Rutte pozytywnie o wysłaniu amerykańskich żołnierzy do Polski, ale apeluje o większą niezależność Europy
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte z aprobatą odniósł się do zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczącej skierowania 5 000 amerykańskich żołnierzy do Polski. Jednocześnie podkreślił, że strategicznym celem...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Sekretarz generalny NATO Mark Rutte z aprobatą odniósł się do zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczącej skierowania 5 000 amerykańskich żołnierzy do Polski. Jednocześnie podkreślił, że strategicznym celem Sojuszu pozostaje stopniowe ograniczanie zależności Europy od Stanów Zjednoczonych. W europejskich stolicach od miesięcy utrzymują się obawy związane z możliwym ograniczeniem amerykańskiego zaangażowania w NATO po powrocie Trumpa do Białego Domu.
Spis treści
Rutte ostrożnie komentuje decyzję USA
Mark Rutte zabrał głos po przybyciu na spotkanie NATO odbywające się w Szwecji. Jak zaznaczył, pozytywnie ocenia deklarację dotyczącą rozmieszczenia dodatkowych amerykańskich wojsk w Polsce.
Sekretarz generalny NATO podkreślił jednak równocześnie, że w dłuższej perspektywie europejscy członkowie Sojuszu muszą zwiększać własne zdolności obronne i uniezależniać się od wsparcia Stanów Zjednoczonych.
Europa uważnie obserwuje ruchy USA
Od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu europejscy przywódcy z dużą uwagą śledzą wszystkie decyzje dotyczące obecności wojsk amerykańskich w Europie. Obawy budzi przede wszystkim możliwość ograniczenia zaangażowania USA w NATO.
Trump wysyła przy tym – zdaniem wielu europejskich polityków – sprzeczne sygnały. Z jednej strony pojawiają się deklaracje wzmacniania obecności wojskowej w Europie Wschodniej, z drugiej regularnie wraca temat zmniejszenia amerykańskiego udziału w Sojuszu.
Najpierw Niemcy, teraz Polska
W ostatnich tygodniach amerykański prezydent zapowiedział wycofanie 5 000 żołnierzy z Niemiec. Według mediów decyzja miała zostać podjęta bez wcześniejszych konsultacji z europejskimi partnerami.
W czwartek Trump poinformował z kolei o skierowaniu 5 000 żołnierzy do Polski. Początkowo nie było jednak jasne, czy chodzi o całkowicie nową decyzję, czy o wcześniej planowane rozmieszczenie wojsk, które w ostatnim czasie było kwestionowane przez część wysokich rangą amerykańskich urzędników.
Szwecja również apeluje o większe wydatki na obronność
Do niejasnej sytuacji wokół amerykańskich deklaracji odniosła się także szwedzka minister spraw zagranicznych Maria Malmer Stenergard. Jak przyznała, zmieniające się komunikaty z Waszyngtonu powodują pewne zamieszanie i utrudniają ocenę sytuacji.
Szwedzka minister podkreśliła jednocześnie, że Europa powinna zwiększać własne możliwości obronne i inwestować więcej w bezpieczeństwo niezależnie od decyzji podejmowanych przez Stany Zjednoczone.