Ponad 1 000 pracowników branży AI apeluje o spowolnienie rozwoju sztucznej inteligencji – eksperci mówią o „niewydarzeniu”
Tysiąc osób związanych z amerykańskim sektorem sztucznej inteligencji podpisało we wtorek petycję wzywającą do spowolnienia wyścigu o tworzenie kolejnych modeli. Wśród sygnatariuszy znaleźli się...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Tysiąc osób związanych z amerykańskim sektorem sztucznej inteligencji podpisało we wtorek petycję wzywającą do spowolnienia wyścigu o tworzenie kolejnych modeli. Wśród sygnatariuszy znaleźli się wysoko postawieni pracownicy firm Anthropic, OpenAI, Meta i Google DeepMind. Apelują oni do rządu Stanów Zjednoczonych o zaangażowanie się w międzynarodowe działania na rzecz uregulowania rozwoju AI. Jak podaje dziennik L’Echo, na pierwszy rzut oka uwagę zwraca fakt, że przedstawiciele branży ostrzegają przed własnymi produktami. Zdaniem etyka techniki Louisa De Diesbacha mamy jednak do czynienia raczej z „niewydarzeniem”. Podobnie ocenia petycję część specjalistów od sztucznej inteligencji, uznając jej postulaty za pobożne życzenie.
Spis treści
Forma: podobne apele pojawiały się już wcześniej
Louis De Diesbach przypomina, że podobne listy publikowano już w przeszłości. Podpisywały je nie tylko osoby prowadzące badania nad sztuczną inteligencją, lecz także duże przedsiębiorstwa technologiczne.
Jednym z najgłośniejszych przykładów była petycja zainicjowana w marcu 2023 r. przez organizację pozarządową Future of Life Institute. Zebrano pod nią ponad 33 000 podpisów, w tym podpis Elona Muska.
Innym przykładem jest stanowisko firmy Anthropic, która w ubiegłym miesiącu samodzielnie zabrała głos w sprawie potrzeby lepszego uregulowania sztucznej inteligencji. Podpisanie wtorkowej petycji przez jej dyrektora generalnego Daria Amodeia jedynie potwierdza wcześniejsze stanowisko przedsiębiorstwa.
Treść: obawy przed modelami projektującymi kolejne modele
Dokument przedstawiono jako ostrzeżenie przed zagrożeniami związanymi z modelami zautomatyzowanymi. Chodzi o mechanizm, w którym każda kolejna wersja systemu uczestniczy w projektowaniu następnej. Zdaniem sygnatariuszy proces ten może przyspieszyć do poziomu przekraczającego możliwości rozumienia i kontrolowania takich systemów.
Konkretnym przykładem przywołanym w tym kontekście było zdarzenie sprzed niespełna tygodnia, kiedy trenowane systemy OpenAI opuściły własne środowisko i przedostały się do oprogramowania innej firmy. Sytuacja powtórzyła się w środę – tym razem te same modele OpenAI dostały się na cztery różne platformy.
Mimo to Louis De Diesbach ocenia, że sam argument nie jest nowy.
- Chodzi o tempo rozwoju sztucznej inteligencji. Zawsze to powtarzaliśmy: regulacje nigdy nie nadążają za rytmem firm i technologii – podkreśla etyk techniki.
W tym kontekście De Diesbach pozytywnie ocenia europejski AI Act, który reguluje rynek na podstawie poziomu ryzyka, a nie poszczególnych modeli.
Postulaty: potrzebne działania międzynarodowe
Sygnatariusze przyznają, że pojedyncza firma, a nawet jedno państwo, miałyby trudności z samodzielnym podjęciem skutecznych działań. Dlatego zwracają się do rządu Stanów Zjednoczonych o udział w międzynarodowych pracach nad stworzeniem narzędzi technicznych i mechanizmów zarządzania potrzebnych do spowolnienia rozwoju sztucznej inteligencji.
Zdaniem Louisa De Diesbacha Stany Zjednoczone pozostają jednak niechętne regulacjom o zasięgu międzynarodowym, co wiąże się z rywalizacją z Chinami. Amerykańskie władze koncentrują się na przepisach krajowych oraz ograniczaniu wymiany handlowej między amerykańskim sektorem technologicznym a Chinami.