Były radny Schaerbeek przed sądem karnym – 18 zarzutów, w tym gwałty i posiadanie materiałów z wykorzystywaniem dzieci
Były radny gminy Schaerbeek Michel De Herde (ex-Défi) stanie w listopadzie przed sądem karnym w Brukseli. Po prawie czterech latach śledztwa postawiono mu 18 zarzutów, w tym gwałty oraz posiadanie...
Były radny gminy Schaerbeek Michel De Herde (ex-Défi) stanie w listopadzie przed sądem karnym w Brukseli. Po prawie czterech latach śledztwa postawiono mu 18 zarzutów, w tym gwałty oraz posiadanie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie małoletnich. Informuje o tym dziennik Le Soir.
Spis treści
Zarzuty po czterech latach śledztwa
Sprawa trafi do 54. izby sądu karnego w Brukseli. Po postępowaniu wszczętym w październiku 2022 r. prokurator królewski uznał, że zgromadzono wystarczająco dużo dowodów, aby uzasadnić publiczny proces. Były radny odpowiedzialny za oświatę, wczesne dzieciństwo i finanse ma odpowiadać za gwałty z okolicznościami obciążającymi, popełnione na małoletniej poniżej 16. roku życia.
Postępowanie obejmuje również gwałt na dorosłej kobiecie oraz naruszenia jej integralności seksualnej z okresu, gdy była jeszcze nieletnia. Czyny te miały obejmować lata 2014-2020. Za okoliczność obciążającą sąd przyjął to, że oskarżony znajdował się wobec domniemanych ofiar w pozycji „zaufania, władzy lub wpływu”. Akta zawierają także kolejne zarzuty naruszenia integralności seksualnej, które miały zostać popełnione w latach 2014-2021 wobec pięciu innych osób, a także zarzuty uporczywego nękania i zachowań o charakterze seksistowskim.
Materiały z wykorzystywaniem małoletnich
Były radny jest również ścigany za posiadanie i pozyskiwanie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie małoletnich. Zarzucane czyny miały obejmować okres ponad dwudziestu lat – od 2000 do 2022 r. Oskarża się go ponadto o nawiązywanie w 2014 r. kontaktów z małoletnimi w celach seksualnych.
Nie wszystkie wątki śledztwa zostały podtrzymane. Prokuratura uznała, że domniemany gwałt z 1995 r. uległ przedawnieniu, i wniosła o umorzenie w części dotyczącej zarzutów nakłaniania do nierządu, uznając, że zarzucane czyny nie stanowią przestępstwa.
Jak zaczęła się sprawa
Sprawa wyszła na jaw wiosną 2022 r. W maju radna Ecolo Sihame Haddioui złożyła zawiadomienie przeciwko Michelowi De Herde. Oskarżyła go o napaść na tle seksualnym, twierdząc, że podczas sesji rady gminy w październiku 2021 r. położył jej rękę na udzie, a następnie w okolicach krocza. Wskazała także na uwagi o charakterze seksistowskim. De Herde odrzucił te zarzuty, mówiąc o wymierzonej w niego intrydze politycznej, i sam złożył zawiadomienie przeciwko nieustalonej osobie w sprawie nękania po akcji plakatowej wzywającej do jego ustąpienia ze stanowiska.
Kilka miesięcy później, w listopadzie 2022 r., wpłynęło drugie zawiadomienie dotyczące gwałtu. Śledztwo rozszerzono następnie o kolejne zeznania kobiet związanych z administracją gminną i środowiskiem politycznym, a także jednego mężczyzny. De Herde został zatrzymany, a w jego domu i biurze przeprowadzono przeszukania.
W lutym 2023 r. formalnie postawiono mu zarzuty, między innymi gwałtu na małoletniej poniżej 16. roku życia oraz posiadania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie małoletnich. Prokuratura zamknęła śledztwo w 2024 r. i wniosła o skierowanie sprawy do sądu karnego. Izba doradcza (chambre du conseil) potwierdziła tę decyzję w maju 2026 r.
Stanowiska stron
Jak podaje obrońca byłego radnego, mec. Julien Uyttendaele, Michel De Herde, korzystający z domniemania niewinności, nie kwestionował skierowania sprawy do sądu karnego. Obrona deklaruje, że preferuje publiczną rozprawę. Adwokat wyjaśnia, że sprawa była nadmiernie nagłośniona, a jego klient chce bronić się publicznie i uniknąć rozstrzygnięcia podjętego za zamkniętymi drzwiami izby doradczej.
Po stronie jednej z osób pokrzywdzonych decyzja ta jest odbierana jako przełomowy etap postępowania. Reprezentująca jedną z nich mec. Marguerite Le Hodey przypomina, że w sprawach dotyczących przemocy seksualnej wiele postępowań kończy się umorzeniem przed izbą doradczą z powodu niewystarczających dowodów. Jak podkreśla, w tym przypadku izba uznała, że zgromadzono dość materiału, by skierować Michela De Herde do sądu karnego, a jej klientka czuje się uspokojona, wiedząc, że sąd będzie mógł zbadać całość akt.
Jeśli doświadczasz przemocy lub znajdujesz się w trudnej sytuacji, pomoc jest dostępna. W Belgii można skontaktować się z bezpłatną linią wsparcia 1712, działającą w sprawach przemocy.