Limburgia liderem pustostanów handlowych we Flandrii – Unizo apeluje o nowe podejście do centrów miast
W prowincji Limburgia z roku na rok przybywa pustych lokali handlowych. Obecnie niewykorzystanych jest tam 1 987 lokali, czyli 13 procent wszystkich takich powierzchni. To najwyższy wskaźnik...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W prowincji Limburgia z roku na rok przybywa pustych lokali handlowych. Obecnie niewykorzystanych jest tam 1 987 lokali, czyli 13 procent wszystkich takich powierzchni. To najwyższy wskaźnik pustostanów w całej Flandrii. Jak informuje VRT, według Unizo – organizacji zrzeszającej osoby samozatrudnione i drobnych przedsiębiorców – konieczna jest zmiana sposobu myślenia o centrach miast i miasteczek.
Spis treści
Wzrost liczby zamykanych sklepów nie jest nowym zjawiskiem. Od lat przybywa lokali, które po zakończeniu działalności nie znajdują nowych najemców. Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn są handel internetowy oraz centra handlowe powstające poza ścisłym centrum miejscowości. Unizo podkreśla, że nadszedł moment, by na nowo przemyśleć sposób zagospodarowania centrów.
Unizo: samo zwalczanie pustostanów nie wystarczy
„Samo zwalczanie pustostanów nie jest rozwiązaniem” – mówi Yves Houben z Unizo. „Musimy ponownie wzmocnić centra, dopuszczając w nich także inne funkcje. Obok sklepów i gastronomii powinny znaleźć się tam również wolne zawody, mieszkania, kultura, edukacja i usługi. Trzeba stworzyć na to przestrzeń zwłaszcza w mniejszych ulicach”.
Organizacja apeluje, aby gminy koncentrowały się na dobrej dostępności centrów, zamiast przenosić handel na obrzeża. O atrakcyjności centrum ma decydować także wysokiej jakości przestrzeń publiczna oraz poczucie bezpieczeństwa.
Gminy w trudnej sytuacji
Najpoważniejsze problemy dotyczą zazwyczaj gmin z mniejszym centrum handlowym. W Limburgii najwyższy odsetek pustostanów notuje Leopoldsburg, gdzie niewykorzystanych pozostaje ponad 21 procent lokali. Na kolejnym miejscu jest Maaseik, w którym pusty jest co piąty lokal handlowy.
W pobliżu poziomu 15 procent pustostanów znajdują się również Sint-Truiden i Tongeren-Borgloon, a także Maasmechelen oraz Pelt.
Podejście Hasselt
Na tym tle korzystniej wypada Hasselt. „Chcemy zagospodarowywać puste lokale w przemyślany sposób” – mówi radny ds. handlu i drobnej przedsiębiorczości Rik Dehollogne (N-VA/Anders). „Hasselt ma stać się tętniącym życiem miastem, które funkcjonuje także po zamknięciu sklepów”.
Dlatego w ostatnich latach miasto postawiło również na mieszkania dla studentów, sport – w tym siłownie i kręgle – oraz edukację.
Wcześniej tego rodzaju działalność rzadziej trafiała do centrum, ponieważ czynsze są w jej przypadku niższe niż przy lokalach sklepowych. „Ale to właśnie te funkcje sprawiają, że miasto staje się żywe i przyjazne. A do przyjaznego miasta ludzie chętniej wracają także na zakupy” – podkreśla radny.
Na głównym trakcie Hasselt liczba pustostanów spadła. „Poza ostatnim odcinkiem Koning Albertstraat nie ma już pustych lokali” – mówi Dehollogne. „A w niektórych częściach miasta działa wręcz lista oczekujących”.
Galeria, która pozostaje problemem
Słabym punktem miasta wciąż pozostaje galeria handlowa De Ware Vrienden. „Potrzebne jest tu rozwiązanie systemowe. Nie jest to proste ani nie wydarzy się w najbliższych dniach, ale szanse na to, że kiedykolwiek znów powstaną tam sklepy, są bardzo małe” – przyznaje Dehollogne.