Szkolenia dla kierowców działają, ale przychodzą za późno – wieloletnie opóźnienia osłabiają wychowawczy sens kary
Wymiar sprawiedliwości może skierować kierowcę, który dopuścił się wykroczenia drogowego, na szkolenie z bezpiecznej jazdy. Choć takie rozwiązanie jest oceniane jako skuteczne, długi czas oczekiwania...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Wymiar sprawiedliwości może skierować kierowcę, który dopuścił się wykroczenia drogowego, na szkolenie z bezpiecznej jazdy. Choć takie rozwiązanie jest oceniane jako skuteczne, długi czas oczekiwania na jego wykonanie podważa sens kary, która z założenia ma przede wszystkim uświadamiać i wychowywać.
Spis treści
Sytuacja rozgrywa się w sądzie policyjnym w Verviers i została zarejestrowana przez kamery programu Face au juge stacji RTL-TVI. Przed sędzią Markiem Osseną kierowca próbuje tłumaczyć, że dywanik samochodowy wsunął się pod pedał gazu, przez co fotoradar zarejestrował go przy prędkości 121 km/h na drodze, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 km/h. Sędziego ta argumentacja wyraźnie nie przekonuje.
Mężczyzna nie kwestionuje samego wykroczenia, ale prosi o łagodność. Chce uniknąć odebrania prawa jazdy, tłumacząc, że uderzyłoby to w jego córkę, która pięć razy w tygodniu trenuje gimnastykę. Wnosi o możliwie szerokie zawieszenie probacyjne wykonania kary, czyli rozwiązanie pozwalające nie odbywać kary pod warunkiem spełnienia określonych wymogów. Deklaruje, że nie popełni już żadnego wykroczenia, i zgłasza gotowość odbycia szkolenia Vias, które ma uświadamiać sprawcom zagrożenia w ruchu drogowym. “Problem w tym, że na szkolenie Vias trafimy za trzy lata. Nie jestem pewien, czy będzie jeszcze z tego jakikolwiek pożytek, ale cóż…” – mówi zmęczonym tonem Marco Ossena. Ostatecznie sędzia skazuje kierowcę na grzywnę w łącznej wysokości 320 euro oraz dziesięć dni zakazu prowadzenia pojazdów.
Opóźnienia sięgające kilku lat
W tym przypadku szkolenia Vias więc nie będzie. Od ponad trzydziestu lat instytut odpowiedzialny między innymi za bezpieczeństwo drogowe posiada akredytację i otrzymuje dofinansowanie na organizowanie szkoleń uświadamiających dla sprawców wykroczeń drogowych. Dotyczą one między innymi alkoholu, nadmiernej prędkości oraz innych zagrożeń na drodze. Programy te są regularnie chwalone za efekty. Damien Hoebeke, odpowiedzialny za szkolenia u tego operatora, wskazuje, że oficjalne badanie dotyczące szkolenia dla osób prowadzących pod wpływem alkoholu wykazało spadek recydywy o 41 procent.
Uwaga sędziego Osseny pozostaje jednak aktualna. Od momentu popełnienia wykroczenia do chwili odbycia szkolenia mogą minąć całe lata. Im dłużej trwa oczekiwanie, tym większe ryzyko, że kara przestanie być czytelna dla skazanego i utraci swój wychowawczy charakter. Sędzia przyznaje, że jeśli samo doprowadzenie sprawy przed sąd zajmuje półtora roku, a szkolenie Vias odbywa się dopiero dwa lata później, efekt edukacyjny zostaje w jego ocenie w dużej mierze zatarty przez upływ czasu. Potwierdza też, że bierze tę okoliczność pod uwagę przy wydawaniu orzeczenia.
Domy sprawiedliwości pod lawiną spraw
Jako pierwsze z problemami w tym obszarze zderzają się domy sprawiedliwości (Maisons de justice), odpowiedzialne za nadzór i prawidłowe wykonanie kar. Od kilku lat instytucje te mierzą się ze znacznym wzrostem liczby spraw drogowych, co potwierdzają dane przekazane Le Soir przez gabinet Valérie Lescrenier (Les Engagés), odpowiadającej za te struktury.
W 2024 r. 57 procent nowych spraw wpływających do domów sprawiedliwości w Federacji Walonia-Bruksela dotyczyło wykroczeń drogowych. W tym samym roku instytucje te rozpatrzyły ponad 10 600 nowych spraw tego typu, czyli o 3 145 więcej niż w 2020 r. Oznacza to wzrost o 41,7 procent. Na koniec roku w toku pozostawało ponad 21 821 spraw – o 5 700 więcej niż w 2020 r. Jak wskazuje gabinet minister, taki napływ spraw automatycznie przekłada się na wydłużenie czasu ich obsługi.
Wzajemnie powiązany łańcuch karny
Aby zrozumieć skalę trudności, trzeba przypomnieć, jak działa cały łańcuch karny. Gdy kierowca popełnia poważne wykroczenie, prokuratura może zaproponować mu środki probacyjne, takie jak szkolenie Vias, aby uniknąć procesu. Sprawca może też trafić przed sąd policyjny. Poza grzywną i odebraniem prawa jazdy sędzia może orzec również środki probacyjne. Skazany musi wtedy spełnić określone warunki oraz wykonać pracę społeczną albo odbyć szkolenie z zakresu jazdy.
Jeśli udziałowi w szkoleniu Vias towarzyszą inne warunki, sprawą na poziomie lokalnym zajmuje się jeden z trzynastu domów sprawiedliwości Federacji Walonia-Bruksela. Jeżeli skazany ma wyłącznie odbyć szkolenie z jazdy, sprawa trafia do administracji generalnej domów sprawiedliwości. Działająca tam komórka ds. ruchu drogowego rejestruje sprawę, wyznacza asystenta sądowego, wzywa kierowcę na zbiorowe spotkanie informacyjne poprzedzające szkolenie i czuwa nad prawidłowym przebiegiem procedury.
W obu przypadkach chodzi o długi łańcuch, w którym opóźnienia mogą kumulować się na każdym etapie: po stronie sądu, ze względu na terminy wezwań, ale także w sekretariatach odpowiedzialnych za przekazywanie orzeczeń. Z powodu niewystarczającej liczby pracowników sekretariat sądu policyjnego w Brukseli jeszcze do niedawna potrzebował od czterech do siedmiu miesięcy na przesłanie decyzji. Opóźnienia mogą pojawiać się również przy rejestrowaniu i rozpatrywaniu spraw, przydzielaniu asystenta sądowego, organizacji zbiorowych spotkań informacyjnych oraz po stronie samego operatora Vias. W praktyce miesiące i lata mijają więc bardzo szybko.
Na początku maja 2026 r. ponad 3 000 spraw wciąż czekało na przydzielenie, co oznacza, że żaden asystent sądowy nie rozpoczął jeszcze ich prowadzenia. Szczególnie trudna sytuacja panuje w prowincjach Liège i Luksemburg. Gabinet minister wskazuje również, że około 4 500 spraw oczekuje na szkolenie w Vias.
Reformy mające nadrobić zaległości
Aby odpowiedzieć na te problemy, wprowadzono zmiany, w tym utworzono komórkę ds. ruchu drogowego w ramach administracji generalnej domów sprawiedliwości. Rozwiązanie to ma odciążyć lokalne domy sprawiedliwości, które nie były już w stanie traktować tych spraw priorytetowo. W ostatnich miesiącach wzmocniono zarówno personel administracyjny tej komórki, jak i zespół asystentów sądowych, co pozwoliło zlikwidować zaległości w rejestracji spraw.
Nie wszystkie trudności zostały jednak rozwiązane. Problem pogłębiają nieobecności skazanych na szkoleniach, ponieważ takie osoby trzeba wzywać ponownie. Jak podaje gabinet Lescrenier, w 2024 r. jedna czwarta osób wezwanych na szkolenie nie stawiła się na pierwszej sesji. Gabinet pozytywnie ocenia jednak wyniki testowanych obecnie pilotażowych rozwiązań, które mają ograniczyć liczbę takich przesunięć.
Zorganizowano także okrągłe stoły z udziałem zainteresowanych podmiotów, aby wypracować kolejne możliwe działania. Poza lepszą koordynacją i sprawniejszym zarządzaniem przekładanymi szkoleniami zwrócono uwagę na konieczność zapewnienia wystarczających zasobów ludzkich i finansowych, które pozwolą radzić sobie z napływem spraw. Jak podkreśla gabinet Lescrenier, z rozmów wynika również, że prawo karne nie może być jedyną odpowiedzią na brak bezpieczeństwa na drogach. Potrzebne jest podejście całościowe, łączące prewencję, kontrolę, proporcjonalną sankcję, uświadamianie oraz właściwe wsparcie dla osób mających szczególne problemy, zwłaszcza związane z uzależnieniami lub recydywą.
Krótsze terminy w przypadku szkoleń płatnych
Kierowcy, który popełnił wykroczenie, można więc zaproponować szkolenie Vias jako karę alternatywną. Prokuratura lub sędzia mogą zdecydować, czy skazany ma sam pokryć koszty takiego programu, a to wpływa na czas oczekiwania. Jak wyjaśnia Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości, gdy sędzia nakłada szkolenie na koszt sprawcy, procedura przebiega zwykle szybciej, ponieważ nie wymaga uruchamiania mechanizmów finansowania publicznego ani związanych z nimi formalności administracyjnych.
Finansowanie szkoleń “dotowanych”, czyli bezpłatnych dla skazanego, zapewnia Fundusz Bezpieczeństwa Drogowego (Fonds de sécurité routière). Za wnioskowanie o środki i ich przyznawanie odpowiadają wspólnoty, natomiast płatność i kontrolę zapewnia Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości. W ostatnich latach łączna kwota otrzymywana przez Via Secura – stowarzyszenie powiązane z Vias i odpowiedzialne za te szkolenia – wzrosła z 1,86 mln euro w 2016 r. do 3,17 mln euro w 2025 r. Suma ta pozwoliła w ubiegłym roku zorganizować 421 dotowanych szkoleń, w których po stronie francuskojęzycznej uczestniczyło ponad 4 500 osób, nie licząc 152 sesji przeprowadzonych na północy kraju. Środki te nadal nie wystarczają jednak, aby odpowiedzieć na popyt rosnący jeszcze szybciej. W rezultacie kolejki się wydłużają.
Inaczej wygląda sytuacja przy szkoleniach płatnych, również prowadzonych przez Vias jako akredytowanego operatora, których koszt wynosi od 200 do 790 euro. Jak wyjaśnia Damien Hoebeke, odpowiedzialny za szkolenia w instytucie, skazany może zapisać się bezpośrednio po przekazaniu wyroku i rozpocząć szkolenie dwa do trzech miesięcy później. Część kierowców – choć stanowią mniejszość – woli nawet samodzielnie zapłacić za szkolenie, mimo że nie ma takiego obowiązku, aby jak najszybciej wykonać nakaz wymiaru sprawiedliwości. Takie finansowe zaangażowanie ogranicza zresztą liczbę nieobecności i przesunięć. W przypadku tych szkoleń odnotowuje się 91,1 procent spraw zakończonych pomyślnie, wobec 79,8 procent przy szkoleniach dotowanych. Gabinet minister Lescrenier przypomina jednak, że to rozwiązanie nie jest idealne i rodzi pytania o dostępność oraz sprawiedliwość społeczną.