FSMA apeluje o uproszczenie zasad oszczędzania na emeryturę zamiast tworzenia nowych produktów
Zamiast wprowadzać kolejne produkty emerytalne, należałoby uprościć zasady inwestowania w te, które już istnieją, oraz ułatwić przenoszenie zgromadzonych środków – uważa belgijski organ nadzoru...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Zamiast wprowadzać kolejne produkty emerytalne, należałoby uprościć zasady inwestowania w te, które już istnieją, oraz ułatwić przenoszenie zgromadzonych środków – uważa belgijski organ nadzoru rynków finansowych FSMA. W 41-stronicowej opinii regulator zabiera głos w szerszej debacie o tym, jak zachęcić większą liczbę gospodarstw domowych do inwestowania.
Dyskusja ta toczy się równolegle w Belgii i na poziomie Unii Europejskiej. Rząd federalny pracuje nad rozwiązaniami, które mają zwiększyć atrakcyjność oszczędzania emerytalnego, między innymi przez obniżenie kosztów i poprawę przejrzystości. W ostatnich miesiącach pojawiło się także kilka propozycji nowych produktów, w tym konto Einstein firmy Anders oraz pomysł organizacji pracodawców Voka, wzorowany na szwedzkim rachunku inwestycyjnym. Inicjatywy te wpisują się w dążenie do stworzenia bardziej zintegrowanego europejskiego rynku kapitałowego, który miałby wspierać inwestycje w gospodarkę kontynentu.
Belgia wśród europejskich liderów
Według FSMA europejska debata nie przyniosła dotąd konkretnych rozwiązań. Dlatego regulator opowiada się za bardziej pragmatycznym podejściem, skoncentrowanym na modernizacji produktu emerytalnego, który jest już dostępny w Belgii. W ramach tzw. trzeciego filaru inwestorzy mogą wpłacać rocznie 1 050 lub 1 350 euro, uzyskując odpowiednio ulgę podatkową w wysokości 30 procent albo 25 procent.
Przewodniczący FSMA Jean-Paul Servais podkreśla, że pod względem oszczędzania emerytalnego w trzecim filarze Belgia już należy do europejskiej czołówki. Według niego łączna wartość zgromadzonych w ten sposób oszczędności emerytalnych wyniosła pod koniec 2024 r. 42 miliardy euro, a z produktów tych korzysta 53 procent inwestorów indywidualnych. Servais dodaje, że w świetle przeprowadzonego badania i na tle europejskim koszty tych produktów pozostają na przeciętnym poziomie, a ich stopy zwrotu są prawidłowe. Fundusze emerytalne lokują przy tym 88 procent aktywów w Europie, w tym 2,1 miliarda euro w europejskich spółkach o małej kapitalizacji.
Powrót do prostszych zasad
Mimo pozycji Belgii FSMA opowiada się za unowocześnieniem reguł inwestowania, które obowiązują belgijskie produkty emerytalne. Regulator przypomina, że gdy wprowadzano je w 1986 r., zasady mieściły się w kilku akapitach. Dziś trzeba je dostosowywać do trzech stron skomplikowanych przepisów. Nadzór proponuje uproszczenie w duchu „powrotu do korzeni”. Według FSMA mogłoby to przyczynić się do dalszego obniżenia kosztów, między innymi dzięki dopuszczeniu zarządzania pasywnego i funduszy ETF.
Drugim priorytetem wskazanym przez regulatora jest zwiększenie mobilności oszczędności. Jean-Paul Servais ocenia, że przechodzenie z jednego produktu emerytalnego do innego można uprościć, jeśli usunięty zostanie szereg istniejących barier.
FSMA proponuje również powołanie grupy roboczej, która uporządkowałaby i ożywiła dalszą debatę. Jak podsumowuje przewodniczący regulatora, w jej skład powinny wejść nie tylko banki i ubezpieczyciele, ale także przedstawiciele konsumentów oraz inwestorów.