Europejskie magazyny gazu wypełnione w 59 procent – powraca ryzyko gwałtownego wzrostu cen
Zapasy gazu ziemnego w Europie są na historycznie niskim poziomie jak na sierpień. Rezerwy, które co roku gromadzi się w okresie mniejszego popytu, aby zabezpieczyć dostawy na zimę, były 10 sierpnia...
Zapasy gazu ziemnego w Europie są na historycznie niskim poziomie jak na sierpień. Rezerwy, które co roku gromadzi się w okresie mniejszego popytu, aby zabezpieczyć dostawy na zimę, były 10 sierpnia 2026 r. wypełnione w 59 procent. Rok wcześniej o tej samej porze wskaźnik wynosił 72 procent i już wtedy pozostawał poniżej średniej z czterech wcześniejszych lat, sięgającej 80 procent. Tak wynika z danych platformy AGSI należącej do Gas Infrastructure Europe, organizacji zrzeszającej europejskich operatorów infrastruktury gazowej. Belgia znajduje się w końcowej części zestawienia – jej magazyny są obecnie zapełnione w 40 procent, podczas gdy w połowie sierpnia 2025 r. było to 92 procent.
Spis treści
Złagodzone cele unijne
Od wybuchu wojny w Ukrainie i wywołanego nią kryzysu energetycznego Europa dąży do wypełnienia magazynów gazu w 90 procent do 1 listopada. Ma to ograniczać ryzyko niedoborów i gwałtownego wzrostu cen w razie silnego spadku temperatur. Komisja Europejska złagodziła jednak te zasady w związku z trudnościami w dostawach spowodowanymi wojną na Bliskim Wschodzie, obniżając faktyczny cel do 80 procent.
Handlowcy w trybie oczekiwania
Wolniejsze tempo napełniania magazynów wynika przede wszystkim z obecnego poziomu cen. Niepewność związana z otwarciem cieśniny Ormuz, zniszczenie części katarskich mocy produkcyjnych skroplonego gazu ziemnego (LNG) oraz konkurencja ze strony państw azjatyckich o dostawy LNG podbijają ceny surowca na europejskich rynkach do poziomu wyższego niż szacunki handlowców dotyczące cen w nadchodzącym sezonie zimowym.
„Różnica między latem a zimą się odwróciła: kontrakt letni jest notowany powyżej zimowego, a w takich warunkach handlowiec nie ma żadnego powodu, by wtłaczać swój gaz do magazynów. Nie magazynuje się gazu po to, żeby później sprzedać go taniej” – wyjaśnia Matthias Detremmerie, wspólnik zarządzający i handlowiec gazu oraz energii elektrycznej w belgijskiej firmie Elindus, dostawcy dla klientów biznesowych.
Znaczenie ma również złagodzenie przez Komisję Europejską zasad dotyczących napełniania magazynów. Obecne przepisy przewidują więcej wyjątków i zapewniają handlowcom większą elastyczność niż bezpośrednio po kryzysie z 2022 r. W ostatnich miesiącach rezerwy były ponadto wykorzystywane intensywniej niż w poprzednich latach, między innymi z powodu wyjątkowo surowej zimy oraz upalnego lata, które zmusiło państwa do zwiększenia wykorzystania elektrowni gazowych do produkcji energii elektrycznej.
Tempo zatłaczania niższe o 10 procent
Połączenie tych czynników skłania handlowców do ograniczania tempa zatłaczania gazu do magazynów, co znajduje odzwierciedlenie w danych. 8 sierpnia 2026 r. tempo napełniania unijnych magazynów było o 10 procent niższe od średniej z pięciu poprzednich lat. Średnia dla 8 sierpnia w latach 2021-2025 wynosiła 389 TWh, natomiast 8 sierpnia 2026 r. odnotowano 349 TWh.
Czy handlowcy igrają z ogniem? „Ta zbiorowa ostrożność niesie ryzyko: jeśli będziemy dalej czekać, aż nadejdą chłody, wszyscy – od Europy po Azję – będą walczyć o te same ładunki LNG na zimę” – ostrzega Detremmerie. W takim scenariuszu większym problemem niż sam niedobór mógłby stać się kolejny gwałtowny wzrost cen.
Belgijski magazyn w Loenhout
W Belgii szczególnie wolno przebiega napełnianie magazynu w Loenhout w prowincji Antwerpia. Również w tym przypadku użytkownicy magazynu uznają obecne warunki ekonomiczne za mało atrakcyjne. Operator infrastruktury Fluxys nie uważa jednak tej sytuacji za powód do niepokoju.
„Rezerwy były wykorzystywane przez użytkowników do czerwca. Teraz od czterech, pięciu tygodni obserwujemy przyspieszenie napełniania” – mówi rzecznik firmy Tim De Vil.
Belgia dysponuje przy tym silnie połączoną siecią gazową, a magazyn w Loenhout służy wyłącznie do kompensowania okresowych szczytów zużycia i łagodzenia wahań cen na rynkach. „Przy jego niewielkiej pojemności, wynoszącej 7,6 TWh, mógłby zostać wypełniony w 100 procent w dziesięć tygodni, gdyby utrzymało się obecne tempo zatłaczania” – wskazuje De Vil.
Większe znaczenie ma fakt, że część największych europejskich magazynów – przede wszystkim w Niemczech (248 TWh), Holandii (144 TWh) i Francji (126 TWh) – wciąż pozostaje daleko od realizacji celów na zimę. Ze względu na ich kluczową rolę dla bezpieczeństwa dostaw w okresie niskich temperatur to właśnie te magazyny powinny obecnie być napełniane w pierwszej kolejności.