Krajowy Instytut Geograficzny stał się federalnym „geobrokerem”
IGN/NGI (Krajowy Instytut Geograficzny), który w poniedziałek świętuje 50-lecie istnienia, od dawna nie jest już wyłącznie instytucją kojarzoną z produkcją map. Papierowe mapy topograficzne nadal...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be IGN/NGI (Krajowy Instytut Geograficzny), który w poniedziałek świętuje 50-lecie istnienia, od dawna nie jest już wyłącznie instytucją kojarzoną z produkcją map. Papierowe mapy topograficzne nadal pozostają ważnym punktem odniesienia dla miłośników pieszych wędrówek, choć dziś mocno konkurują z nimi aplikacje w smartfonach. Sam instytut w ostatnich dekadach przeszedł jednak głęboką przemianę. Obecnie działa przede wszystkim jako federalny „geobroker” i odgrywa kluczową rolę w obszarach bezpieczeństwa, zarządzania kryzysowego oraz obronności.
Spis treści
Od map papierowych do danych cyfrowych
Choć IGN świętuje pięćdziesiąt lat działalności, chodzi jedynie o jego „zdemilitaryzowaną” formę. Początki instytucji sięgają bowiem 1831 r. i utworzenia „Dépôt de la guerre et de la topographie”, czyli wojskowego składu kartograficzno-topograficznego. Wraz z rozwojem technologii rola IGN znacząco się zmieniła. Papierowa mapa jest dziś tylko jednym z wielu produktów, natomiast centralne miejsce zajęły cyfrowe dane geograficzne o strategicznym znaczeniu.
Współczesny IGN określa się przede wszystkim jako federalny „geobroker” – centralny podmiot, który gromadzi własne dane, ale także integruje informacje tworzone przez innych operatorów publicznych i prywatnych, takich jak Infrabel, Elia, regiony czy TomTom. Następnie dane te są agregowane, ujednolicane i udostępniane partnerom – między innymi federalnym resortom mobilności, spraw wewnętrznych oraz obrony – za pośrednictwem wspólnej infrastruktury. Ta rola ma szczególne znaczenie w kwestiach bezpieczeństwa, zarówno w zakresie obrony terytorium, jak i ochrony ludności w razie wypadków lub klęsk żywiołowych.
Mapy dla służb ratunkowych
IGN przygotował między innymi mapy zawierające dane opracowane specjalnie z myślą o służbach ratunkowych. Chodzi na przykład o lokalizację punktów poboru wody dla straży pożarnej, przebieg gazociągów czy informacje o dostępności dróg dla ciężkich pojazdów. Wszystkie służby – policja, straż pożarna i pogotowie – korzystają dzięki temu z jednolitych informacji opartych na tych samych symbolach, zrozumiałych dla wszystkich użytkowników.
Jak wyjaśnia Ingrid Vanden Berghe, dyrektor generalna IGN, podczas poważnych pożarów lasów w 2012 r. okazało się, że służby ratunkowe korzystały z map pochodzących z różnych źródeł, co prowadziło do nieporozumień. – W czasie kryzysu nie możemy sobie pozwolić na niejednoznaczną komunikację – podkreśliła.
Aby ułatwić działania w terenie, instytut opracował narzędzie, które pozwala strefom ratownictwa samodzielnie wydrukować dokładną mapę obszaru interwencji. Vanden Berghe nazywa ją „carte capot”, nawiązując do zwyczaju omawiania działań przy mapie rozłożonej na masce pojazdu interwencyjnego.
Zdjęcia lotnicze i zarządzanie kryzysowe
Po dotkliwych powodziach z 2021 r. IGN uruchomił również usługę Geo4Crisis. W razie kryzysu na poziomie prowincji lub kraju pozwala ona szybko dostarczyć władzom zdjęcia lotnicze, które dają precyzyjny obraz zasięgu pożaru lasu albo powodzi. Prywatne firmy odpowiedzialne za wykonywanie zdjęć – zwykłych, termicznych lub lidarowych 3D – mają zgodnie z umową 12 godzin na realizację takiego zlecenia.
Równolegle IGN prowadzi projekt badawczy z udziałem uczelni i ośrodków naukowych, którego celem jest usprawnienie zarządzania kryzysowego w przypadku powodzi. Jak tłumaczy Vanden Berghe, na podstawie zdjęć satelitarnych i sztucznej inteligencji powstają modele pozwalające lepiej przewidywać, jak powódź będzie się rozwijać oraz jakie może wywołać skutki.
Instytut odpowiada także za bezpieczeństwo ruchu lotniczego, prowadząc bazę danych oraz mapę przeszkód lotniczych. Mapa ta, obowiązkowa na pokładzie wszystkich statków powietrznych poruszających się na małej wysokości, takich jak balony, śmigłowce czy samoloty sportowe, obejmuje wszystkie przeszkody wznoszące się ponad 60 metrów nad ziemią, w tym turbiny wiatrowe i budynki.
Rola w obszarze obronności
IGN, podlegający bezpośrednio ministerstwu obrony, działa również w obszarze bezpieczeństwa narodowego. Blisko 10 procent jego personelu, czyli 20 z 205 osób, jest oddelegowanych do wojska. Po podpisaniu porozumienia w 2023 r. instytut stał się wręcz „partnerem strategicznym” armii. Współpraca obejmuje produkcję specjalistycznych map, ale także badania – między innymi nad rozwiązaniami ograniczającymi ryzyko związane z atakami na systemy geolokalizacji GPS, takimi jak zakłócanie fal czy podszywanie się pod sygnał.
W kontekście zagrożenia ze strony Rosji IGN uczestniczy także w pracach prowadzonych na zlecenie NATO. Ich celem jest umożliwienie szybkiego przemieszczania wojsk i sprzętu między portem w Antwerpii a Niemcami. Takie transporty nie mogą odbywać się dowolnymi trasami – konieczne jest przygotowanie wykazu możliwych dróg. Jak wyjaśnia Vanden Berghe, analizowane są potrzebne dane, takie jak nośność i szerokość mostów czy połączenia sieci kolejowych, a także dostępne źródła. Rozmowy na poziomie NATO wciąż jednak trwają, a instytut czeka na niezbędne szczegóły, zanim rozpocznie konkretne działania.
Podróż w czasie z poziomu smartfona
Z okazji 50-lecia IGN udostępnił aplikację mobilną, która pozwala porównywać przeszłość z teraźniejszością bez zmiany ekranu. Ekran jest podzielony na dwie części: w górnej widoczna jest aktualna mapa wybranego miejsca, a w dolnej jedna z siedmiu dostępnych map historycznych, obejmujących okres od 1777 r., czyli słynnej mapy Ferrarisa, aż po 1989 r. Obie mapy można swobodnie przesuwać – druga automatycznie podąża za ruchem, pozostając zawsze w tym samym położeniu.
Aplikacja Topoferrarisviewer jest dostępna zarówno przez przeglądarkę internetową, jak i w sklepach Google Play oraz App Store.