Kredyty hipoteczne w Belgii coraz droższe – średnie oprocentowanie zbliża się do 4,2 procent
Oprocentowanie kredytów hipotecznych w Belgii powoli, ale systematycznie rośnie, a perspektywy jego spadku w najbliższych miesiącach pozostają niewielkie. Na początku kwietnia średnie stałe...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Oprocentowanie kredytów hipotecznych w Belgii powoli, ale systematycznie rośnie, a perspektywy jego spadku w najbliższych miesiącach pozostają niewielkie. Na początku kwietnia średnie stałe oprocentowanie kredytu na 25 lat przekroczyło symboliczny próg 4 procent, a obecnie zbliża się do kolejnej granicy – 4,2 procent. Tak wynika z danych brokera kredytów hipotecznych Immotheker Finotheker. Na rynek nadal wywierają presję napięcia związane ze stopami długoterminowymi.
Na poziom stóp długoterminowych, w tym rentowność dziesięcioletnich obligacji OLO, które w Belgii stanowią punkt odniesienia dla oprocentowania kredytów hipotecznych, wpływa wiele różnych czynników.
“Europejski Bank Centralny wciąż trzyma palec na spuście. W lipcu nie podniósł stóp procentowych, ale wyraźnie dał do zrozumienia, że jest to możliwe we wrześniu” – przypomina Bernard Keppenne, główny ekonomista banku CBC.
Brak przesłanek do obniżek
Ryzyko związane z inflacją nadal pozostaje realne. “Konflikt na Bliskim Wschodzie oraz utrzymujące się wysokie ceny ropy i gazu każą sądzić, że w nadchodzących miesiącach inflacja może być wyższa” – wyjaśnia ekonomista.
Do tego dochodzą napięcia geopolityczne w Europie oraz potrzeby finansowe państw, których zadłużenie wzrosło już w następstwie podwyżek stóp długoterminowych. “Ponadto bardzo gorące i suche lato będzie miało swoją cenę gospodarczą i inflacyjną. Wszystkie te elementy razem wywołują pewną zmienność stóp długoterminowych, które odzwierciedlają panującą niepewność” – podsumowuje Bernard Keppenne. “Nie licząc braku przewidywalności Fedu pod rządami nowego prezesa, co dodatkowo zwiększa presję na stopy.”
Na obecnym etapie żaden z czynników nie wskazuje na możliwość obniżenia oprocentowania. Bardziej prawdopodobny wydaje się jego dalszy wzrost w kolejnych miesiącach. Niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji, jak przyznaje ekonomista, nie uda się odrobić skutków podwyżek, które nastąpiły od początku roku.
Co oznacza wzrost dla kredytobiorcy
Różnica w oprocentowaniu jest już odczuwalna dla domowego budżetu. W przypadku kredytu w wysokości 300 000 euro zaciągniętego na 25 lat, ze stałym oprocentowaniem 4 procent i wskaźnikiem finansowania na poziomie 80 procent, miesięczna rata na początku kwietnia wynosiłaby 1 571,69 euro. Łączna suma odsetek zapłaconych przez cały okres spłaty sięgnęłaby 171 506,65 euro.
Ten sam kredyt przy obecnym oprocentowaniu na poziomie około 4,2 procent oznacza już miesięczną ratę w wysokości 1 603,66 euro, czyli o nieco ponad 30 euro więcej. Łączna wartość odsetek wzrosłaby natomiast do 181 099,46 euro.