Podejrzany o śmiertelną strzelaninę przy stacji metra Aumale wyszedł na wolność – powodem błąd administracyjny w więzieniu
Jeden z podejrzanych o udział w śmiertelnej strzelaninie przy stacji metra Aumale na Anderlechcie w 2024 r. został zwolniony bez żadnych warunków. Mężczyzna przebywał w areszcie tymczasowym, jednak z...
Google Street View, Aumale Jeden z podejrzanych o udział w śmiertelnej strzelaninie przy stacji metra Aumale na Anderlechcie w 2024 r. został zwolniony bez żadnych warunków. Mężczyzna przebywał w areszcie tymczasowym, jednak z powodu błędu administracyjnego w więzieniu w Haren nie udało się skutecznie przedłużyć jego osadzenia. Jak informuje RTBF, a za nim VRT, minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) odpowiadała w tej sprawie na pytania w parlamencie federalnym. Podkreśliła, że mimo zwolnienia podejrzanego postępowanie karne nadal się toczy.
Do strzelaniny przy stacji metra Aumale doszło wieczorem w niedzielę 22 grudnia 2024 r. Jedna osoba zginęła, a druga została ciężko ranna. Świadkowie widzieli podejrzanego oddalającego się z kałasznikowem. W lutym 2025 r. zatrzymano cztery osoby, z których co najmniej jedna trafiła do aresztu tymczasowego. Według RTBF od początku lipca mężczyzna ten przebywa jednak na wolności.
Błąd administracyjny w więzieniu w Haren
Prokuratura generalna w Brukseli nie komentuje sprawy, jednak informacje potwierdziła obrończyni podejrzanego. „Jest wolny, bez żadnych warunków ani dozoru elektronicznego. To zwolnienie nastąpiło w wyniku błędu administracyjnego” – mówi mecenas Caroline Dumoulin.
W praktyce podejrzany nie mógł w terminie złożyć odwołania. 11 czerwca 2026 r. izba doradcza (raadkamer) zdecydowała o przedłużeniu jego aresztu tymczasowego o kolejne dwa miesiące. Na wniesienie pisemnego odwołania od tej decyzji podejrzany miał 24 godziny. W więzieniu w Haren wymagane dokumenty przekazano mu jednak zbyt późno. Otrzymał je dopiero po interwencji adwokatki.
W rezultacie odwołanie trafiło do Izby Oskarżeń (KI), która rozpatruje takie sprawy, dopiero 30 czerwca. Było to zdecydowanie za późno, ponieważ właśnie na ten dzień przypadał termin wydania orzeczenia przez Izbę. Podejrzany stanął przed nią 10 lipca. Sąd zdecydował o jego zwolnieniu, uznając, że błąd administracyjny „naruszył prawo do obrony”.
Ministerstwo sprawiedliwości analizuje sprawę
Gabinet minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) przekazał portalowi BRUZZ, że sprawa jest badana. Po południu, podczas posiedzenia plenarnego parlamentu federalnego, minister odpowiadała również na pytania dotyczące zwolnienia podejrzanego.
„Na razie mogę powiedzieć, że obecnie nie ma elementów wskazujących na błędy, ale sprawa jest jeszcze szczegółowo badana. Tak czy inaczej, w przygotowaniu są inicjatywy zmierzające do cyfryzacji tej procedury” – przekazał rzecznik minister. Obrończyni podejrzanego odniosła się do tych słów z przekąsem. „Czy naprawdę sądzą państwo, że mój klient zostałby zwolniony, gdyby problem nie leżał po stronie więzienia?” – pyta. Gabinet minister podkreśla natomiast, że mimo przebywania mężczyzny na wolności postępowanie karne nadal jest prowadzone.