Europoseł Vlaams Belang chce zablokować reparacje za niewolnictwo – „Dzisiejszy Europejczyk nikogo nie zniewolił”
Europoseł Vlaams Belang Tom Vandendriessche rozesłał w poniedziałek wśród europosłów projekt rezolucji sprzeciwiającej się finansowym reparacjom za historyczne niewolnictwo i kolonializm wypłacanym...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Europoseł Vlaams Belang Tom Vandendriessche rozesłał w poniedziałek wśród europosłów projekt rezolucji sprzeciwiającej się finansowym reparacjom za historyczne niewolnictwo i kolonializm wypłacanym za pośrednictwem Unii Europejskiej. Powodem jest nowe zalecenie Komitetu ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej, który chce objąć współodpowiedzialnością za politykę zadośćuczynienia również państwa, które nie uczestniczyły w handlu niewolnikami i nie czerpały z niego korzyści. „Dzisiejszy Europejczyk nikogo nie zniewolił. Nie musi też za to płacić wieki później” – stwierdza Vandendriessche. O inicjatywie poinformowała partia Vlaams Belang.
Spis treści
Zalecenie ONZ idzie dalej niż przeprosiny
Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej opublikował pod koniec sierpnia nowe zalecenie dotyczące zadośćuczynienia za niewolnictwo i kolonializm. Dokument wykracza daleko poza kwestie przeprosin, upamiętnienia czy prowadzenia badań historycznych. Wprost mówi o rekompensatach finansowych, strukturalnych działaniach naprawczych oraz zadośćuczynieniu w relacjach między państwami.
Uwagę zwraca fakt, że komitet przypisuje odpowiedzialność za wspieranie polityki zadośćuczynienia również krajom, które same nie uczestniczyły w opisywanych praktykach i nie czerpały z nich korzyści.
Winy nie można przekazywać w nieskończoność kolejnym pokoleniom – mówi Vandendriessche. – Flamand czy Europejczyk, który dziś pracuje, prowadzi działalność i płaci podatki, nie ma nic wspólnego z niewolnictwem sprzed wieków. Dlaczego więc miałby otrzymać rachunek?
Czego domaga się projekt rezolucji
Za pomocą projektu rezolucji Vandendriessche chce zapobiec temu, aby Unia Europejska wprowadziła finansowe reparacje za niewolnictwo do europejskiego prawa, budżetów lub programów. Zgodnie z treścią dokumentu na takie wypłaty nie powinny być również przeznaczane europejskie środki rozwojowe ani fundusze wykorzystywane w polityce zewnętrznej.
Z historycznych zbrodni nie może wynikać finansowy dług osób, które żyją dzisiaj i same niczego złego nie zrobiły – stwierdza europoseł.
Spór o kwalifikowanie sprzeciwu jako dyskryminacji
Zalecenie ONZ stwierdza ponadto, że odmowa zapewnienia „skutecznej sprawiedliwości naprawczej” sama w sobie stanowi formę dyskryminacji rasowej. W swoim projekcie rezolucji Vandendriessche odrzuca również każdą interpretację, zgodnie z którą sprzeciw wobec finansowych reparacji miałby być traktowany jako dyskryminacja rasowa.
Ludzie, którzy odmawiają płacenia za zbrodnie, których nie popełnili, nie są z tego powodu rasistami – twierdzi Vandendriessche. – Demokracja musi zostawiać przestrzeń na fundamentalnie odmienne opinie w sprawie reparacji, bez czynienia z obywateli osób moralnie podejrzanych.
Projekt rezolucji pozostaje otwarty do współpodpisania przez innych europosłów do 7 września. Dokument wzywa Komisję Europejską, aby finansowych reparacji za historyczne niewolnictwo i kolonializm nie ujmowała w europejskim prawie, programach finansowania ani w unijnej strategii antyrasistowskiej.