Sánchez broni Maroka w sprawie kryzysu w Ceucie – oskarżenia o dezinformację i ostry spór z opozycją
Choć sprawa zniknęła już z czołówek większości europejskich mediów, kryzys wywołany bezprecedensową falą migracyjną, która pod koniec lipca dotarła do Ceuty, nadal pozostaje w Hiszpanii jednym z...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Choć sprawa zniknęła już z czołówek większości europejskich mediów, kryzys wywołany bezprecedensową falą migracyjną, która pod koniec lipca dotarła do Ceuty, nadal pozostaje w Hiszpanii jednym z głównych tematów. W wywiadzie udzielonym w poniedziałek rozgłośni Cadena SER premier Pedro Sánchez odmówił obarczania odpowiedzialnością władz Maroka, koncentrując swoją krytykę na sieciach dezinformacyjnych i ich międzynarodowych kanałach przekazu.
Spis treści
Premier chwali współpracę z Rabatem
Zdaniem Sáncheza Maroko zaoferowało „natychmiastową i błyskawiczną współpracę” po wejściu tysięcy migrantów na teren autonomicznego miasta Ceuta, hiszpańskiej eksklawy na kontynencie afrykańskim.
Rządy obu państw „pozostawały w stałym kontakcie 30 i 31 lipca. A 31 lipca władze marokańskie rozpoczęły działania operacyjne” – wyliczał lider PSOE, hiszpańskiej partii socjaldemokratycznej. Tymczasem od pierwszych godzin kryzysu wielu komentatorów zadawało pytania o rzekomą bierność marokańskiej policji.
Oskarżenia o kampanię dezinformacyjną
Premier zwrócił natomiast uwagę na media społecznościowe. Na ich rolę wskazywała już wcześniej Komisja Europejska w związku z rozpowszechnianiem nieprawdziwej informacji, jakoby Hiszpania nie mogła już zawracać migrantów przybywających drogą morską.
Szef hiszpańskiego rządu powiązał tę falę z kampanią dezinformacyjną prowadzoną, według niego, przez Rosję, Izrael oraz „międzynarodowy ruch skrajnie prawicowy, który systematycznie wykorzystuje kwestię migracji nie tylko do atakowania Hiszpanii, ale też do atakowania Europy i dzielenia jej”.
Sieci rosyjskie i izraelskie powielały te fałszywe informacje i atakowały rząd hiszpański oraz Europejczyków w tak wrażliwym temacie jak nielegalna imigracja, który dzieli i polaryzuje wiele europejskich społeczeństw – oświadczył Sánchez.
Oskarżenia stanowczo odrzuciły zarówno Izrael, z którym premier, znany jako zdecydowany zwolennik sprawy palestyńskiej, wielokrotnie już wchodził w spór, jak i Rosja. W serwisie X izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Saar zarzucił Sánchezowi „bezczelne kłamstwo”.
Ostra reakcja opozycji
Socjalistyczny premier spotkał się również z ostrą krytyką prawicowej opozycji w kraju.
Czy ktoś sądzi, że 80 000 osób może przemieścić się przez cały kraj i nielegalnie wejść do innego państwa bez tego, żeby kraj ich pochodzenia to zauważył? – pytał Alberto Núñez Feijóo, przewodniczący konserwatywnej Partii Ludowej, nadal podnosząc kwestię roli Rabatu.
Sánchez ma wiele wątpliwości, ale tylko dwie pewności: że Maroko nie ponosi żadnej odpowiedzialności i że winne są Rosja, Elon Musk, Izrael, plotki, fake newsy i międzynarodowa skrajna prawica. Ta konspiranoja powinna niepokoić nas wszystkich – dodał lider opozycji.
Napięta sytuacja w samej Ceucie
Poza sporem politycznym napięta pozostaje również sytuacja na miejscu. Większość osób, które przedostały się na teren śródziemnomorskiego miasta, wróciła już do Maroka, jednak od 5 000 do 10 000 kolejnych pozostaje w Ceucie w nadziei na uzyskanie azylu.
Ich obecność jest źródłem napięć wśród części mieszkańców Ceuty. W poniedziałek wieczorem odbył się protest przed dawną fabryką mąki, zarekwirowaną przez wojsko na potrzeby zakwaterowania migrantów. Wcześniej, w ostatnich dniach, dochodziło także do spontanicznych zgromadzeń przeciwko sposobowi zarządzania kryzysem przez rząd centralny.
Protestów tych nie można jednak porównać z aktami przemocy, do których doszło w ostatnich dniach. W minionym tygodniu działacze skrajnej prawicy zaatakowali osoby chroniące się w prowizorycznych schronieniach na plaży, po czym doszło do starć z Guardia Civil, która próbowała opanować sytuację.
Pieniądze na odbudowę i zapowiedź wizyty króla
Aby uspokoić nastroje, Sánchez ogłosił w poniedziałek, że rząd uruchomi 168 milionów euro nadzwyczajnych środków na ożywienie gospodarki Ceuty. Kwota ta ma uzupełnić pomoc w wysokości 180 milionów euro, zapowiedzianą tydzień wcześniej.
Premier poinformował również, że eksklawę odwiedzi król Filip VI. Byłaby to pierwsza taka wizyta od czasu podróży jego ojca Jana Karola w 2007 r., która wywołała wówczas kryzys dyplomatyczny z Marokiem.
Sprawa niepokoi także Europę
Kryzys pozostaje również przedmiotem zaniepokojenia na szczeblu europejskim. Po tym, jak Madryt zwrócił się w weekend o wsparcie agencji Frontex, Włochy poinformowały o przedłużeniu środków stosowanych wobec podróżnych z Hiszpanii.