować. Stanowisko Boucheza prowadzi w praktyce koalicję Arizona w ślepy zaułek, tym bardziej że zestaw propozycji przygotowany przez kancelarię premiera obejmie również rozwiązania dotyczące VAT.
Bart De Wever (N-VA) wezwał partnerów do wykazania się zdolnością do kompromisu, aby uniknąć kryzysu podobnego do tego, który koalicja przeżyła podczas ubiegłorocznego konklawe. Bouchez odpowiedział na antenie RTBF, że rolą polityków nie jest wykazywanie się zmysłem kompromisu, lecz zmysłem państwowym. „Wobec rzeczywistości gospodarczej wolałbym, żebyśmy wrócili do fundamentów, zamiast szukać symboli takich jak opodatkowanie bogatych, skoro i tak zawsze odbija się to na klasie średniej” – dodał.
Na tym etapie jego partnerzy nie wydają się jednak nadmiernie zaniepokojeni. Część z nich uważa, że Bouchez zachowuje się tak jak zwykle, a w przeszłości niejednokrotnie wycofywał się ze swoich wcześniejszych zapowiedzi.
Próba sił także w Brukseli
Również na poziomie brukselskim przewodniczący MR postawił na konfrontację. Nie godząc się z powołaniem socjalisty Lotfiego Mostefy, podejrzewanego o klientelizm, na czele Foyer anderlechtois, Bouchez zapowiedział, że będzie blokował refinansowanie regionalnej spółki mieszkaniowej SLRB (Société du Logement de la Région bruxelloise), które PS wywalczył w umowie koalicyjnej, dopóki obecna sytuacja będzie się utrzymywać.
Decyzja wyszła wprawdzie z kierownictwa MR, ale – jak zapewniają współpracownicy brukselskiego premiera regionalnego Borisa Dilliès – została podjęta w porozumieniu z nim i to on będzie ją realizował. Rodzi to pytanie o ryzyko zamrożenia całej działalności brukselskiej władzy wykonawczej.