Pasażer zmarł po ataku w tramwaju na Schaerbeek – podejrzany trafił do aresztu
54-letni mieszkaniec Evere zmarł po brutalnym ataku, do którego doszło w ubiegłym tygodniu w tramwaju na Schaerbeek. O sprawie poinformował dziennik La Capitale, a doniesienia potwierdziła...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be 54-letni mieszkaniec Evere zmarł po brutalnym ataku, do którego doszło w ubiegłym tygodniu w tramwaju na Schaerbeek. O sprawie poinformował dziennik La Capitale, a doniesienia potwierdziła prokuratura w Brukseli. Podejrzany został zatrzymany zaledwie kilka minut po zdarzeniu, a sędzia śledczy zdecydował o umieszczeniu go w areszcie.
Spis treści
Kłótnia, a następnie atak na dwie osoby
Do zdarzenia doszło 23 lipca 2026 r. około godz. 15.20 w tramwaju przejeżdżającym przez Schaerbeek, na wysokości chaussée de Haecht. Jak przekazała rzeczniczka prokuratury Aurélie-Anne De Vos, według wstępnych ustaleń śledztwa między jedną z pasażerek a mężczyzną doszło do słownej sprzeczki. Kobieta miała następnie zostać uderzona. W jej obronie stanął inny pasażer, który również został zaatakowany.
Policja szybko pojawiła się na miejscu, a podejrzanego zatrzymano kilka minut po zajściu. W tym samym czasie obu osobom poszkodowanym udzielano pomocy medycznej. „Kobieta doznała kilku obrażeń, które spowodowały niezdolność do pracy. Mężczyzna został natomiast przewieziony do szpitala w stanie krytycznym” – poinformowała rzeczniczka.
Nakaz aresztowania i badanie psychiatryczne
Prokuratura doprowadziła podejrzanego przed sędziego śledczego, który zdecydował o zastosowaniu aresztu. Zarzuty dotyczą umyślnego spowodowania obrażeń u osoby bezbronnej, skutkujących niezdolnością do pracy, a także umyślnego spowodowania obrażeń, które również doprowadziły do niezdolności do pracy.
Aurélie-Anne De Vos dodała, że sędzia śledczy powołał również biegłego psychiatrę sądowego, który ma zbadać podejrzanego. „W międzyczasie jedna z dwóch osób poszkodowanych, 54-letni mężczyzna, niestety zmarła. Dokładne okoliczności tego zgonu oraz ewentualny związek przyczynowy z dokonaną przemocą są obecnie przedmiotem czynności wyjaśniających” – przekazała rzeczniczka.
Śledztwo w toku
Postępowanie mające wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia jest kontynuowane. Ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie zamierza na obecnym etapie przekazywać dodatkowych informacji.
„Przypominamy jednak, że każda forma przemocy w przestrzeni publicznej spotka się ze zdecydowaną reakcją wymiaru sprawiedliwości” – podkreśliła prokuratura.