Pielęgniarz ratunkowy po tragedii w Brasschaat: “Szukanie winnego niczego nie zmieni”
Stef Vanlee – aktor i pielęgniarz ratunkowy pracujący w Szpitalu Uniwersyteckim w Antwerpii – zabrał głos po tragicznym wypadku nastolatków w Brasschaat. W rozmowie na antenie Radia 1...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Stef Vanlee – aktor i pielęgniarz ratunkowy pracujący w Szpitalu Uniwersyteckim w Antwerpii – zabrał głos po tragicznym wypadku nastolatków w Brasschaat. W rozmowie na antenie Radia 1 apelował o więcej empatii wobec młodych ludzi i przestrzegał przed pochopnym ocenianiem uczestników tragedii w mediach społecznościowych. Jego zdaniem okres dojrzewania wiąże się z dużą kruchością emocjonalną i presją otoczenia, dlatego zamiast natychmiastowego oskarżania warto skupić się na rozmowie i edukacji – również w rodzinach.
Spis treści
Tragedia, która szczególnie go poruszyła
Vanlee na co dzień pracuje na oddziale ratunkowym i regularnie spotyka się z ofiarami ciężkich wypadków, także młodymi osobami. Jak przyznał, zdarzenie w Brasschaat, w którym zginął 16-latek, a trzech innych nastolatków zostało rannych, wyjątkowo mocno nim wstrząsnęło. Na początku roku występował tam razem z Michaelem Ghyselsem ze spektaklem „Fractie van een seconde”, poświęconym konsekwencjom wypadków drogowych. Ghysels sam został sparaliżowany po wypadku i wspólnie z Vanlee odwiedza szkoły oraz miejscowości we Flandrii, opowiadając o skutkach takich tragedii.
Kierowca odpowiedzialny za wypadek nie posiadał prawa jazdy i poruszał się z dużą prędkością. Zdaniem Vanlee ta tragedia pokazuje, jak ważne są działania edukacyjne i rozmowy o bezpieczeństwie na drogach. Pielęgniarz podkreśla, że doświadczenia zdobyte na oddziale ratunkowym stara się wykorzystywać w sposób, który może skłonić innych do refleksji nad własnym zachowaniem.
Nastolatki działają pod wpływem emocji i otoczenia
Vanlee zwraca uwagę, że oceniając zachowanie młodych kierowców, należy pamiętać o specyfice wieku dojrzewania. Jak przypomina, ludzki mózg dojrzewa w pełni dopiero około 25. roku życia. Nastolatki są bardziej podatne na presję rówieśników, częściej podejmują ryzyko i próbują przekraczać granice. Według niego jest to naturalna część dorastania, a granica między odpowiedzialnością a niedojrzałością bywa bardzo cienka.
Pielęgniarz uważa, że właśnie tego kontekstu zabrakło w wielu komentarzach publikowanych po tragedii w mediach społecznościowych. Jak podkreśla, wiele osób natychmiast próbuje wskazać winnego, zamiast zastanowić się nad wszystkimi okolicznościami zdarzenia i wyciągnąć z niego szersze wnioski.
Skutki wypadku dotykają znacznie więcej osób
Vanlee przypomina również, że dramatyczne wypadki mają wpływ nie tylko na bezpośrednich uczestników. W spektaklu, który tworzy razem z Ghyselsem, każda osoba dotknięta konsekwencjami wypadku symbolizowana jest przez kolejny ustawiany na scenie pachołek drogowy. Pod koniec przedstawienia scena niemal całkowicie się nimi zapełnia. Ma to pokazywać, jak szeroko rozchodzą się skutki jednego tragicznego zdarzenia – od rodzin i przyjaciół po ratowników medycznych i świadków.
Rozmowa z dziećmi pozostaje kluczowa
Obok spektakli organizowanych we Flandrii oraz kampanii prowadzonych w internecie, radiu i telewizji, Vanlee szczególnie podkreśla znaczenie codziennych rozmów w domu. Zachęca rodziców, aby regularnie rozmawiali z nastolatkami o bezpieczeństwie i odpowiedzialności, nawet jeśli młodzi ludzie nie zawsze chcą tego słuchać.
Jak zaznacza, takie rozmowy mają ogromne znaczenie i mogą realnie wpływać na zachowanie młodych osób. Tragiczne wydarzenia z minionego weekendu po raz kolejny pokazały, jak bardzo potrzebny jest otwarty dialog z dorastającymi dziećmi.