Wielka Brytania odmówiła wjazdu Filipowi Dewinterowi z Vlaams Belang
Brytyjskie władze cofnęły Filipowi Dewinterowi z partii Vlaams Belang elektroniczne zezwolenie na podróż ETA (Electronic Travel Authorization). Oznacza to, że flamandzki polityk skrajnej prawicy nie...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Brytyjskie władze cofnęły Filipowi Dewinterowi z partii Vlaams Belang elektroniczne zezwolenie na podróż ETA (Electronic Travel Authorization). Oznacza to, że flamandzki polityk skrajnej prawicy nie może obecnie wjechać na terytorium Wielkiej Brytanii. Jako uzasadnienie decyzji brytyjskie służby wskazały, że obecność Dewintera nie byłaby „zgodna z interesem publicznym”. Sprawa wywołała reakcję kierownictwa Vlaams Belang, które domaga się wyjaśnień od brytyjskich władz.
Zaproszenie na demonstrację w Londynie
Bezpośrednim tłem całej sprawy było zaproszenie skierowane do Filipa Dewintera przez brytyjskiego działacza skrajnej prawicy Tommy’ego Robinsona. Polityk Vlaams Belang miał pojawić się w Londynie na demonstracji antyimigracyjnej.
Brytyjskie służby uznały jednak, że obecność jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków flamandzkiej skrajnej prawicy na terenie Zjednoczonego Królestwa nie leży w interesie publicznym. W efekcie cofnięto mu elektroniczne zezwolenie ETA, które jest wymagane do wjazdu do kraju.
Vlaams Belang żąda wyjaśnień
Decyzja władz brytyjskich spotkała się z ostrą reakcją kierownictwa Vlaams Belang. Przewodniczący partii Tom Van Grieken poinformował, że zwrócił się pisemnie do ambasadora Wielkiej Brytanii w Belgii z prośbą o wyjaśnienie powodów tej decyzji.
Lider Vlaams Belang oczekuje również działań ze strony belgijskiego rządu federalnego. Jego zdaniem brytyjski ambasador powinien zostać wezwany do przedstawienia oficjalnych wyjaśnień dotyczących odmowy wjazdu dla flamandzkiego deputowanego.