FN Herstal zbuduje we Francji fabrykę amunicji małokalibrowej – drugi duży kontrakt w ciągu miesiąca
Waloński producent broni FN Herstal zdobył we Francji kontrakt na odbudowę zdolności produkcyjnych w zakresie amunicji małokalibrowej. Zaledwie miesiąc po decyzji francuskiej armii o zakupie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Waloński producent broni FN Herstal zdobył we Francji kontrakt na odbudowę zdolności produkcyjnych w zakresie amunicji małokalibrowej. Zaledwie miesiąc po decyzji francuskiej armii o zakupie karabinów maszynowych Minimi i Evolys firma z okolic Liège wygrała przetarg na budowę zakładu montażu amunicji na terytorium Francji. Szczegóły obu umów przedstawił dyrektor generalny FN Herstal Julien Compère.
Spis treści
Dla grupy FN Browning jest to okres wyraźnego rozwoju. W 2025 r. walońska spółka po raz pierwszy przekroczyła miliard euro obrotu, a także sfinalizowała strategiczne przejęcie francuskiej grupy Sofisport. Kolejne zamówienia z Francji dodatkowo wzmacniają jej pozycję na europejskim rynku zbrojeniowym.
Fabryka montażu amunicji w departamencie Drôme
Nowy zakład zostanie zbudowany na jednym z francuskich terenów należących do grupy, w miejscowości Clérieux w departamencie Drôme. Obecnie działa tam spółka Cheditte, zajmująca się produkcją amunicji myśliwskiej. Planowana fabryka montażu amunicji ma być zbliżona do zakładu rozwijanego przez FN Herstal w belgijskim Zutendaal. Firma ma trzy lata na realizację inwestycji.
Kontrakt został podzielony na dwie transze. Pierwsza, potwierdzona w środę, obejmuje montaż amunicji z metalowych elementów dostarczanych z Herstal. Drugi etap może dotyczyć dostaw prochu i spłonek. Z komunikatu francuskiego ministerstwa sił zbrojnych wynika, że część komponentów, w tym proch, mogłaby w przyszłości pochodzić z innej spółki grupy – Nobelsport, należącej do Sofisport.
FN Herstal realizował już podobne inwestycje za granicą, choć – jak zaznacza dyrektor generalny – nazwy tych projektów nie mogą zostać ujawnione. Firma ma doświadczenie w budowie zakładów „pod klucz” w innych państwach, a za tego rodzaju przedsięwzięcia odpowiada dział transferu technologii. Projekty są prowadzone we współpracy z podwykonawcami, jednak to FN opracowuje linię produkcyjną, dobiera urządzenia i wykonuje wszystkie ustawienia maszyn.
Francuska instalacja ma być bliźniacza wobec zakładu budowanego w Zutendaal. Jak wyjaśnia Julien Compère, identyczne fabryki po obu stronach granicy ułatwiają organizację produkcji i zapewniają redundancję, czyli zapasową zdolność wytwórczą. Ma to zagwarantować partnerom dostawy tej samej amunicji niezależnie od miejsca produkcji. Oba zakłady będą dysponować takimi samymi możliwościami montażowymi.
Kontrakt wzmacnia pozycję producenta amunicji
Według komunikatu francuskiego resortu nowa fabryka ma zapewnić 20 miejsc pracy. „To ważny kontrakt, bo mowa jednak o dostarczeniu linii produkcyjnej we Francji” – podkreśla Compère. Zamówienie nie pokryje wszystkich potrzeb francuskiej armii, ale stanowi pierwszy etap odbudowy krajowych zdolności produkcyjnych.
Dyrektor generalny zaznacza, że kontrakty belgijski i francuski wzmacniają pozycję FN Herstal jako producenta amunicji – jeszcze nie największego w Europie, ale już liczącego się na tym rynku. Nowej umowy nie należy przy tym rozpatrywać w oderwaniu od wcześniejszego zamówienia na karabiny maszynowe Evolys i Minimi. FN od lat dostarcza francuskiej armii karabiny maszynowe MAG, wielkokalibrowe karabiny .50 oraz precyzyjne karabiny SCAR HPR, a francuskie uzbrojenie małokalibrowe w dużej mierze pochodzi właśnie od tej firmy. Zwycięstwo w przetargu na budowę linii amunicyjnej umacnia pozycję przedsiębiorstwa jako kompleksowego dostawcy w segmencie broni małokalibrowej.
Harmonogram: najpierw Zutendaal, później Francja
Zakład w Zutendaal ma zostać ukończony wcześniej niż fabryka we Francji. W pierwszej kolejności ruszy część produkcyjna w Herstal, która będzie dostarczać metalowe elementy zarówno do Zutendaal, jak i do francuskiego zakładu. Prace w Herstal powinny zakończyć się pod koniec czerwca 2027 r., natomiast inwestycja w Zutendaal ma być gotowa w pierwszym kwartale 2028 r. Dostawy dla Belgii mają rozpocząć się już w lipcu 2027 r., ponieważ początkowo produkcja będzie prowadzona w tymczasowych instalacjach na terenach grupy.
Pociski Amraam i możliwości grupy
Ambasador USA Bill White wskazywał wcześniej, że Belgia i FN należą do faworytów w projekcie europejskiej produkcji pocisków Amraam. Julien Compère zastrzega jednak, że nie ma w tej sprawie nowych informacji. Dodaje, że byłby zadowolony, gdyby Belgia mogła uzyskać korzyści przemysłowe z programów, w których uczestniczy, w tym ze współprodukcji pocisków Amraam.
Zapytany, czy grupa byłaby w stanie jednocześnie realizować wszystkie projekty w przypadku powierzenia jej również produkcji Amraam, Compère przyznaje, że firma prowadzi obecnie wiele przedsięwzięć. Wynika to z rosnącego zapotrzebowania, rozwoju działalności w Belgii i Francji oraz zwiększania mocy produkcyjnych. Jeżeli FN zostałaby zaangażowana w budowę fabryki pocisków Amraam, spółka – jak zapewnia – przygotuje się do realizacji tego zadania. Wymagałoby to jednak dalszego zwiększenia zasobów.
Odbudowa arsenału i korzyści dla belgijskiego przemysłu
FN bywa przedstawiana jako firma skutecznie korzystająca z korzyści dla przemysłu związanych z zakupami sprzętu wojskowego, choć niektórzy oceniają, że są one nadal niewystarczające. Zdaniem Compère’a armia stoi obecnie przed realnym wyzwaniem odbudowy arsenału w stosunkowo krótkim czasie. Jak przypomina, wielokrotnie wskazywano, że zapasy sprzętu i amunicji, również w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, mogłyby okazać się niewystarczające w razie konfliktu o wysokiej intensywności.
Wojsko musi przede wszystkim uzupełnić wyposażenie, zwłaszcza w dziedzinie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, a jednocześnie w miarę możliwości angażować belgijskie przedsiębiorstwa. Dyrektor generalny zwraca jednak uwagę, że pogodzenie pilnego harmonogramu dostaw z budowaniem partnerstw z krajowymi firmami bywa trudne.
Nowy europejski kaliber i wzrost produkcji
FN kieruje również badaniem nad nowym europejskim kalibrem, znanym jako SAAT – Small Arms Ammunition Technologies. Prace nadal trwają, a decyzja dotycząca przyszłego kalibru pośredniego nie została jeszcze podjęta ani na poziomie europejskim, ani w perspektywie ewentualnej standaryzacji NATO.
Compère nie uważa, by obecny kaliber 5,56 mm stał się nieodpowiedni i wymagał zastąpienia cięższym. Jak wyjaśnia, konflikt o wysokiej intensywności, taki jak wojna w Ukrainie, pokazuje, że obecne kalibry nadal pozostają w pełni użyteczne, zwłaszcza że równie ważna jest możliwość utrzymywania wystarczających zapasów. Zarówno amunicję kalibru 5,56 mm, jak i 7,62 mm można produkować na dużą skalę, a oba rozwiązania dobrze się uzupełniają. Istnieje jednak pewien konsensus, że w części zastosowań kaliber pośredni mógłby być uzasadniony. Nie chodzi przy tym o amerykański kaliber 6,8 mm, którego nie przyjęły inne państwa NATO. O tym, czy pojawi się nowy standard, ma rozstrzygnąć badanie SAAT, którego zakończenia firma spodziewa się za kilka miesięcy.
Podstawowa działalność FN, czyli produkcja broni małokalibrowej, nadal rośnie. Jak wskazuje Compère, w tym roku należy spodziewać się kolejnego zwiększenia sprzedaży w segmencie wojskowym, a przygotowywany budżet na 2027 r. również potwierdza tę tendencję. Broń małokalibrowa pozostaje bardzo ważnym sektorem, między innymi ze względu na zwiększanie liczebności armii.
Spór z Lachaussée
Na plany rozwojowe firmy cieniem kładzie się skarga konkurenta. Spółka Lachaussée z Liège, należąca do brazylijskiej grupy CBC, zakwestionowała przed Komisją Europejską 100 milionów euro wniesionych przez akcjonariusza FN, waloński fundusz publiczny Wallonie Entreprendre, na wsparcie rozwoju projektów przedsiębiorstwa.
Compère nie ukrywa zdziwienia, że firma, z którą FN od dawna współpracuje przy wielu przedsięwzięciach, zdecydowała się złożyć skargę na wieloletniego partnera. Jak zapewnia, postępowanie nie wpływa na bieżące projekty, które są już realizowane – w Belgii dostarczane są pierwsze maszyny. Dyrektor generalny jest przekonany, że Komisja Europejska rozstrzygnie sprawę na korzyść FN, ponieważ inwestycję przeprowadzono na warunkach rynkowych.
Odnosząc się do obecności w Walonii dwóch producentów amunicji małokalibrowej, Compère przekonuje, że obiektywnie nie są oni bezpośrednimi konkurentami. FN jest producentem, ale partnerzy zwracają się również do niej o pomoc przy uruchamianiu produkcji na własnym terytorium. W takich przypadkach grupa korzysta między innymi z usług firm takich jak Lachaussée. Compère podkreśla, że traktuje tę spółkę jako partnera projektowego, a nie konkurenta, dlatego obecną sytuację uważa za niefortunną.