Glatigny chce odbudować więź z nauczycielami, ale zapowiada nieuniknione cięcia
W obliczu rosnącego niezadowolenia w środowisku oświatowym frankofońska minister edukacji Valérie Glatigny (MR) deklaruje gotowość do rozmów z nauczycielami, ale jednocześnie przyznaje, że nie uda...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W obliczu rosnącego niezadowolenia w środowisku oświatowym frankofońska minister edukacji Valérie Glatigny (MR) deklaruje gotowość do rozmów z nauczycielami, ale jednocześnie przyznaje, że nie uda się uniknąć bolesnych decyzji. Jej słowa padają w czasie, gdy pracownicy edukacji już drugi tydzień protestują przeciwko cięciom budżetowym, które – jak twierdzą uczestnicy akcji – uderzą w szkoły. Po licznych, a miejscami gwałtownych manifestacjach minister mówi o porażce, lecz zapewnia, że nadal chce odbudować relacje z nauczycielami.
Otwartość na ewentualne postulaty
Glatigny zapowiada próbę odbudowania więzi z nauczycielami i uczniami. „Będziemy zwiększać liczbę spotkań, również z młodzieżą, aby wyjaśnić, co zrobiliśmy i dlaczego. Trzeba przestać chować głowę w piasek – musimy odzyskać możliwość ponownego inwestowania w szkołę” – powtórzyła w poniedziałek rano na antenie BX1. „Chcemy odbudować więź. Nikt nie cieszy się z konieczności oszczędzania, ale nie mamy już wyboru – chcemy mieć pewność, że w latach 2029-2030 pensje będą mogły zostać wypłacone” – dodała. Zaznaczyła przy tym, że pozostaje otwarta na ewentualne postulaty dotyczące najbliższego roku szkolnego.
Minister nie zapowiada zmian w tzw. dekrecie programowym, ale wspomina o możliwych „rozwiązaniach uelastyczniających” na okres jednego roku. Miałyby one dotyczyć priorytetowych zatrudnień tymczasowych, tak aby – jak tłumaczy – zapewnić odpowiedni nadzór i uniknąć utraty miejsc pracy.
Odwołane spotkanie
Mimo deklarowanej chęci dialogu jedno ze spotkań zostało odwołane. Miało odbyć się na Saint-Gilles we wtorek 9 czerwca. Gmina i policja uznały, że wokół wydarzenia istnieją poważne zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa oraz że ani organizatorzy, ani dostępna sala nie są w stanie go zagwarantować.
Decyzja zapadła także w kontekście starć między policją a uczestnikami zamieszek obecnymi wśród protestujących. Odnosząc się do nagrań pokazujących akty przemocy, Glatigny stwierdziła: „Za każdym razem, gdy manifestacja źle się kończy, jest to porażka. Biorę to na siebie. Od samego początku dochodziło do dewastacji, więc tak – musieliśmy interweniować, nawet jeśli rozumiem, że były to środki robiące duże wrażenie”. W sprawie nagrań przedstawiających policjantów z symbolami krzyżowców lub wygłaszających mizoginistyczne i homofobiczne uwagi minister zaznaczyła, że materiały te „nie zostały jeszcze w pełni zweryfikowane”.